Wzrost represji politycznych w Wietnamie – przyczyny

161

Dziesięciu aktywistów zajmujących się kwestiami praw człowieka i wolności obywatelskich w Wietnamie w pierwszych tygodnia kwietnia zostało skazanych przez podporządkowane władzy tamtejsze sądy na surowe kary więzienia. Wzrost represji politycznych w Wietnamie podyktowany jest konkretnymi czynnikami zewnętrznymi oraz wewnętrznymi, których omówienie jest celem niniejszego artykułu.

Zatrzymania i procesy polityczne w Wietnamie nie są niczym nowym. Jednak jak alarmują organizacje pozarządowe, ostatnich kilkanaście miesięcy upłynęło pod znakiem wyraźnego wzrostu prześladowań politycznych. Przejawami tego są kolejne wyroki skazujące pod adresem bloggerów czy aktywistów próbujących organizować opozycję przeciwko polityce Komunistycznej Partii Wietnamu.

Procesy polityczne w Wietnamie w kwietniu 2018 roku

5 kwietnia na kary więzienia od siedmiu do piętnastu lat w łączonym procesie sąd w Hanoi skazał sześciu aktywistów (Nguyen Van Dai, Le Thu Ha, Pham Van Troi, Nguyen Trung Ton, Nguyen Bac Truyen i Truong Minh Duc) za udział w organizacji “Braterstwo na rzecz Demokracji” pod zarzutami działania przeciwko interesowi kraju. Założona w 2013 roku sieć opozycjonistów i obrońców praw człowieka, skupia się na działaniach na rzecz tych problemów w Wietnamie. Jej członkowie często w podobnych procesach politycznych byli już pozbawieni wolności w przeszłości.

Deklarowanymi zadaniami organizacji są walka o ochronę przewidzianych we wietnamskiej konstytucji oraz konwencjach międzynarodowych. Ponadto – budowa demokratycznego społeczeństwa w Wietnamie. Zdaniem sądu jednak – celem było spowodowanie „obalenia administracji ludowej”. Było to przyczyną surowych kar przewidzianych w tamtejszym kodeksie karnym za działania wymierzone przeciwko istnieniu kraju.

Na karę piętnastu lat więzienia skazany został Nguyen Van Dai, współzałożyciel grupy, prawnik, jeden z najbardziej znanych w Wietnamie opozycjonistów. Nguyen Van Dai, wcześniej skazany na cztery lata więzienia w 2009 roku, zatrzymany został już na jesień 2015 roku. W kwietniu 2017 roku, został nagrodzony przez Niemieckie Stowarzyszenie Sędziów nagrodą za pracę wykonaną na rzecz praw człowieka. Do jego procesu wraz z osobami zatrzymanymi w ubiegłym roku doszło dopiero teraz. Protesty otoczenia międzynarodowego nie wpłynęły na ostateczny wyrok sądu w Hanoi.

10 kwietnia na karę trzynastu lat więzienia – także za członkostwo w „Braterstwie na rzecz Demokracji” – skazany został Nguyen Van Tuc. 2 dni później sąd ludowy w prowincji Ha Tinh z kolei skazał pod tymi samymi zarzutami aktywistkę Tran Thi Xuan. Za „antyrządową propagandę na facebooku” na karę 7 lat więzienia oraz 5 lat aresztu domowego osadzony został Nguyen Viet Dung. Inny z członków Braterstwa dla Demokracji, Vu Van Hung, skazany został na rok więzienia za “powodowanie publicznego nieporządku”.

Stanowisko organizacji pozarządowych

Według dwóch wiodących organizacji pozarządowych walczących o prawa człowieka – Amnesty International oraz Human Rights Watch – od 2017 roku mówić można o znaczącym wzroście liczby procesów politycznych.

Według Amnesty International, liczba “więźniów sumienia” (osób skazanych za manifestację poglądów politycznych) na koniec 2017 roku wzrosła niemal do 100. W raporcie HRW szacuje się, że liczba więźniów politycznych przekroczyła tę liczbę.

Wraz ze znacznym wzrostem liczby procesów politycznych – doszło do intensyfikacji ataków fizycznych na bloggerów i aktywistów. Zakłada się, że w samym 2017 roku doszło do co najmniej kilkudziesięciu zidentyfikowanych ataków na opozycjonistów przez nieznanych sprawców.

