Szanse i zagrożenia na rynkach ASEAN

561

Wydarzenie Opportunities and Challenges on ASEAN Countries Markets for Polish Companies, zorganizowane przez Lotus League i Puls Azji we współpracy z Instytutem Konfucjusza w Krakowie już za nami. Panel dyskusyjny skierowany do młodych przedsiębiorców zainteresowanych ekspansją na rynki dalekowschodnie odbył się 29 maja w siedzibie Instytutu Konfucjusza.

W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób reprezentujących warszawskie i krakowskie startupy, firmy oraz uczelnie. Dyskusję panelową prowadziła Paulina Białek (założycielka Lotus League), a jej gośćmi byli: dr Łukasz Fyderek (współzałożyciel East Analytics, a także wykładowca w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ) oraz Jakub Chmielniak (Prezes w firmie Lethe oraz założyciel takich marek jak Mr. Gugu & Miss Go, Live Heroes czy Carpatree).

ASEAN – wielki potencjał, wielkie zróżnicowanie

Celem spotkania było zidentyfikowanie szans i zagrożeń dla polskich przedsiębiorców, którzy planują ekspansję na rynki Azji Południowo-Wschodniej. Poruszony został także temat rozpoczęcia działalności w krajach stowarzyszenia ASEAN oraz wyzwań związanych z wejściem na tamtejsze rynki.

ASEAN, podobnie jak Unia Europejska, nie jest monolitem i warunki biznesowe mogą znacznie różnić się w zależności od kraju oraz kręgu kulturowego. Z jednej strony są kraje bogate, takie jak Malezja czy Singapur, w których robienie biznesu nie odbiega od standardów, do których przyzwyczajeni są europejscy przedsiębiorcy, a lokalni klienci stanowią świadomą, dobrze przygotowaną grupę konsumentów. Z drugiej strony prowadzenie interesów w Birmie czy Kambodży, krajach o PKB per capita niemal sześciokrotnie niższym niż Malezja, nie wspominając o skomplikowanej sytuacji społeczno-politycznej, wymaga od przedsiębiorcy zupełnie innego przygotowania i podejścia, choć w dłuższej perspektywie i tak może przynieść bardzo satysfakcjonujące rezultaty.

Azja na wyciągnięcie ręki

Z trzeciej strony do ASEAN należy także Wietnam, który dzięki długiej historii współpracy z Polską oraz silnej diasporze wietnamskiej w naszym kraju znajduje się w pewnym sensie na uprzywilejowanej pozycji, pod względem łatwości budowania relacji biznesowych i wchodzenia w długotrwałe zażyłości z kontrahentami, tak istotne na wielu rynkach Wschodu. Dzięki temu, że wielu Wietnamczyków podejmowało studia w Polsce i prowadzi swoje firmy nad Wisłą, ekspansję na rynki ASEAN można rozpocząć bez opuszczania kraju, przez poszukiwanie właściwych kontaktów wśród pochodzącej z tego regionu mniejszości.

Niestety wiele rynków Azji Południowo-Wschodniej to wciąż nieodkryty potencjał – szczególnie w oczach Polaków, którzy, póki co, rzadko wybierają ten kierunek ekspansji. Miejmy nadzieję, że w najbliższej przyszłości państwa ASEAN przestaną być dla polskich biznesmenów terra (niemal) incognita.

PODZIEL SIĘ
mm
Antropolog, student ostatniego roku w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniach mobilności, migracji oraz relacji międzyetnicznych. Od niedawna związany również z EastAnalytics.

1 KOMENTARZ

  1. Największy potencjał ma w regionie Indonezja, z którą handlujemy od dekad, podobnie jak z Wietnamem czy Tajlandią. Natomiast wciąż „do odkrycia” są Filipiny (m. in. kawa, konserwy rybne, owoce), Kambodża (ryż, kawa, najlepszy na świecie pieprz, znakomity jedwab) i Birma (meble z drewna tekowego, kamienie szlachetne, zielona herbata).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here