Kolejne zagrożenie dla wolności mediów w Kambodży po sprzedaży gazety

72

Kambodżański anglojęzyczny dziennik „The Phnom Penh Post” został sprzedany malezyjskiemu wydawcy. To kolejne zagrożenie dla wolności mediów w Kambodży – oceniają obserwatorzy.

Do tej pory gazeta należała do australijskiego wydawcy, Post Media Ltd., na czele którego stał Bill Clough. Od momentu powstania, czyli od 1992 roku, zdobyło sobie ono opinię niezależnego źródła dziennikarstwa w Kambodży. Ostatecznie zostało ono sprzedane malezyjskiemu inwestorowi, Sivakumarowi G.

Główną z przyczyn takiej decyzji miała być kara podatkowa wysokości blisko 5 milionów dolarów nałożona przez aparat państwowy na wydawnictwo. Ze względu na przeszłe działania rządu w tym kierunku, wielu uznało to za kolejne zagrożenie dla wolności mediów w Kambodży

Jak bowiem informowaliśmy w ubiegłym roku, z podobnych przyczyn – roszczeniu państwa o zaległe podatki na kwotę 6,3 miliona dolarów, których nie był w stanie spełnić wydawca – zamknięto inną z uznawanych za niezależne gazet, The Cambodia Daily. Z racji faktu, że żądanie zwrotu pieniędzy nastąpiło w tym samym okresie, co aresztowanie jednego z liderów opozycji, Kema Sokhi – ruch ten uznano za stricte polityczny i wymierzony w niezależność mediów w kraju.

Według Clougha, decydujące dla dokonania sprzedaży było powszechne osłabnięcie wpływów reklamowych z gazet – także w Kambodży. Zarazem kwestionował on jednak kwestie problemów podatkowych dla jego decyzji. Problem podatków miał zostać rozwiązany za sprawą porozumienia, a decyzja o konfiskacie majątku wydawnictwa została zawieszona.

Sytuacja mediów w Kambodży po sprzedaży

W opinii byłego redaktora naczelnego, Chada Williamsa, rząd mógł zmusić wydawcę do sprzedaży. „Z zewnętrznej perspektywy, najbardziej problematyczny jest timing między porozumieniem w sprawie kary podatkowej a sprzedażą. Szanse na przypadek są niewielkie […] Rząd Kambodży mógł skorzystać z groźby zamknięcia gazety do wymuszenia sprzedaży” – komentował Williams.

Wątpliwości budzi także sam nabywca wydawnictwa. Wg doniesień medialnych, Sivakumar G stoi na czele firmy pijarowej Asia PR, której byłym klientem był … premier Kambodży, Hun Sen. Inny malezyjski wydawca czasopisma „The Khmer Times” wyznaczył jej pro-rządową linię wydawniczą. Stąd też istnieje ryzyko, że podobnie może być w przypadku „The Phnom Penh Post”. Na ten moment trudno jednoznacznie ocenić potencjalny kierunek rozwoju gazety ze względu na nieznajomość nowego właściciela na rynku medialnym.

„The Post jest ostatnią gazetą, która od dawna bada korupcję oraz inne nielegalne działania w polityce” – komentowała Abby Seiff. Wg mieszkającej w Kambodży dziennikarki: „Środowisko dziennikarskie jest zaniepokojone konsekwencjami, jakie nieść może sprzedaż. Pozostały dwa miesiące do wyborów, a to ostatnie niezależne media pozostające w kraju”.

W rankingu przygotowanym przez „Reporters Without Border” Kambodża zajmuje 142 miejsce w World Press Freedom Index na 180 krajów ujętych w zestawieniu. Tym samym zanotowała spadek o 10 miejsc w porównaniu do ubiegłego roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here