Japońskie melony za 29 tysięcy dolarów

W Japonii sprzedane zostały ostatnio 2 melony za 29 tys. dolarów. Chociaż może się to wydawać „nieco wygórowaną” ceną, w tym państwie nie jest to niczym niezwykłym.

W maju wystawiono na sprzedaż dwa melony pochodzące ze znanej tego typu upraw Yubari na Hokkaido. Na aukcji osiągnęły cenę 3,2 miliona jenów (ponad 29 tys. dolarów). Jest to rekord, poprzedni został ustanowiony w 2016 r. Wówczas za owoce zapłacono 3 miliony jenów (27 tys. dolarów). „Chciałem odwzajemnić przysługę rolnikom w Yubari, którzy pomagają nam co roku” – powiedział w 2016 r. nabywca, Takamaru Konishi.

Tegoroczne zostały zakupione przez Shinya Nodę, prezesa Hokuyu Pack. Firma ta zajmuje się pakowaniem owoców. Jako powód zaoferowania tak dużej sumy pieniędzy prezes podał pragnienie ustanowienia nowego rekordu z okazji 30-lecia istnienia firmy. Melony zostaną później podzielone i podarowane w prezencie klientom Hokuyu.

Truskawka jako luksusowy podarunek

Jest to tak zwany letni prezent. Daje się go osobom, którym chce się wyrazić wdzięczność. Może być podarowany członkowi rodziny, znajomemu, a nawet współpracownikowi. Jest również wręczany klientom przez firmy chcące pokazać swoją hojność. Często dawane są piwa, ciasteczka, mięso czy właśnie drogie owoce.

Japończycy nie wydają tak wielkich sum wyłącznie na melony. Miał miejsce przypadek sprzedaży pojedynczych truskawek za 22 dolary (każda pakowana w osobnym pudełku, gdzie truskawka leżała na kupce siana), nie wspominając o kiści winogron za 8 tys. dolarów.

W Japonii powszechnie owoce są drogie. Stanowią nie tylko ważny element diety, a traktowane są jako towar luksusowy i odgrywają ważną rolę w zwyczaju dawania prezentów. Ich produkcja jest starannie przeprowadzanym procesem, w rezultacie czego owoce mają wysoką jakość. Ważny jest kolor, kształt, waga i wartość odżywcza. Istotny w sprzedaży jest również wygląd opakowania i prezentacja produktu. Trzeba przyznać, że japońskie owoce mają tę cechę dobrze opracowaną. Sklepy oferujące je często wyglądają, jakby sprzedawały drogą biżuterię w drogocennych szkatułkach. To zupełnie odmienne spojrzenie na zakup i konsumpcję owoców od zachodniego punktu widzenia.

PODZIEL SIĘ
mm
Studentka Studiów Dalekowschodnich na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuje się sytuacją polityczną Korei Północnej a także szeroko rozumianą kulturą Dalekiego Wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here