Rasizm w Japonii

640

Rasizm w Japonii to niezwykle problematyczna kwestia. Ma to związek z faktem, iż Japończycy postrzegają rasizm jako fenomen tożsamy z Zachodem, nawiązujący do podziału na białych i czarnych. Podkreśla się, że Japonii ten problem nie dotyczy, ze względu na jednolite etnicznie społeczeństwo.

Ukryty rasizm

W momencie gdy problem rasizmu zostaje w ogóle poruszony, jest szybko zmarginalizowany. Miało to miejsce między innymi ostatnio, kiedy w show telewizyjnym japońscy aktorzy przebrali się za Afroamerykanów. Tego typu sytuacje są w Japonii tłumaczone jako przejaw pewnej naiwności i niezdawania sobie sprawy z możliwości urażenia czyichś uczuć. Mają one nie wynikać z jakiejkolwiek antypatii w stosunku do osoby innej rasy. Mimo to można się w nich dopatrzeć przejawów ukrytego rasizmu.

Badania potwierdzają obecność rasizmu w Japonii

Badania przeprowadzone przez psychologa Kazuo Mori z Matsumoto University wykazały, iż Japończycy są podświadomie nastawieni mniej przyjaźnie do czarnych, zdecydowanie preferując białych. Mori sugeruje, że tego typu paradygmat może być zasługą mediów, w których biali ukazywani się jako ci lepsi, przekazujący dobre wiadomości. Choć nie jest tak w każdym przypadku. Czytelnik The Japan Times w liście do gazety narzekał na dyskryminację rasową. Czekając na lotnisku w Chubu wraz z 4 letnim synem na przybycie krewnego, został zatrzymany przez policję. Ta sytuacja powtórzyła się już czwarty raz. Z 40 osób obecnych na lotnisku, funkcjonariusze podeszli tylko do niego i jego syna, ponieważ byli oni jedynymi obecnymi tam cudzoziemcami.

Osoby, które ośmielają się obalić mit wolnej od rasizmu Japonii, zwykle spotykają się z ostrą krytyką. W 2006 roku specjalny sprawozdawca ONZ, Doudou Diene, przeprowadził badania dotyczące rasizmu w Kraju Kwitnącej Wiśni, które zostały całkowicie zignorowane przez japońskie media oraz potępione przez prawicowych komentatorów. Jednym z oskarżeń, jakie wysnuto w stronę Dodou był zbyt krótki okres, w którym przeprowadził badania, w tym przypadku wynoszący 9 dni. Jednakże to właśnie Dodou zrobił to, czego ustawicznie odmawiał rząd japoński i wyciągnął rasizm w Japonii na światło dzienne.

11 lat później Minister Sprawiedliwości przeprowadziła pierwsze japońskie badania dotyczące rasowej i etnicznej dyskryminacji. 30% respondentów nie będących japońskiego pochodzenia (głównie Chińczycy i Koreańczycy) potwierdziło, iż doświadczyło różnych przejawów dyskryminacji. Ponad 40% przyznało, że ze względu na swoje pochodzenie odmówiono im wynajęcia domu bądź mieszkania.

Mimo iż Japonia podpisała United Nations International Convention on the Elimination of All Forms of Racial Discrimination, rząd uważa, że tzw. „hate speech”, czyli słowna dyskryminacja, nie zasługuje na karę. Co więcej, Minister Sprawiedliwości przyznała, iż wyrażenie takie jak „sokoku e kaere”, sugerujące osobom nie japońskiego pochodzenia powrót do kraju, w ogóle nie stanowią żadnej formy rasizmu. Jednocześnie oficjalna strona Ministerstwa Sprawiedliwości publikuje plakaty oraz filmy na YouTube, nawołujące do zaprzestania słownej dyskryminacji.

Pogróżki i groźby z powodu pochodzenia

Jednym z największych ośrodków rasizmu w Japonii jest internet. Niektóre fora i strony internetowe  są pełne rasistowskich komentarzy, dotyczących osób lub wydarzeń. Szczególnie krytyka czegokolwiek związanego z Japonią automatycznie powoduje lawinę oskarżeń o bycie anty- japońskim, często ubranych w wulgarne słowa.

W 2015 roku Miss Universe Japan została Ariana Miyamoto, będąca tzw. „hafu”, czyli w połowie Japonką, w połowie Amerykanką. Jej wybór spowodował prawdziwą lawinę złośliwości i krytyki w internecie. W komentarzach wspominano nawet, że powinna zostać zastrzelona i nie zasługuje na życie. Tego typu zachowanie zostało w dużej mierze spowodowane faktem, iż Miyamoto wypowiadała się na temat rasizmu w Japonii podczas wywiadów telewizyjnych.

Rasizm w Japonii nie ogranicza się tylko do żartobliwych performanceów „czarnych twarzy”. Stanowi duży problem, który jednak ustawicznie jest marginalizowany, nawet przez rząd. Japońskie media wkładają zadziwiająco niewiele wysiłku w to, by należycie edukować obywateli odnośnie kwestii równości i tolerancji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here