Przyczyny wewnętrzne

Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy, wskazuje się na kwestie wewnętrzne i zewnętrzne.

Jak podkreślają obserwatorzy, dla partii monopolizującej władze w kraju, internet stanowi coraz wyraźniejsze zagrożenie. Pogląd ten w wypowiedzi dla “Washington Post” potwierdza Zachary Abuza – amerykański profesor specjalizujący się w polityce i życiu społecznym Wietnamu, wg którego: “Komunistyczna Partia Wietnamu ma związane ręce. [Z jednej strony] jest zobligowana do zachowania monopolu na władzę i czuje się zagrożona przez social media. Jednak internet jest relatywnie łatwo dostępny”. Jak wskazuje, przeciwieństwie do Chin, Wietnam nie może pozwolić tym samym sobie na kontrolę internetu wzorem tej Państwa Środka. Tłumaczyć to może kolejne działania wymierzone w bloggerów czy “Braterstwo na rzecz Demokracji”, skupiającego się właśnie na działalności w internecie.

Innym z istotnych względów, mogących tłumaczyć kolejne procesy polityczne, jest chęć strofowania autorów, opisujących bieżące problemy rządu, związanych z korupcją, protestami społecznymi i problemami lokalnymi, które w ostatnim czasie są istotnym problemem dla władzy. Odzwierciedleniem tego jest ubiegłoroczny proces Nguyen Ngoc Nhu Quynh, znanej pod pseudonimem “Matka Grzyb”, skazanej na 10 lat więzienia pod zarzutami “wypaczeń polityki rządu” za opisywanie m.in. zabójstw na posterunkach policji.

Z podobnych względów, szeroko opisujący protesty związane z wyciekiem toksyn i problemami społeczności lokalnej Nguyen Van Hoa skazany w ubiegłym roku został na 7 lat więzienia. Przypomnijmy, iż w kwietniu 2016 roku doszło do jednej z największych klęsk naturalnych we współczesnym Wietnamie. Okazało się, że Formosa Ha Tinh Steel, przedsiębiorstwo założone przez tajwańskie konsorcjum Formosa Plastics, odprowadzało toksyczne odpady przemysłowe do morza rurami drenażowymi powodując szeroko zakrojone zanieczyszczenia naturalne w centralnym Wietnamie.

Inną z przyczyn jest też wzmocnienie frakcji konserwatywnej w ramach Komunistycznej Partii Wietnamu. Dążyć ma ona do jeszcze bardziej restrykcyjnego traktowania społeczeństwa, czego – według Jonathana Londona z Uniwersytetu w Leiden – przejawem ma być wzmocnienie szeroko rozumianej kontroli wolności wypowiedzi w kraju.

Przyczyny zewnętrzne

Opisane wyroki wzbudziły krytykę ze strony społeczności międzynarodowej. Stany Zjednoczone wezwały Wietnam do natychmiastowego wypuszczenia więźniów oraz do umożliwienia jednostkom w kraju do swobodnego wyrażania poglądów, a także do przestrzegania przez rząd wietnamski praw człowieka wynikających z prawa krajowego oraz międzynarodowego. Parlament Europejski w grudniu przyjął rezolucję wzywającą do wypuszczenia wszystkich więźniów politycznych.

W rzeczywistości, zarówno USA jak i UE krytykowane są przez organizacje pozarządowe za swoje podejście do prześladowań politycznych w Wietnamie. Oczekiwania stawiane wobec dwóch z trzech największych światowych gospodarek wynikają z bliskości handlowych między tymi podmiotami. W 2017 roku, Stany Zjednoczone (20.7%) były pierwszym, a Unia Europejska (19.0%) – drugim największym importerem towarów z Wietnamu. Stanowiło to prawie 40% poziomu eksportu tego kraju.

Znaczenie wycofania USA z TPP

Oba podmioty krytykowane są jednak przez organizacje zajmujące się prawami człowieka za brak wystarczającego akcentowania kwestii wolności obywatelskich i politycznych we wzajemnych relacjach gospodarczych. Zdaniem analityków, wzrost represji politycznych jeżeli chodzi o czynniki zewnętrzne można wiązać z polityką administracji Donalda Trumpa. Najbardziej dosadnym tego przykładem jest rezygnacja ze członkostwa Stanów Zjednoczonych w negocjowanej i podpisanej w okresie prezydentury Baracka Obamy umowy o Partnerstwie Transpacyficznym (eng. TPP – Trans-Pacific Partnership), obejmującej dwanaście państw Pacyfiku, w tym m.in. Stany Zjednoczone oraz Wietnam.

