Szczyt Trump-Kim z perspektywy Singapuru

    187

    Głównym aspektem związanym ze szczytem z udziałem Donalda Trumpa oraz Kim Dzong Una było porozumienie obu przywódców oraz jego potencjalne konsekwencje dla sytuacji międzynarodowej na świecie. Szczyt Trump-Kim z perspektywy Singapuru – a więc jego organizatora, przyniósł także określone korzyści marketingowe oraz polityczne.

    Dlaczego Singapur?

    Spośród licznych potencjalnych lokalizacji szczytu, wspominano Koreańską Strefę Zdemilitaryzowaną, Mongolię, Szwajcarię czy Szwecję. Wśród przyczyn wyboru Singapuru z tego grona, wskazywano na jego neutralność. Oba kraje posiadają tam ambasady – Korea Północna posiada relacje dyplomatyczne, zaś Stany Zjednoczone są sojusznikiem w regionie. Ponadto argumentowano, że Singapur posiada korzystną lokalizację – lepszą aniżeli państwa europejskie czy inne regiony w Azji. Kilkanaście dni wcześniej odbył się tam także szczyt ds. bezpieczeństwa z udziałem m.in. Sekretarza Obrony USA, Jamesa Mattisa oraz premiera Indii, Narendry Modiego.

    Koszty i reklamowe korzyści

    Wg premiera Lee Hsien Loonga, koszt organizacji szczytu wyniósł 20 milionów dolarów singapurskich (ok. 15 milionów dolarów amerykańskich), przede wszystkim na kwestie logistyczne oraz związane z bezpieczeństwem. Jak tłumaczył premier Singapuru, korzyści związane z jego organizacją miały wielokrotnie przewyższyć koszty. Według szacunkowych wyliczeń, potencjalne wydatki w celu wygenerowania takiego poziomu zainteresowania – jaki towarzyszył Singapurowi w wyniku organizacji szczytu –  kosztowałyby co najmniej dziesięciokrotnie więcej.

    Według firmy Meltwater zajmującej się analizą medialną, trzy dni w okresie szczytu wygenerowały w sieci wartość reklamową ok. 270 milion dolarów singapurskich, podczas gdy cały miesiąc od momentu ogłoszenia Singapuru organizatorem szczytu – ok. 770 milionów (ok. 570 milionów dolarów amerykańskich).

    Istotne w przekazie medialnym stały się także singapurskie hotele, zwłaszcza hotel Capella, gdzie sam szczyt się odbył, a także Shangri-La oraz St. Regis – gdzie przebywali D. Trump i Kim Dzong Un. Wysoki procentowy udział w artykułach na temat szczytu znalazły także atrakcje tj. Marina Bay Sands oraz Gardens by the Bay, które odwiedził Kim.

    W kontekście potencjalnych korzyści wskazuje się także na potencjalne korzyści z turystyki, zarówno w kontekście samego szczytu, jak i przyszłości, ze względu na popularyzację kraju.

    „Gdzie leży Singapur?”

    Ponadto w czasie szczytu, 12 czerwca, najczęściej wyszukiwaną frazą w Google w Stanach Zjednoczonych – rzędu 2 milionów – była nazwa „Singapur” („Singapore”). Innymi najczęściej wyszukiwanymi związanymi z tym określeniem były: „Gdzie leży Singapur?” („Where is Singapore”), Szczyt w Singapurze („Singapur summit”) czy „czas w Singapurze” („time in singapore”).

    „(Szczyt) umieszcza Singapur na mapie dla międzynarodowej publiczności” – komentował dla Agencji Reuters dyrektor wykonawczy ds. komunikacji i marketingu w Singapore Tourism Board, Oliver Chong. „Szczyt Trump-Kim to prawdopodobnie najważniejsze pojedyncze wydarzenie, które zwróciło światową uwagę na Singapur” – wtórował mu Jason Tan z agencji reklamowej Zenith Singapore. Dodawał on: „Dla wielu Azjatów, obraz Singapuru jako wyboru miejsca podróży został wzmocniony przez szczyt i wizerunek kraju sprawnego i bezpiecznego. Z kolei dla Amerykanów, którzy nie znają tak dobrze Azji, szczyt z całą pewnością przyniósł Singapurowi światową uwagę.”

    To kontrast względem wpadki Stanów Zjednoczonych sprzed samego szczytu. Departament Stanu USA omyłkowo w komunikacie prasowym Mike’a Pompeo, Sekretarza Stanu, oznaczył Singapur jako część Malezji. Pomimo szybkiej korekty błędu, spotkało się to z dużą krytyką w internecie oraz samym Singapurze.

    Korzyści polityczne

    Pomyślnie zorganizowany szczyt – wymagający pod względem logistycznym, medialnym i zapewnienia bezpieczeństwa – zdaniem wielu długookresowo zwiększyć może reputację Singapuru jako organizatora tego typu wydarzeń. „Szczyt pozwoli Singapurowi na zwiększenie uznania jako platformy dla światowego pokoju, znanego z bezpieczeństwa i globalnego statusu. Nie tylko zyska szacunek światowych liderów, ale także zdobędzie zaufanie i otworzy więcej możliwości handlowych dla kraju” – komentował Luke Lim, dyrektor Louken Group.

    W listopadzie 2015 roku w Singapurze doszło do historycznego spotkania tajwańsko-chińskiego między ówczesnym prezydentem Republiki Chińskiej, Ma Ying-jeou, a Xi Jinpingiem. Kolejne spotkanie wysokiego szczebla w Singapurze utwierdziło w postrzeganiu tego kraju jako potencjalnego „mediatora” zarówno w ramach Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), jak i regionu Azji i Pacyfiku ogólnie.

    PODZIEL SIĘ

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here