Najnowsze przykłady cenzury politycznej w chińskim internecie

    194

    Internet w ChRL jest poddawany kontroli ze strony państwa. Władze blokują niewygodne dla siebie portale, uniemożliwiając chińskim użytkownikom sieci zapoznanie się z publikowanymi tam treściami. Jednak legalnie działające strony także podlegają daleko idącym ograniczeniom. Jeden z najnowszych przykładów politycznej cenzury w Państwie Środka stanowi reakcja serwisu Weibo na program satyryczny Last Week Tonight.

    Weibo to jeden z najpopularniejszych chińskich portali społecznościowych, przypominający swym działaniem amerykańskiego Twittera. Jego administratorzy usunęli niedawno posty przywołujące nazwisko Johna Olivera oraz prowadzony przez niego Last Week Tonight. Brytyjski komik poświęcił jeden z odcinków swojego programu sytuacji w Chinach. Oliver poruszył m.in. temat łamania praw człowieka w Państwie Środka, skomentował plany wcielenia w życie kontrowersyjnego programu Social Credit System oraz skrytykował autorytarny styl rządów Xi Jinpinga.

    Kubuś Puchatek i litera „N”

    Oliver nie po raz pierwszy podpadł portalowi Weibo. W ubiegłym roku usunięto z serwisu fanpage Last Week Tonight. Doszło do tego, jak mówi były moderator wspomnianej strony, gdy satyryk przeprowadził wywiad ze zwalczanym przez Pekin Dalajlamą XIV.

    Do opisanych wyżej przejawów ograniczania wolności słowa można dodać także inne przykłady, niekiedy dosyć kuriozalne, cenzury politycznej stosowanej ostatnimi czasy wobec chińskich internautów. W lutym wprowadzono czasowy zakaz publikowania postów zawierających literę „N”. Decyzja ta była pokłosiem dyskusji wokół zapowiedzianych wówczas przez Komunistyczną Partię Chin planów zniesienia limitu dwóch kadencji na stanowisku przewodniczącego ChRL. Krytykę tego rozwiązania postanowiono zneutralizować właśnie poprzez ocenzurowanie znaku „N”, mogącego budzić skojarzenia z nieokreśloną, czy też nieskończoną liczbą. W kontekście zaprezentowanych planów owa ogromna ilość miała nawiązywać do czasu, jaki Xi Jinping będzie mógł spędzić u władzy po prawnym usankcjonowaniu wzmiankowanej propozycji. Cenzurą został również objęty obrazek, który sugerował podobieństwo pomiędzy Xi Jinpingiem, a Kubusiem Puchatkiem. Grafika często była wykorzystywana przez twórców prześmiewczych memów z przewodniczącym ChRL w roli głównej.

    O ocenzurowaniu rzeczonego obrazka mówił także John Oliver podczas wspomnianego wcześniej odcinka Last Week Tonight. Decyzję tę Oliver wpisał w szerszy kontekst sytuacji politycznej w Chinach, której istotnym elementem jest, zdaniem satyryka, zgromadzenie przez Xi władzy mogącej skutkować dalszym rozwojem autorytarnego charakteru jego rządów.

    PODZIEL SIĘ

    1 KOMENTARZ

    1. w Chinach po prostu nie wolno obśmiewać władzy. To jest ich zasada. Kpienie z władzy jest karane. Tak samo jak i u nas z nauczyciela w szkole, tak samo jak z szefa w pracy, tak samo jak z obcych ludzi na ulicy nie robimy publicznie żartów i nie podaje się w tych przypadkach argumentu wolności słowa, a przecież możnaby. Tak samo u nich do zbioru sytuacji w których należy zachować powagę jest stosunek do liderów.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here