Jak komentuje Brad Adams, Dyrektor Human Rights Watch ds. Azji, „podczas negocjacji TPP, rząd wietnamski wiedział, że (z perspektywy negocjacji umowy handlowej – przyp.) fatalnie wyglądałyby kolejne areszty aktywistów. Zrzucili oni jednak swoje maski gdy administracja Trumpa zdecydowała się wycofać z TPP, i rozpoczęli rozdawanie ciężkich więziennych wyroków obywatelom pokojowo wzywającym do rozwoju demokracji i końca rządów jednopartyjnych”. Tym samym, administracja D. Trumpa działając w myśl doktryny “America First” straciła istotne źródłlo wpływu na kraje regionu, jakim niewątpliwie było TPP, skupione wokół tego mocarstwa – co negatywnie odbijać się ma na samym Wietnamie.

Innym z przykładów są wypowiedzi wspomnianego Tillersona, który kilkukrotnie sygnalizował, że Stany Zjednoczone – jakkolwiek prawa człowieka pozostają dla niej istotne z perspektywy prowadzenia polityki zagranicznej – będą balansować te kwestie w relacji z narodowym bezpieczeństwem i interesami ekonomicznymi. Wrażenie to spotęgowała wizyta w listopadzie ubiegłego roku Donalda Trumpa w krajach Azji Południowo-Wschodniej. Pomimo nacisków amerykańskiej opinii publicznej oraz Kongresu – Trump nie zdecydował się, w przeciwieństwie m.in. do wystąpień Baracka Obamy, na poruszenie kwestii ochrony praw człowieka m.in. w Wietnamie na szczycie APEC.

Polityka Unii Europejskiej wobec Wietnamu

Unia Europejska od 2012 roku negocjuje zawarcie umowy ustanawiającej strefą wolnego handlu z Wietnamem (EU-Vietnam Free Trade Agreement). Powoduje to z jednej strony krytykę, mówiącą, że Unia Europejska nie powinna negocjować – wyjątkowo korzystnej dla azjatyckiego kraju – umowy ekonomicznej, w momencie, gdy Wietnam narusza podstawowe prawa człowieka. Z drugiej jednak – to UE spośród podmiotów zewnętrznych ma dzięki umowie narzędzia, by wywierać presję na Wietnam. Po zakończeniu negocjacji w sprawie kształtu umowy w 2015 roku, za niedostateczne wskazywanie na kwestię praw człowieka Komisję Europejską (negocjującą z ramienia UE tę umowę) krytykował szereg podmiotów, m.in. Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zgodnie z Porozumieniem o Partnerstwie i Współpracy (Partnership and Cooperation Agreement) – każda ze stron może jednostronnie ograniczyć działanie umowy w wypadku naruszenia istotnych kwestii umowy, m.in. kwestii praw człowieka zapisanych w PCA. Organizacje pozarządowe krytykują ten zapis za ogólnikowość (brak określonych naruszeń powodujących ograniczenie funkcjonowania umowy) oraz brak podjętych konkretnych działań w dziedzinie ochrony praw człowieka przed samym podpisaniem umowy. W ramach PCA, w trakcie negocjacji umowy utworzono Dialog ds. Praw Człowieka UE-Wietnam.

Pomimo krytycznych wobec Wietnamu rezolucji PE (który musi wyrazić zgodę na zawarcie umowy) oraz wypowiedzi innych przedstawicieli unijnych, ciężko przewidywać, czy UE efektywnie podejmie działania wymierzone wobec obecnej sytuacji politycznej w Wietnamie. Według Daniela Mullera, pracującego dla German Asia-Pacific Business Association, ze względu na protekcjonistyczną politykę Stanów Zjednoczonych, obie strony (zarówno UE, jak i państwa ASEAN) będą dążyć do zawarcia umów handlowych, w przypadku Wietnamu do końca 2018 roku.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here