W obawie o jakość społeczeństwa – zabieg przymusowej sterylizacji w Japonii

310

W 1972 roku pewna Japonka, mająca wówczas 15 lat, została poddana zabiegowi, który zmienił całe jej życie. Przekreślił on jej szanse na szczęśliwe małżeństwo i spowodował wiele problemów zdrowotnych. Dziewczyna stała się jedną z 25 000 ofiar, na których przeprowadzono zabieg przymusowej sterylizacji w ramach japońskiego prawa, które miało zapobiec narodzinom “gorszych” dzieci. Obecnie 60-letnia już kobieta postanowiła zawalczyć o swoje prawa i wstąpiła na drogę sądową, żądając zadośćuczynienia.

Walka o swoją godność

Poszkodowana Japonka wniosła pozew do sądu, pragnąc odszkodowania od japońskiego rządu za to, co ją spotkało. Swoją decyzję argumentuje tym, że Eugenic Protection Law w ramach którego wykonano zabieg przymusowej sterylizacji, było niezgodne z obowiązującą konstytucją, ponieważ naruszało prawo do decydowania o swoim szczęściu. Jest to pierwsza tego typu sprawa w Kraju Kwitnącej Wiśni. Pozostałe ofiary mają nadzieję, że utoruje ona drogę do uzyskania oficjalnych przeprosin od rządu.

Według oficjalnych dokumentów kobieta została wysterylizowana, ponieważ zdiagnozowano u niej “dziedziczne upośledzenie umysłowe”. Jednak jej rodzina nie zgadza się z tym orzeczeniem. Krewni ofiary twierdzą, że doznała ona uszkodzenia mózgu z powodu zbyt dużej dawki środków anestezjologicznych podanych jej przed operacją rozszczepu podniebienia.

Pierwsza rozprawa odbyła się 28 marca w sądzie rejonowym w Sendai. Przedstawiciele rządu zażądali odrzucenia pozwu, twierdząc, że procedura ta była legalna w owym czasie. Zwrócili uwagę, że zapis o przymusowej sterylizacji został zniesiony dopiero w 1996 roku. Kobieta jednak się nie ugięła i dalej pragnie rekompensaty w wysokości 11 milionów jenów. Japoński minister zdrowia, Katsunobu Kato, odmówił komentarza na ten temat, twierdząc, że nie zna szczegółów.

Powojenny „gorszy sort”

Tuż po II Wojnie Światowej Japonia próbowała się uporać z szokiem spowodowanym kapitulacją. W owym czasie niektórzy politycy zaczęli głosić potrzebę “poprawienia jakości narodu”. Wówczas powołano Eugenic Protection Law, w ramach którego funkcjonował zapis o przymusowej sterylizacji. Pierwsze zdanie tego prawa brzmiało: “Celem tej ustawy jest zapobieganie narodzinom gorszych potomków w ramach ochrony eugenicznej oraz zapewnienie bezpieczeństwa zdrowiu i życiu matki”.

Prawo to było wymierzone w osoby, które zostały zdiagnozowane jako cierpiące na dziedziczną chorobę psychiczną, “dziedziczne upośledzenie umysłowe” oraz choroby genetyczne. Późniejsza nowelizacja objęła również ludzi, chorujących na niedziedziczne schorzenia, takie jak trąd.

Yasutaka Ichinokawa, profesor socjologii na Uniwersytecie Tokijskim, stwierdził, że psychiatrzy sami identyfikowali pacjentów, na których według nich powinien zostać przeprowadzony zabieg przymusowej sterylizacji. Wpływ na taką decyzję mieli również pracownicy domów opieki nad osobami, cierpiącymi na różnego rodzaju upośledzenia umysłowe. Poza tym odpowiedzialni za to byli przede wszystkim urzędnicy opieki społecznej zwani minsei-iin. Według Ichinokawy pracownicy tych placówek uważali, że działają dla dobra chorych. Zabieg przymusowej sterylizacji mógł zostać przeprowadzony bez zgody krewnych badanych osób. Jeżeli dany lekarz uznał, że jest to konieczne dla dobra interesu publicznego, wystarczyło uzyskać zgodę od lokalnego zespołu oceniającego na przeprowadzenie operacji.

