Jet Airways bez zarządu

219

Narastają problemy w indyjskiej linii lotniczej Jet Airways. Po rezygnacji przewodniczącego, z zarządu spółki odeszły cztery kolejne osoby. Jedynym ratunkiem wydaje się być emiracki przewoźnik, Etihad.

We wtorek 14 maja ze swoich stanowisk zrezygnowały cztery najważniejsze osoby w indyjskich liniach lotniczych Jet Airways, w tym dyrektor generalny Winaj Dube. Oprócz niego, z zarządu odeszli dyrektor finansowy – Amit Agarwal, sekretarz spółki i dyrektor ds. zgodności – Kuldip Śarma oraz (oficer główny przewoźnika) –  Rahul Tanedźa. Dzień przed nimi ze stanowiska przewodniczącego ustąpił Nareś Gojal.

W zamieszczonym przez India Today artykule możemy przeczytać wypowiedź jednego z pracowników Jet Airways. Nie kryje on swojego niezadowolenia z sytuacji: „To dla nas bardzo rozczarowujące. Teraz nie ma nikogo na oficjalnym stanowisku z kim moglibyśmy rozmawiać. To wydaje się być łatwe dla każdego u góry, żeby odejść. Tylko my pracownicy będziemy cierpieć. Jak ktoś może tak po prostu odejść zostawiając swoich pracowników w takiej sytuacji?”.

Bez wątpienia jet Airways znalazło się w bardzo trudnej pozycji. Pomóc w tej sytuacji może przewoźnik Gulf Etihad Airways. Jednak ten wyraźnie podkreśla, że nie może sam tworzyć linii lotniczej i wymaga partnera po indyjskiej stronie. Emiracka spółka zaznaczyła, że jest w stanie przekazać maksymalnie 17 miliardów rupii, co jest równoznaczne temu, że grupa prowadzona przez Państwowy Bank Indii pilnie potrzebuje głównego inwestora.

Pojawiają się także problemy natury prawnej. Indyjska agencja śledcza Enforcement Directorate (ED) wezwała Jet Airways do przedstawienia procesu transakcji w Jet Privilege Private Ltd (JPPL). Celem jest odpowiedź na pytanie, czy działania Etihad mają niezbędne pozwolenia regulacyjne, czy też nie. Emiracka strona żywi przekonanie, że wszystko przebiega zgodnie z przepisami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here