Protest Japończyków przeciwko anty-koreańskiemu wydarzeniu

Dwa lata po ustawie przeciwko mowie nienawiści setki Japończyków zebrały się, by zaprotestować przeciwko antykoreańskiemu wydarzeniu. Udało im się skutecznie wymusić odwołanie spotkania.

Jak podaje „The Mainichi” 3 czerwca, w Kawasaki miało się odbyć wydarzenie atakujące etnicznych mieszkańców Korei w Japonii. To dokładnie dwa lata od ogłoszenia ustawy przeciwko mowie nienawiści, skierowanej przeciwko etnicznym Koreańczykom i innym mniejszościom. Osoba organizująca imprezę ogłosiła jej odwołanie po tym, jak adwokat Shinichi Tokunaga, a wraz z nim spora ilość ludzi zablokowała wejście na wydarzenie. Organizator jest znany z tego, że w przeszłości podżegał do uprzedzeń i dyskryminacji wobec Koreańczyków mieszkających w Japonii. Wydarzenie miało być najnowszym z serii podobnych zgromadzeń, podczas których mówcy wyrażali antykoreańskie stanowiska.

Według „The Japan Times” po blokadzie i odwołaniu wydarzenia w Kawasaki dokonano wielu aktów wandalizmu. Znaleziono antykoreańskie graffiti na ławkach, mostach i innych obiektach. Samorząd miasta pokrył te napisy niebieskimi foliami.

Próby rozwiązania problemu

Władze Kawasaki wprowadziły w marcu wytyczne przeciwdziałające nienawiści. W mieście mieszka duża społeczność etnicznych Koreańczyków. Japonia ma około 500 000 mieszkańców pochodzenia Koreańskiego, wielu z nich otrzymało status stałego rezydenta, ale nie ma prawa do głosowania. Większość to potomkowie Koreańczyków, którzy przybyli do Kraju Kwitnącej Wiśni podczas brutalnych japońskich rządów kolonialnych w latach 1910–1945 na Półwyspie Koreańskim. Wielu z nich pracowało jako robotnicy przymusowi. Określa się ich terminem Zainichi. Japonia wprowadziła ustawę przeciwko mowie nienawiści po tym, jak nacjonaliści urządzali demonstracje w obszarach, w których mieszka wielu koreańskich mieszkańców. Policja twierdzi, że ​​między ustawą ogłoszoną w czerwcu 2016 r. a końcem kwietnia 2018 roku grupy nacjonalistyczne zorganizowały 82 demonstracje zawierające mowę nienawiści.

Krytycy i działacze na rzecz praw człowieka twierdzą, że prawo wywarło niewielki wpływ na sytuację Koreańczyków. Ustawa zajmuje tylko negatywne stanowisko przeciwko określonym wypowiedziom i nie nakłada kar ani grzywny na sprawców. Niektóre gminy ustanowiły własne wytyczne, aby przeciwdziałać mowie nienawiści, ale trudno im jest skutecznie poradzić sobie z tym problemem, zachowując przy tym swobodę wypowiedzi.

PODZIEL SIĘ
mm
Studentka Studiów Dalekowschodnich na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuje się sytuacją polityczną Korei Północnej a także szeroko rozumianą kulturą Dalekiego Wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here