W 1953 roku ówczesny minister zdrowia stwierdził, że zatwierdzona sterylizacja powinna się odbyć, nawet jeśli sam zainteresowany się temu sprzeciwia. Polityk powiedział, że w takim przypadku użycie siły fizycznej, środków anestezjologicznych lub oszustwa w celu uzyskania zgody jest konieczne. W latach 50. przeprowadzano około 1 362 zabiegów przymusowej sterylizacji. W kolejnej dekadzie liczba ta zaczęła się zmniejszać. W 1972 roku rząd zaproponował nowelizację Eugenic Protection Law, która pozwoli kobiecie z uszkodzonym płodem na dokonanie aborcji. Zapis o przymusowej sterylizacji został zniesiony dopiero w 1996 roku. Według Japońskiego Zrzeszenia Izb Adwokackich w latach 1948–1996 około 25 000 osób zostało wysterylizowanych w ramach tego prawa, z czego 16 500 ofiar nie wyraziło zgody na poddanie się tej operacji. Najmłodsze osoby, na których przeprowadzono zabieg przymusowej sterylizacji miały 9–10 lat. 70% odnotowanych przypadków dotyczyło kobiet.

Wołanie o sprawiedliwość

Pierwsze głosy wzywające do zadośćuczynienia ofiarom pojawiły się już w 2000 roku. Kwestia wypłaty odszkodowań została poruszona na obradach parlamentu. Adwokaci wezwali rząd do przyjrzenia się faktom, dotyczącym tej sprawy oraz zaoferowania rekompensaty pokrzywdzonym. Jednak politycy nie byli skorzy do udzielania odpowiedzi. Odmawiali zbadania sprawy i zaoferowania przeprosin, twierdząc, że cały proceder dział się w ramach prawa.

Świat również nie został obojętny na te problemy. ONZ często wzywa Japonię do rozliczenia się ze swoją przeszłością. Ostatnio rada Narodów Zjednoczonych zaapelowała do rządu Kraju Kwitnącej Wiśni o zaprzestanie dyskryminacji kobiet. Dalia Leinarte, przewodnicząca rady, oświadczyła, że zabieg przymusowej sterylizacji był aktem pogwałcenia praw kobiet.

Eugenika wciąż żywa

Zabieg przymusowej sterylizacji nie został jednak całkowicie zakazany. Taka operacja wykonywana jest dalej na osobach trans płciowych. Japońska ustawa 111 z 2003 roku stanowi, że osoba chcąca zmienić swoją płeć musi poddać się zabiegowi przymusowej sterylizacji. To prawo również wzbudza wiele kontrowersji. W grudniu zeszłego roku pozarządowa organizacja, zajmująca się ochroną praw człowieka, Humans Rights Watch, wezwała Japonię do zaprzestania wykonywania tej operacji na osobach trans płciowych.

Jednak eugeniczne podejście zgodnie, z którym niektóre osoby nie zasługują na to, aby żyć, dalej jest obecne w japońskim społeczeństwie. Przykładem tego jest głośna zbrodnia, która wstrząsnęła krajem w 2016 roku. Wówczas w ośrodku opieki społecznej dla osób niepełnosprawnych w mieście Sagamihara doszło do morderstwa 19 rezydentów. Masakry tej dokonał były pracownik placówki. Twierdził, że osoby cierpiące na poważne upośledzenie powinny być wyeliminowane, ponieważ przynoszą innym jedynie nieszczęście.

Szansa na rekompensatę

Kwestia zabiegów przymusowej sterylizacji wzbudza wiele kontrowersji. Jedno jest pewne, przez prawie 50 lat swojego obowiązywania ustawa eugeniczna skrzywdziła wiele osób. Jednak jej ofiary w końcu chcą przemówić i opowiedzieć innym o swojej tragedii. W tym wszystkim ważne jest również podjęcie szybkich działań, ponieważ lokalne władze zdążyły już zniszczyć część dokumentów, dotyczących przeprowadzonych zabiegów. Ponadto wiele ofiar i ich rodziny są już w podeszłym wieku.        

Władze Japonii wyraziły też chęć na rozwiązanie tej sprawy, urzędnik ministerstwa zdrowia oświadczył agencji prasowej AFP, że rząd spotka się indywidualnie z ofiarami, na których przeprowadzono zabieg przymusowej sterylizacji. Mężczyzna stwierdził jednak, że politycy “nie mają w planach zaoferowania środków pokrywających wszystkie przypadki”. Natomiast Kyodo news podało, że rząd planuje we współpracy z lokalnymi władzami opracować plan przyszłych odszkodowań.

Nadzieję na pozytywne zakończenie historii pokrzywdzonej Japonki daje sprawa z 2005 roku. Wówczas japoński sąd po raz pierwszy nakazał wypłatę odszkodowań osobie, na której został przeprowadzony zabieg przymusowej sterylizacji, gdy była chora na trąd.  

(wt)

PODZIEL SIĘ
mm
Fascynatka japońskiej popkultury, w szczególności gier komputerowych oraz kinematografii. Interesuje się również muzycznym nurtem visual kei. Nie obce są jej problemy społeczne Kraju Kwitnącej Wiśni, którymi zajmuje się w swojej pracy naukowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here