Rohingja: największy kryzys migracyjny trwa

317

W dalszym ciągu nierozwiązana pozostaje sprawa ludu Rohingja. Ponad milion osób cały czas przebywa w prowizorycznych obozach dla uchodźców w Bangladeszu. Premier Bangladeszu, Szeikh Hasina, winą za tę sytuację obarcza stronę birmańską.

W wyniku prześladowań ponad pół miliona osób z ludu Rohingja wyemigrowało z Mjanmy do Bangladeszu. Jednak rząd w Dhace nie uznaje ich za swoich obywateli. Obecnie ponad milion Rohingjów przebywa w prowizorycznych obozach dla uchodźców w Cox’s Bazar na południu kraju. Na początku 2018 roku zostało podpisane porozumienie, według którego strona birmańska miała przyjmować 1500 osób w każdym tygodniu, dzięki czemu kryzys zostałby zażegnany w dwa lata.

Jednak zdaniem Sheikh Hasiny Mjanma uchyla się od wypełniania tej obietnicy. Według doniesień Times Of India premier Bangladeszu uważa, że istnieją organizacje, które nie chcą zakończenia kryzysu. Kolejną przeszkodą mogą być także trzy kraje broniące Birmy. Są to Chiny, Indie oraz Japonia, które, jak mówi Hasina, w rozmowach ze stroną bangladeską przyznają rację co do tego, że Rohingja są ludem birmańskim i powinni wrócić do wcześniejszego miejsca zamieszkania.

Sytuacja określana jest mianem największego kryzysu migracyjnego we współczesnym świecie. W roku 2017 doszło do ataku na tereny zamieszkiwane przez Rohingjów w Birmie, w wyniku których zniszczonych zostało blisko 300 wiosek. Organizacja Narodów Zjednoczonych uważa, że birmańskie władze wojskowe powinny zostać oskarżone o dopuszczenie się ludobójstwa. Strona Mjanmy utrzymuje, że była to jedynie obrona przed bojownikami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here