Iran: Nie będzie negocjacji z USA, zapowiada ajatollah Ali Chamenei

352

Napięcie na linii Iran-USA nie słabnie. W rezultacie amerykańskich sankcji znacznie spadło wydobycie irańskiej ropy, ale ajatollah Ali Chamenei zapowiedział, że jego kraj nie będzie negocjować z administracją Donalda Trumpa. Jakie mogą być skutki najnowszej odsłony sporu? 

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku USA wypowiedziały zawarte w 2015 roku porozumienie nuklearne, chcąc wymusić rezygnację Iranu z rozwoju programu jądrowego oraz ograniczyć wpływy kraju w regionie. Ostatecznie Ameryka 2. maja wprowadziła pełne embargo na handel irańską ropą, a także zwiększyła swoje siły wojskowe stacjonujące na Bliskim Wschodzie o 1500 żołnierzy, eskadrę bombowców i grupę uderzeniową okrętów wielozadaniowych.

Przygotowania do wojny?

Amerykański doradca do spraw bezpieczeństwa John Bolton zaprzeczył, jakoby USA szykowały się do wojny, chociaż przyznał, że jego kraj jest przygotowany do przeprowadzenia stanowczej odpowiedzi na wszelkie akcje, które mogą być podjęte przez Iran. Podobne stanowisko przedstawił podczas swojej wizyty w Europie Mike Pompeo, sekretarz stanu USA. Usprawiedliwiał ruchy armii amerykańskiej zaobserwowanym wzrostem aktywności ze strony irańskiej i koniecznością zabezpieczania interesów Stanów Zjednoczonych. O jakiej jednak aktywności mówił – nie wiadomo.

Równocześnie na świecie rośnie niechęć wobec wprowadzonych sankcji oraz całej polityki amerykańskiej wobec USA. Szereg krajów zależnych od irańskiej ropy prawdopodobnie nie będzie w stanie odpowiednio szybko przygotować swojej gospodarki na stratę głównego źródła tego surowca. Turecki minister spraw zagranicznych, Mevlut Cavusoglu, podkreślał w rozmowie z dziennikarzami Reutera, że dostawy z Iranu pokrywają niemal połowę tureckiego zapotrzebowania na paliwo. Innymi dużymi importerami irańskiej ropy dotkniętymi przez sankcje są Indie i Chiny. Wcześniejsza fala ograniczeń dotknęła też pośrednio Polskę – embargo zahamowało plany grup PKN Orlen i Lotos chcących zwiększyć import z Iranu.

Pod (nie)pełną blokadą

Handel ropą stanowi dla Iranu podstawowe źródło przychodów. W 2017 roku ropa stanowiła około 75% wartości wszystkich wyeksportowanych dóbr, przy poziomie sprzedaży 2,125 milionów baryłek dziennie. Jednak w związku z wprowadzonymi sankcjami spada zarówno sprzedaż, jak i samo wydobycie, które na początku 2019 roku osiągnęło pułap 2 731 000 baryłek dziennie, a w kwietniu spadło jeszcze niżej, do około 2,5 miliona. Dla porównania, latem ubiegłego roku produkcja ropy utrzymywała się na poziomie 3,806 milionów baryłek na dobę.

Obecnie eksport tego surowca z Iranu, wbrew intencjom Stanów Zjednoczonych, nie został zupełnie zahamowany. Od kwietnia spadł co najmniej o połowę, od miliona do około 250 – 500 tysięcy baryłek dziennie, ale trudno podać dokładne wartości. Nie wiadomo także, kto skupuje irańskie paliwo. Dziennikarze Reutera, powołując się na tajnego informatora, sugerują, że ropa praktycznie w całości jest sprzedawana na Wschód, z pominięciem Turcji czy krajów europejskich.

Z kolei w styczniu to właśnie w Europie Wielka Brytania, Francja i Niemcy stworzyli narzędzie, które ma pomóc krajom i przedsiębiorcom ze Starego Kontynentu obchodzić amerykańskie sankcje. INSTEX (Instrument in Support of Trade Exchanges), który wspiera europejskie podmioty, umożliwiając prowadzenie transakcje handlowe z pominięciem amerykańskiego sektora bankowego, w tym standardu SWIFT, już doczekał się konkretnej krytyki ze strony administracji Stanów Zjednoczonych. Bloomberg donosi, że USA ostrzegły swoich europejskich sojuszników przed próbami omijania sankcji, co może mieć poważne konsekwencje. Sigal Mandelker, podsekretarz Departamentu Skarbu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego na początku maja zwróciła się do przewodniczącego INSTEX, Pera Fischera: „Nalegam, żeby szczególnie rozważyć potencjalne sankcje, na które narażony będzie INSTEX. Angażowanie się w działania przebiegające wbrew wprowadzonym przez USA blokedom może skutkować poważnymi konsekwencjami, w tym odcięciem od amerykańskiego systemu finansowego”. Kraje członkowskie INSTEX nie odniosły się jednoznacznie do tego stwierdzenia.

Niejasna przyszłość

Konsekwencje wprowadzenia embarga na irańską ropę w momencie, w którym inny kraj OPEC – Wenezuela – zmaga się z poważnym kryzysem wewnętrznym może doprowadzić do szybkiego wzrostu cen ropy na całym świecie. Już teraz ostrożne prognozy mówią o osiągnięciu pułapu 70 USD za baryłkę.

Nieuchronną konsekwencją wydaje się, oprócz poszukiwania sposobów na obejście amerykańskiej blokady, inwestowanie w rozwój alternatywnych źródeł energii. Kraje będące głównymi odbiorcami irańskiej ropy szukają także nowych dostawców. Najczęściej brana jest pod uwagę Arabia Saudyjska, ze względu na podobny skład surowca i możliwości wydobywcze. Saudowie jednak póki co nie zwiększyli produkcji i czekają na dalszy rozwój wypadków.

Jeszcze niedawno mogliśmy obserwować także słowne pojedynki Hassana Rouhaniego, prezydenta Iranu, z sekretarzem stanu USA Mike’iem Pompeo, dotyczące ewentualnej możliwości prowadzenia negocjacji. Jednak kilka dni temu wielki ajatollah Ali Chamenei, który jest faktycznie najwyższym decydentem w irańskiej hierarchii, zaprzeczył możliwości podjęcia przez Iran jakichkolwiek rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie podkreślił, że nie obawia się otwartej wojny, bo nie byłaby ona w niczyim interesie.

PODZIEL SIĘ
mm
Antropolog, student ostatniego roku w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniach mobilności, migracji oraz relacji międzyetnicznych. Od niedawna związany również z EastAnalytics.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here