Kryzys dyplomatyczny: Arabia Saudyjska zrywa stosunki z Kanadą

1157

Poważny kryzys dyplomatyczny wybuchł niespodziewanie pomiędzy Arabią Saudyjską a Kanadą. Wywołany on został w reakcji na apel o uwolnienie działaczy społeczeństwa obywatelskiego, który kanadyjski resort spraw zagranicznych skierował pod adresem rządu saudyjskiego. 

Rząd Arabii Saudyjskiej uznał te słowa za ingerencję w suwerenność królestwa i wycofał swojego ambasadora z Ottawy. Jednocześnie przekazał ambasadorowi Kanady w Rijadzie informację, że stał się on persona non grata w Arabii Saudyjskiej. Ambasador Dennis Horak otrzymał 24 godziny na opuszczenie królestwa. Ponadto rząd saudyjski zadeklarował zawieszenie obowiązywania wszelkich umów biznesowych pomiędzy Kanadą a Arabią Saudyjską i wstrzymanie programu stypendialnego dla saudyjskich studentów studiujących w Kanadzie. Natomiast linie Saudia, narodowy przewoźnik królestwa ogłosił, że od 13 sierpnia zawiesza rejsy do Kanady.

Wymiar medialny zerwania stosunków

Oprócz reakcji oficjalnych instytucji królestwa, saudyjskie media w poniedziałkowym przekazie podkreślały szkody, jakie odniesie kanadyjska gospodarka w wyniku saudyjskiej polityki zrywania więzów politycznych i dyplomatycznych. Wskazywano, że wycofanie tysięcy saudyjskich studentów z kraju (ich liczebność jest oceniana na 7-16 tysięcy) wywoła ogromne trudności dla sektora edukacji wyższej w Kanadzie. Media spekulowały także, że zamrożenie saudyjskich inwestycji i rezygnacja z dużego kontraktu zbrojeniowego doprowadzi do spadku wartości dolara kanadyjskiego i wzrostu bezrobocia. Jednak najwięcej kontrowersji wywołała zamieszczona na jednym z kanałów społecznościowych, wiralna grafika z samolotem pasażerskim lecącym nisko nad Toronto. Grafika została przez wielu zinterpretowana jako przypomnienie o ataku terrorystycznym z 11 września 2001 na Nowy Jork. Fotomontaż opatrzony mottem „Arabskie przysłowie mówi: ten, kto ingeruje w sprawy, które go nie dotyczą, otrzymuje to, co mu się nie spodoba” został po kilku godzinach usunięty z oficjalnego profilu jednego z saudyjskich nadawców. Odczytanie grafiki jako aluzji do ataku terrorystycznego dominowało jednak w komentarzach użytkowników zarówno z Arabii Saudyjskiej, jak i spoza tego kraju.

Infografika z przekazem dla Kanady @infographic_KSA
Infografika z przekazem dla Kanady @infographic_KSA

 

Kryzys dyplomatyczny na żądanie

Przyczyn tak silnej reakcji rządu saudyjskiego upatrywać należy raczej w przemianach wewnętrznych zachodzących w królestwie, niż w szczegółach stosunków kanadyjsko-saudyjskich. Następca tronu, książę Mohammed bin Salman stara się prowadzić bardzo asertywną politykę zagraniczną, budując dzięki temu poparcie wewnętrzne dla realizowanych reform królestwa. Niektóre z jego polityk – takie jak umożliwienie kobietom prowadzenia samochodów, budowa kin czy wydawanie pozwoleń na publiczne koncerty – budzą opór części konserwatywnie nastawionego społeczeństwa.

Tweet kanadyjskiej ambasady w Riyadzie wyrażający głębokie zaniepokojenie z powodu aresztowań działaczy praw człowieka w KAS.

W saudyjskiej kulturze politycznej jedną z najbardziej obciążających dla polityka etykiet jest oskarżenie go o zbytnią pro-zachodniość, czy też zwesternizowanie. Pokazanie twardego kursu wobec jednego z krajów Zachodu, choć niesie ze sobą koszty ekonomiczne i wizerunkowe dla Arabii Saudyjskiej, przyczynia się do umacniania legitymacji władcy. Ruch taki mobilizuje konserwatywnie i nacjonalistycznie nastawionych poddanych i członków elity władzy. Należy pamiętać, że choć Arabia Saudyjska jest monarchią absolutną i jej władcy nie muszą przechodzić testu wyborów powszechnych, jest to też kraj przechodzący szeroko zakrojone przemiany polityczno-ekonomiczne, gdzie przetrwanie polityczne wymaga budowania poparcia pośród różnych frakcji w elicie władzy.

Dlaczego Kanada?

Poszukując odpowiedzi na pytanie dlaczego to Kanada stała się ofiarą tak silnej reakcji saudyjskiej, podczas gdy nie był to jedyny spośród krajów Zachodu krytykujących saudyjskie naruszenia praw człowieka, pozostajemy w sferze domysłów. Wydaje się jednak, że uderzenie dyplomatyczne w Kanadę było możliwe z uwagi na dwa czynniki: po pierwsze nie jest to państwo kluczowe dla interesów bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej (w odróżnieniu np. od USA i – w mniejszym stopniu – Wielkiej Brytanii). Po drugie natomiast – w odróżnieniu od państw UE, izolacja gospodarcza Kanady nie spotka się z reakcją solidarności innych państw, która mogłaby zagrozić kluczowym interesom ekonomicznym Arabii.

Saudyjskie zerwanie z Kanadą, zapoczątkowane przez słowa krytyki w obronie działaczy praw człowieka, wpłynie na życie tysięcy obywateli saudyjskich i kanadyjskich. To właśnie ci ludzie poprzez swoje decyzje życiowe i biznesowe wypełniają treścią stosunki między tymi dwoma krajami. Zapewne spowoduje także w przyszłości ograniczenie wezwań do przestrzegania praw człowieka, przekazywanych oficjalnymi kanałami, przez rządy krajów Zachodu. Co nie oznacza jednak, że poprawi międzynarodowe postrzeganie królestwa.

Czas asertywnej polityki zagranicznej

Kryzys dyplomatyczny wszakże z całą pewnością przyniesie korzyści na arenie wewnętrznej saudyjskiemu następcy tronu. W tym sensie, książę Mohammed bin Salman, podobnie jak Donald Trump czy Recep Tayip Erdogan, wpisuje się w globalny trend prowadzenia ponowoczesnej, „asertywnej” polityki zagranicznej. Asertywność ta oznacza dążenie do umacniania poparcia politycznego pośród kluczowych grup społecznych za cenę prowokowania ograniczonych kryzysów międzynarodowych. W tym sensie saudyjsko-kanadyjska konfrontacja jest znakiem czasów, w których zatarciu ulega granica pomiędzy polityką wewnętrzną a zagraniczną.

PODZIEL SIĘ
mm
Politolog, badacz polityki wewnętrznej i spraw międzynarodowych, zazwyczaj rozgrywających się gdzieś pomiędzy Bejrutem a Brunei. Jest adiunktem w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Analizuje ryzyka polityczne i doradza w ekspansji zagranicznej przedsiębiorstw. Stara się trzymać rękę na pulsie Bliskiego Wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here