Spięcia na linii Izrael – UNESCO

Pomimo że Izrael zapowiedział już opuszczenie organizacji w grudniu 2017 r., wciąż pozostaje skonfliktowany z jej członkami. Tym samym w pełni może liczyć na poparcie amerykańskiego sojusznika, który od dłuższego czasu także nie zgadza się z polityką UNESCO.

Powodem wyjścia mają być pełne uprzedzenia antyizraelskie czy nawet antysemickie tendencje organów decyzyjnych organizacji. Równolegle z członkostwa w rezygnują Stany Zjednoczone, które wstrzymały swoje opłaty członkowskie już w 2011 r., kiedy to w jej poczet przyjęto państwo nazwane „Palestyną”, nieuznawane przez USA ani Izrael. Oba kraje prawdopodobnie opuszczą UNESCO w styczniu 2019 r.

Na taką decyzję wpłynął szereg rezolucji skierowanych przeciwko Izraelowi. W minionym tygodniu stwierdzono, że Grób Racheli w Betlejem oraz Grobowiec Patriarchów w Hebronie to „integralna część okupowanych terytoriów palestyńskich”. Rezolucja ta została natychmiast poparta przez kraje arabskie, m. in. Egipt, Jordanię, Maroko czy Katar. W lipcu 2017 r. na listę wpisano Stare Miasto w Hebronie określając je mianem „palestyńskiego dziedzictwa”, co zostało odebrane przez stronę izraelską jako podważanie związków judaizmu i historii Żydów z tym miejscem. Pozostałe dokumenty wspominają m. in. o okupowanej przez Izraelczyków Jerozolimie, krytykują osadnictwo żydowskie oraz utrudnianie sprawowania kultu w świętych dla muzułmanów miejscach poprzez różne formy zabezpieczeń i ochrony oraz stosunek państwa izraelskiego do Palestyńczyków. Premier Benjamin Netanjahu odmówił udziału w organizowanej przez UNESCO konferencji poświęconej zwalczaniu antysemityzmu, zaznaczył jednak że jego kraj rozważy powrót pod warunkiem zmiany nastawienia do Izraela i przeprowadzenia gruntownych reform.

Obiekty wpisane na listę światowego dziedzictwa znajdujące się na terenie Izraela oraz Autonomii Palestyńskiej to m. in. Stare Miasto w Jerozolimie i Akko, Masada, ogrody bahaistów w Hajfie, Stare Miasto w Hebronie i Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Wiele z nich ma znaczenie nie tylko dla światowego dziedzictwa kulturowego, ale i dla trzech największych monoteistycznych wyznań oraz ich wyznawców z każdego zakątka świata. Motywowane religijnie wizyty zagranicznych gości i pielgrzymów stymulują sektor turystyki religijnej. Fakt ten powinien motywować do wspólnego dbania o nie oraz zawieszenia broni przynajmniej na tej płaszczyźnie.  Niestety nic nie wskazuje na to by w przyszłości miało się to zmienić. Bieżąca polityka i zaszłości historyczne po raz kolejny wkraczają na pole, gdzie teoretycznie nie powinny być tak istotne.

PODZIEL SIĘ
Studentka studiów bliskowschodnich, moduł Izrael w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Zaangażowana w działalność Bliskowschodniego Koła Naukowego UJ i Stowarzyszenia Dni Izraela w Krakowie. Zainteresowania - polityka, kultura i społeczeństwo Izraela i jego relacje z innymi państwami, język hebrajski, konflikt izraelsko - palestyński, media na Bliskim Wschodzie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here