Premier Netanjahu ostrzega przed potencjałem atomowym Iranu

W poniedziałkowy wieczór premier zwołał konferencję w kwaterze głównej armii izraelskiej w Tel Awiwie, gdzie przedstawił dowody na niepokojący rozwój atomowych ambicji Iranu. Skrytykował porozumienie nuklearne z 2015 r. i uznał to państwo za główne zagrożenie dla pokoju w regionie.

„Iran kłamał” – od mocnego, stanowczego sformułowania rozpoczął swoje przemówienie. Następnie szef izraelskiego rządu za pomocą prezentacji multimedialnej przedstawił dowody na naruszenie układu o projekcie atomowym przez państwo irańskie – potajemny rozwój programu, zwiększanie zasięgu pocisków, blokowanie możliwości  kontroli przez obserwatorów międzynarodowych, przenoszenie dokumentów do tajnych baz w Teheranie bez wiedzy sygnatariuszy porozumienia. Dostęp do tych informacji – poprzez filmy wideo, zdjęcia, pliki, płyty CD, dokumenty papierowe w oszałamiającej  liczbie 55 tys. stron – zawdzięczać mamy sprawnym działaniom Mossadu.  Uznał to za „wielkie osiągnięcie wywiadowcze” i idealny przykład współpracy izraelsko – amerykańskiej na tej płaszczyźnie. Strona irańska zaprzeczyła wszelkim stawianym jej zarzutom.

Prezydent Donald Trump uznał izraelskie doniesienia za zgodne ze swoimi poglądami na kwestię Iranu – jako głównego czynnika destabilizacji, niezgody i eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie (kraj ten był regularnie potępiany w jego wypowiedziach). Z umowy jednak nie chce się wycofać prezydent Francji Emmanuel Macron, który kontaktował się w tej sprawie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Wygląda na to że istnieją zasadnicze różnice pomiędzy kluczowymi zachodnimi przywódcami w tej istotnej kwestii. Prezydent Iranu Hasan Rouhani odrzuca wszelkie możliwości negocjacji w tej sprawie. Stany Zjednoczone do 12 maja mają podjąć decyzję odnośnie wycofania z porozumienia i ewentualnego nałożenia sankcji.

W 1981 r. Izrael dokonał ataku na reaktor jądrowy Tammuz 1 (Osirak) w Iraku, który wydawał się wówczas znaczącym zagrożeniem (zdarzenie znane jako Operacja Opera). Choć Izrael nigdy oficjalnie tego nie potwierdził, powszechnie wiadomo że dysponuje on zasobami nuklearnymi skoncentrowanymi w ośrodku Dimona na pustyni Negew. Od początku swojego istnienia państwo to starało się uzyskać dostęp do broni atomowej, działania w tym celu zintensyfikowały się w latach 60. (pozyskanie uranu przez Operację Plumbat), ale początki Dimony to jeszcze lata 50. i porozumienie izraelsko – francuskie w sprawie budowy reaktora. W 1986 r. sensacyjne informacje na temat izraelskiego programu nuklearnego przekazał brytyjskiej prasie były pracownik techniczny Dimony, Mordechaj Wanunu. Uprowadzony przez agentów Mossadu z Rzymu, został dwukrotnie skazany w Izraelu na karę więzienia.

AKTUALIZACJA 9.05.2018:

Po wycofaniu się prezydenta USA z traktatu nukelarnego z Iranem, premier Izraela wyraził pełne poparcie dla tej „wspaniałej decyzji o odrzuceniu fatalnego porozumienia nuklearnego z terrorystycznym reżimem w Teheranie.” Niemal w tym samym czasie doszło do ataku na wykorzystywane przez Iran instalacje militarne pod Damaszkiem. Syryjskie źrdóła oskarżyły Izrael o przeprowadzenie tego uderzenia rakietowego.

PODZIEL SIĘ
Studentka studiów bliskowschodnich, moduł Izrael w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Zaangażowana w działalność Bliskowschodniego Koła Naukowego UJ i Stowarzyszenia Dni Izraela w Krakowie. Zainteresowania - polityka, kultura i społeczeństwo Izraela i jego relacje z innymi państwami, język hebrajski, konflikt izraelsko - palestyński, media na Bliskim Wschodzie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here