Zamieszki w Strefie Gazy

106

Dziesiątki tysięcy Palestyńczyków zamieszkujących Strefę Gazy rozpoczęło przygraniczne protesty, w których zmierzyli się z 30 tysiącami izraelskich żołnierzy. Demonstranci domagają się prawa do powrotu emigrantów na tereny obecnie zajmowane przez Izrael. Według wstępnych założeń kulminacja protestów ma nastąpić 15 maja, w dzień upamiętniający wysiedlenie Palestyńczyków po ogłoszeniu niepodległości Izraela. 

Cel protestów

Demonstracje rozpoczęto 30 marca. Jest to dzień upamiętnienia śmierci 6 arabskich obywateli Izraela, którzy zginęli z rąk izraelskich sił bezpieczeństwa podczas protestów sprzeciwiających się konfiskatom ziem w północnej części Izraela w 1976 r. Demonstracje zorganizowano w obronie prawa Palestyńczyków do powrotu na ziemie z których oni lub ich przodkowie zostali wysiedleni od 1948 roku. Według wstępnych założeń kulminacja protestów Palestyńczyków ma nastąpić 15 maja w dniu tzw. Nakby (ar. dzień katastrofy), kiedy to 70 lat temu nastąpiło przesiedlenie 700 tys. Arabów z terenów nowo powstałego Izraela.

Izrael nie dopuszcza możliwości udzielenia Arabom prawa do powrotu ze względu na obawy, że będą oni stanowić zagrożenie dla Żydów. Izraelskie władze uważają, że uchodźcy oraz ich potomkowie powinni zamieszkać na terenach przyszłego państwa palestyńskiego (które mają obejmować Strefę Gazy i Zachodni Brzeg). Jednak rozmowy pokojowe dążące do współistnienia dwóch państw na ziemiach Palestyny bezowocnie zakończyły się w 2014 roku.

Sytuacja w Strefie Gazy

Według izraelskich władz powodem wybuchu zamieszek nie były pokojowe demonstracje tylko agresywne zachowania mieszkańców Strefy Gazy. Ci systematycznie obrzucają izraelskie wojska kamieniami oraz toczą w ich kierunku podpalone opony. Co najmniej 5 (wg Hamasu) do 8 (wg Izraela) zabitych w zamieszkach osób to aktywni działacze Hamasu.

Przedstawiciele palestyńskiej służby zdrowia podają , że działania sił Izraela polegały przede wszystkim na ostrzeliwaniu demonstrantów. Ponadto, użyto przeciwko nim gazu łzawiącego i gumowych pocisków.

Palestyńskie obozowiska zostały utworzone kilkaset metrów od granicy z Izraelem. Obecnie stacjonują w nich nawet rodziny z dziećmi, które grają tam w piłkę nożną jednocześnie ignorując wezwania izraelskich żołnierzy do trzymania się z daleka od granicy. Według izraelskich władz odpowiedzialność za zorganizowanie demonstracji spoczywa na Hamasie. Działaczy organizacji oskarża się o celowe narażanie kobiet i dzieci na utratę życia przez zachęcanie ich do wzięcia udziału w protestach.

Stanowisko ONZ

Z inicjatywy Kuwejtu sprawą zamieszek zajęła się Rada Bezpieczeństwa ONZ. Według wstępnych danych, od czasu rozpoczęcia demonstracji w starciach zginęło 16 palestyńskich cywilów z czego najmłodszy miał 16 lat. Rannych zostało ponad 1400 osób, z czego 400 ucierpiało w wyniku ostrzelania. Sekretarz Generalny ONZ, António Guterres postanowił, że ONZ powinna wszcząć niezależne śledztwo w sprawie zamieszek. Miało ono dotyczyć użycia ognia przez izraelskich żołnierzy. ONZ poinformowało Izrael, że wszystkie działania prowadzone przez siły zbrojne muszą być zgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym. Ponadto, działania zagrażające życiu Palestyńczyków powinny być podejmowane jedynie w ostateczności. Przedstawiciele ONZ obawiają się, że sytuacja w Strefie Gazy może ulec pogorszeniu. Jednak śledztwo nie zostanie rozpoczęte ze względu na sprzeciw Stanów Zjednoczonych.

PODZIEL SIĘ
Uczestniczka studiów II stopnia na kierunku stosunki międzynarodowe i studia azjatyckie (moduł bliskowschodni) oraz Junior Researcher w firmie East Analytics. Specjalizuje się przede wszystkim w konfliktach zbrojnych na świecie oraz szeroko pojętej tematyce gospodarczej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here