Szczyt UE-Chiny po raz dwudziesty

267

Szczyt UE-Chiny pokazał, że pomiędzy Brukselą a Pekinem istnieją duże rozbieżności w kwestiach handlowych. Z tego powodu mało prawdopodobne jest, aby wypracowały wspólne stanowisko wobec działań Waszyngtonu. Mimo to obie strony mogą liczyć na wzajemne wsparcie w kwestii obrony fundamentalnych zasad międzynarodowego ładu gospodarczego.

 

Szczyt UE-Chiny po raz dwudziesty

Mający miejsce w poniedziałek i wtorek (16-17.07) w Pekinie szczyt UE-Chiny był dwudziestym corocznym tego typu spotkaniem. Dodatkowo stanowił on piętnastą rocznicę nawiązania wszechstronnego strategicznego partnerstwa pomiędzy Brukselą a Pekinem. Unię reprezentowali przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Gospodarzem wydarzenia był premier Li Keqiang, ale rozmowy miały miejsce również z przewodniczącym Chin Xi Jinpingiem.

Jak zauważył Tusk, to spotkanie odbyło się w szczególnym momencie. Tego samego dnia w Helsinkach miał miejsce szczyt pomiędzy prezydentami Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem. W ocenie szefa Rady obecny porządek międzynarodowy ulega dynamicznym przekształceniom. Według niego Unia, Chiny, USA i Rosja powinny skupić się na jego naprawie, a nie niszczeniu. Było to wyraźną kontrą wobec ostatnich działań prezydenta Stanów Zjednoczonych w kwestiach handlu międzynarodowego.

Handel przede wszystkim

Rozmowy pomiędzy władzami UE i Chin zdominowały sprawy gospodarcze. We wspólnym komunikacie ogłosiły one, że sprzeciwiają się protekcjonizmowi oraz unilateralizmowi. Potwierdziły przywiązanie do zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO), ale jednocześnie zapowiedziały koordynację działań na rzecz reformy tej instytucji. W tym zakresie Bruksela i Pekin mogą liczyć na wzajemne wsparcie w zakresie krytyki nowych ceł nakładanych przez administrację Donalda Trumpa. W kwestii fundamentalnej, zachowania reżimu WTO, wydaje się panować pełna zgoda pomiędzy przedstawicielami UE i ChRL.

Jednocześnie istnieje szereg problemów w relacjach gospodarczych Europy i Chin. Bruksela oczekuje większego otwarcia rynku, polepszenia środowiska inwestycyjnego, wzmocnienia ochrony prawa własności intelektualnej i zwiększenia importu przez Pekin. W ciągu ostatnich miesięcy chińscy politycy składali deklarację, że w tę stronę będą zmierzały reformy gospodarcze. Na razie widać jednak ograniczone efekty tych zapowiedzi. Xi Jinping i Li Keqiang muszą zdawać sobie sprawę, że w UE wiele rządów uważa rynek chiński za zbyt zamknięty za sprawą barier pozataryfowych oraz ograniczeń inwestycyjnych. Dopóki ta sytuacja się utrzymuje, UE będzie partnerem, ale nie sojusznikiem w wojnie handlowej z USA.

Sprawy międzynarodowe oraz Pas i Szlak

Poza kwestiami gospodarczymi w trakcie szczytu poruszono również inne, liczne problemy. Obie strony potwierdziły swoje przywiązanie do porozumienia paryskiego ws. zmian klimatycznych, uznając ten problem za ważniejszy niż kiedykolwiek. W tym przypadku Bruksela i Pekin stoją w opozycji do Waszyngtonu, który wycofał się z porozumienia. Podobna sytuacja jest w sprawie umowy z Iranem ws. ograniczenia jego programu nuklearnego – UE i Chiny nadal będą jej przestrzegać, podczas gdy USA się wycofały. Poza tym Europa i Chiny wyraziły swoje poparcie dla procesu denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, stabilizacji Libii, dyplomatycznego rozstrzygnięcia wojny w Syrii oraz rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego poprzez utworzenie dwóch państw.

W trakcie szczytu oczywiście nie mogło zabraknąć nawiązania do chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku. W tym kontekście UE i Chiny nadal będą dążyły do jej synergii z transeuropejską siecią transportową (TEN-T). Ogłoszono z tej okazji zaktualizowaną listę projektów, które będą rozważane przy realizacji UE-China Connectivity Platform. Innym aspektem synergii jest również oficjalny start China-EU Co-investment Fund (CECIF). Jest on finansowany przez Europejski Fundusz Inwestycyjny oraz New Silk Road Fund. Ma wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa, a jego kapitał początkowy to 500 mln euro.

Polska a szczyt UE-Chiny

Poza pełnieniem przez Polaka jednej z głównych ról w szczycie, to istnieje jeszcze kilka przesłanek, które wskazują na istotność wydarzenia dla Warszawy. Po pierwsze, podnoszone przez władze UE problemy z dostępem do chińskiego rynku dotyczą również polskich przedsiębiorstw. Do tej pory bilateralne działania polskich władz przynosiły w tej kwestii ograniczone efekty, zwłaszcza w przypadku artykułów spożywczych. Wsparcie Brukseli i solidarność całego bloku mogłaby ułatwić trudne negocjacje z Chińczykami w tej sprawie. Po drugie, cztery spośród osiemnastu projektów zgłoszonych przez państwa członkowskie do UE-China Connectivity Platform znajdują się na terenie Polski. Są to dostosowanie żeglowności na Odrze do standardów międzynarodowych, budowa dwóch stopni wodnych na Wiśle, budowa kanału śląskiego oraz rozszerzenie międzynarodowej drogi wodnej E40 na odcinku Warszawa-Brześć. Jeżeli któryś z tych projektów zakwalifikuje się do finansowania, to można spodziewać się udziału chińskich firm przy inwestycji. Po trzecie, współpraca unijno-chińska będzie jednym z głównych tematów szczytu klimatycznego ONZ, który odbędzie się w grudniu tego roku w Katowicach.

Podsumowanie

Dwudziesty szczyt UE-Chiny nie był wydarzeniem przełomowym. Mimo to Europa i Chiny wychodzą z niego wzmocnione w tym sensie, że razem uznały wyższość dialogu nad agresywną retoryką. Do pewnego stopnia stanęły w kontrze do Stanów Zjednoczonych. Jednak to, czy będą w tej materii razem czy osobno, zależy w dużej mierze od ustępstw Pekinu w kwestiach gospodarczych. Na ile będą one zadowalały Brukselę będzie wiadome dopiero w przyszłym roku. Wtedy zacznie się implementacja refom, które zostaną ogłoszone na plenum KC KPCh jesienią tego roku. Odbędzie się ono w 40. rocznicę rozpoczęcia okresu reform i otwarcia w 1978 roku, przez co oczekiwania świata są duże.

PODZIEL SIĘ
mm
Doktorant na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dwukrotnie nagrodzony stypendium MNiSW dla studentów za wybitne osiągnięcia. W 2015 roku otrzymał prestiżowy „Diamentowy Grant” na badanie procesu rekrutacji i socjalizacji chińskich elit politycznych. Trzyma rękę na pulsie polityki chińskiej i relacji polsko-chińskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here