Wybory parlamentarne w Malezji: ostatnie dni kampanii

58

28 kwietnia formalnie rozpoczęła się kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi w Malezji. Zapoczątkowana została oficjalnym zarejestrowaniem kandydatów przez Komisję Wyborczą. Na początku kwietnia premier Najib Razak rozwiązał parlament. Wybory parlamentarne w Malezji odbędą się już w środę 9 maja.

W walce o 222 mandaty w Izbie Reprezentantów, faworytem jest rządząca koalicja Frontu Narodowego (Barisan Nasional), skupiająca 13 ugrupowań. Na czele jej stoi Razak, lider największego z nich, Zjednoczonej Malezyjskiej Organizacji Narodowej (UNMO). Rywalizować on przede wszystkim będzie z opozycyjnym Sojuszem Nadziei (Pakatan Harapan). Jego liderem jest były premier Malezji w latach 1981-2003, 92-letni Mahathir bin Mohamad, były mentor Razaka w ramach UNMO. Mahathir zdecydował się na powrót do polityki w szeregach opozycji właśnie w celu odebrania władzy tracącemu poparcie społeczne aktualnemu premierowi.

W poprzednich wyborach w 2013 roku rządzący od 1957 roku Front Narodowy zachował większość w parlamencie. Jednakże po raz pierwszy uległ opozycji w głosowaniu powszechnym, zdobywając zaledwie 47 procent głosów. Z tego powodu nadchodzące wybory parlamentarne w Malezji mogą być najtrudniejszymi w historii dla Barisan Nasional. Wg analityków koalicja pomimo spadku poparcia jednak pozostaje głównym kandydatem do wyborczego zwycięstwa m.in. ze względu na podział w ramach opozycji i funkcjonujący w Malezji system wyborczy.

Mahathir wygrywając wybory w wieku niespełna 93 lat stałby się najstarszym szefem rządu na świecie. Jak sam zapowiedział, uporządkowanie sytuacji politycznej w kraju po Froncie Narodowym zajęłoby mu dwa lata. Dla Razaka, triumf w wyborach oznaczałby trzecią kadencję w roli premiera rządu Malezji.

Wybory parlamentarne w Malezji spowodowały, że retoryka rządzącej koalicji skupia się wokół kwestii socjalnych i społecznych. Pomimo wzrostu gospodarczego w okresie rządów Razaka (np. 5.9% wzrostu PKB w 2017 roku) i niskiego poziomu bezrobocia, obserwatorzy zwracają uwagę na niezadowolenie społeczne. Związane jest ono z aktualną sytuacją ekonomiczną, objawiającą się znacznym wzrostem kosztów życia w Malezji. Powoduje to zaskakujący i zauważalny spadek poparcia rządu nawet ze strony tradycyjnie wspierającej go społeczności malajskiej.

Wypowiedzi przedwyborcze Razaka i Mohamada

Jedną z najczęściej powtarzanych obietnic wyborczych urzędującego premiera, tym razem wypowiedzianą 1 maja na spotkaniu z wyborcami z okazji międzynarodowego święta pracy, jest chęć podwyższenia o 50% płacy minimalnej w wypadku zwycięstwa Frontu Narodowego w wyborach w okresie następnej kadencji parlamentu. Obecnie znajduje się ona na poziomie 1000 ringgitów (ok. 250 dolarów) w Zachodniej Malezji i 920 ringgitów w stanach: Sabah i Sarawaku (ok. 230 dolarów).

Innymi z socjalnych obietnic powtórzonych przez Razaka w czasie przemówienia są m.in. zwiększenie finansowania systemu ubezpieczeń społecznych oraz istotna z perspektywy elektoratu Barisan Nasional chęć zwiększenia państwowego wsparcia finansowego ludności wiejskiej.

Tym samym program polityczny Frontu Narodowego, opublikowany przed wyborami na początku kwietnia, był odpowiedzią na problemy ekonomiczne uboższej części społeczeństwa. Do jego najważniejszych elementów należą także rozwój infrastruktury transportowej, zapowiedź stworzenia nowych miejsc pracy, poprawienie warunków mieszkaniowych, zwiększenie pomocy społecznej, zasiłków czy zapewnienie powszechnej opieki dla dzieci.

Problem 1MDB

Drugim istotnym problemem urzędującego premiera nieprzerwanie pozostaje skandal związany z zadłużeniem malezyjskiego funduszu majątkowego 1Malaysia Development Berhad (1MDB), założonego na początku pierwszej kadencji Najiba Razaka w 2009 roku, który następnie stał na czele jego grupy doradczej.

W 2015 roku oskarżono Razaka oraz jego współpracowników o defraudację pieniędzy z funduszu oraz przesłanie blisko 700 milionów dolarów na jego konta bankowe. Pomimo tłumaczeń premiera oraz krajowego procesu, stwierdzającego, że kwota ta została mu darowana przez przedstawicieli Arabii Saudyjskiej, zaś 90% jej zwrócił, sprawa pozostaje istotnym elementem retoryki opozycji, zwłaszcza w wypowiedziach Mahathira , oraz przedmiotem międzynarodowych śledztw, m.in. amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, ze względu na zadłużenie 1MDB sięgające 42 miliardy ringgitów.

„To typowe dla niego, że przed wyborami obiecuje wiele w wypadku jego wygranej. Początkowy kapitał 1MDB wynosił 1 milion ringgitów, a on wziął i zadłużył go na 42 miliardy. Wyobraźcie sobie, że macie 1 milion, a następnie pożyczacie i tracicie 42 miliardy” – komentował Mahathir w czasie spotkania z wyborcami w stanie Pahang, wielokrotnie wcześniej oskarżając Razaka o korupcję.

Miejsce wyborczego spotkania nie było przypadkowe – wywodzący się z tego stanu Razak tam walczy o reelekcję. Kwestią sporną jest czy kwestia domniemanej korupcji przechyli szalę zwycięstwa na korzyść opozycji. Jak wskazują badania społeczne, dla niezadowolonych z obecnych rządów, zwłaszcza malajskiej ludności wiejskiej, decydujące są kwestie ekonomiczne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here