Handel kobietami, Pakistanki sprzedawane do Chin

169

Chińczyk, który przyjechał do Pakistanu w związku z realizacją projektu energetycznego w mieście Dźhang, założył gang przemycający pakistańskie chrześcijanki do Chin, w zamian za 1,8 mln – 3,5 mln rupii za jedną kobietę.

Jak podaje Dawn, w ciągu ostatnich kilku dni Federalna Agencja Śledcza (FIA) dokonała nalotów na różne miejsca w Fajsalabadzie, Lahorze i Rawalpindi i aresztowała niektórych członków gangu, w tym zarówno obywateli Chin, jak i ich pakistańskich wspólników.

Powstanie gangu

Specjalny raport wywiadowczy agencji ścigania wspomina, że chińscy obywatele przyjechali do Pakistanu w związku z projektem rozwojowym, który został ukończony około dziewięciu miesięcy temu. Nie wrócili jednak do swojego kraju, mimo ukończenia projektu.

Zamiast tego, Chińczycy utworzyli gang, którego głową był Xina Xianhai, i przemycali pakistańskie chrześcijańskie dziewczęta z najbiedniejszych rodzin do Chin. Xianhai zaprosił swojego szwagra, Wanga Pengę, do Pakistanu w sierpniu 2018 r., on również został aktywnym członkiem gangu. Xianhai, jego żona i ojciec prowadzą biuro matrymonialne w Chinach. Za pomocą aplikacji WeChat wysyłali zdjęcia chińskich mężczyzn do swoich lokalnych agentów, którzy następnie dzielili się tymi zdjęciami z chrześcijańskimi rodzinami, aby przekonać je do małżeństw. Gang otrzymywał od 1,8 mln do 3,5 mln rupii za małżeństwo.

Działalność

Przywódca Xianhai i Peng szukali dziewczyn za pośrednictwem swoich lokalnych agentów. Agentom wypłacano od 50 000 do 70 000 rupii za każde zaaranżowane małżeństwo. Xianhai odwiedzał kościoły na słabo rozwiniętych obszarach pod ochroną policji i z agentami. Podczas wizyt przekonywali oni rodziny chrześcijańskie, że przyszli mężowie również są chrześcijanami, do tego zamożnymi.

Potencjalni panowie młodzi ponosili wszystkie wydatki związane z weselem, zapewniali również pomoc finansową swoim „teściom”. Raport wywiadu mówi, że chińscy nowożeńcy przyjeżdżają do Fajsalabadu i zostają w domu wynajmowanym przez Xianhai, wpłacając mu 5 000 do 10 000 rupii dziennie, aż do czasu powrotu do Chin ze swoimi „żonami”.

Raport Human Rights Watch

Nie tylko Pakistanki, obywatelki innych krajów również są sprzedawane do Chin.
Human Rights Watch (HRW) wspomina w jednym ze swoich raportów, że wcześniej w ten sam sposób oszukane zostały setki kobiet i dziewcząt z Birmy. Pod pretekstem zatrudnienia w Chinach były sprzedawane chińskim rodzinom jako panny młode, po czym były więzione i zmuszane prostytucji, często przez lata. Te, które uciekły, często musiały porzucić swoje dzieci. Udokumentowano również podobne formy handlu narzeczonymi z Kambodży, Laosu, Korei Północnej i Wietnamu.

W oświadczeniu wydanym 26 kwietnia HRW wezwała Chiny i Pakistan do podjęcia działań w celu położenia kresu handlowi pannami młodymi. Coraz więcej dowodów zaczęło wskazywać na to, że pakistańskie kobiety i dziewczęta są skazywane w Chinach na niewolnictwo seksualne.

Aresztowania

Niektórzy chińscy obywatele i ich wspólnicy zostali aresztowani podczas ceremonii zaślubin, która odbyła się kilka dni temu w hotelu w D Ground, People’s Colony. Podczas przesłuchań wyszło na jaw, że gang ma silne powiązania z miejscowymi. Aresztowani powiedzieli, że ich lokalne powiązania odgrywają zasadniczą rolę w przekonywaniu rodziców, aby wydali swoje córki za rzekomo zamożnych chińskich obywateli.

Źródła podają, że w ciągu najbliższych dni zaplanowano aresztowanie kolejnych członków gangu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here