Miejsca prześladowań chrześcijan w Japonii na liście UNESCO

Miejsca prześladowania chrześcijan w Japonii mogą wkrótce uzyskać status Światowego Dziedzictwa UNESCO od komitetu kulturalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Podczas szogunatu Tokugawa (1630–1867) doszło do największych w historii Japonii prześladowań chrześcijan. Wówczas religia została uznana za narzędzie kolonizacji Europejczyków. Miejsca związane z tymi wydarzeniami rozmieszczone są w całym regionie Nagasaki i Amakusa. Jest to m.in. katedra Oura w Nagasaki, która upamiętnia 17 japońskich chrześcijan i 9 europejskich kapłanów, którzy zostali ukrzyżowani na rozkaz władcy. Również jest znany Zamek Hara w Minamishimabara – pole bitwy podczas powstania katolickich rebeliantów. Zostali oni zmasakrowani, ich przywódca ścięty, a ich wiara zakazana.

Te miejsca, jeśli zostaną uznane przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Edukacji, Nauki i Kultury (UNESCO), dołączą do 14 innych kulturalnych obiektów Światowego Dziedzictwa w Japonii i ponad 800 na całym świecie.

Propozycja Japonii wpisania miejsc pamięci pojawiła się w 2013 r. Jednak dopiero na początku maja oświadczono, że ​​panel doradczy, Międzynarodowa Rada Zabytków i Miejsc, zatwierdziła „ukryte chrześcijańskie” miejsca do włączenia na listę Światowego Dziedzictwa. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na kolejnym posiedzeniu Komitetu Międzyrządowego, który będzie trwał od 24 czerwca do 4 lipca w Bahrajnie.

„Cisza” i jej kinowa adaptacja

Na propozycję dołączenia na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO miejsc prześladowań chrześcijan mógł mieć wpływ niedawno (2016) wydany film pt. „Cisza” reż. Martina Scorsese. Jest oparty na powieści japońskiego autora Shusaku Endo z 1966 roku, która zebrała pozytywną krytykę. Opowiada o jezuickim księdzu portugalskim, Ojcu Rodriguesie, który w 1643 r. udaje się do Japonii, gdzie chrześcijanie są gotowani i paleni żywcem oraz krzyżowani. W filmie ukazana jest również wioska ukrytych chrześcijan, żyjących w strachu przed represjami ze strony władz. Kapłani pod osłoną nocy udzielają chrztów, ślubów czy też prowadzą msze.

Z pewnością to dzieło zwiększyło świadomość ludzi o tych wydarzeniach. Raczej zostało przyjęte pozytywnie przez krytyków oraz resztę publiczności. Pozostaje mieć nadzieję, że Komitet Międzynarodowy widział film, zainteresował się sprawą i przychylnie spojrzy na propozycję włączenia miejsc na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here