Bez przełomu po wizycie Wang Yi w Warszawie

828

W dniach 8-9 lipca 2019 roku z wizytą w Warszawie przebywał Wang Yi, minister spraw zagranicznych Chin. Spotkał się z ministrem Jackiem Czaputowiczem, premierem Mateuszem Morawieckim oraz prezydentem Andrzejem Dudą. Wziął również udział w II posiedzeniu Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego. Wizyta raczej nie przyniesie wyraźnego polepszenia w relacjach dwustronnych, ale może być początkiem procesu odbudowy wzajemnego zaufania obu rządów.

W ostatnich miesiącach relacje Polski i Chin przybrały kształt, który w żaden sposób nie przypominał „wszechstronnego strategicznego partnerstwa”, ogłoszonego trzy lata temu przez prezydenta Andrzeja Dudę i przewodniczącego Xi Jinpinga. W listopadzie 2018 roku na konferencji w Hamburgu premier Mateusz Morawiecki przedstawił Chiny na równi z Rosją jako państwa rzucające wyzwanie wolnemu światu, co było pierwszą taką deklaracją premiera RP po 1989 roku. W grudniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało lakoniczne stanowisko w sprawie cyberszpiegostwa przemysłowego, w którym z nazwy wymieniono Chiny. W styczniu 2019 roku ABW zatrzymało Weijinga W. oraz Piotra D. pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Chin, a niektórzy polscy politycy sugerowali wprowadzenie restrykcji wobec firmy Huawei.

Sytuacja mogła ulec poprawie w kwietniu po spotkaniu premiera Morawieckiego z premierem Li Keqiangiem podczas szczytu 16+1 w Dubrowniku. Polska jednak nie wysłała w maju delegacji wysokiego szczebla na II Forum Pasa i Szlaku w Pekinie, co odłożyło możliwość poprawy relacji. Wizyta Wang Yi w Warszawie była kolejną okazją do swoistego resetu. Ostatecznie okazała się ważna, ale jej przebieg jednak nie wskazuje na przełom, a raczej początek procesu odbudowy zaufania.

II posiedzenie Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego

W pierwszej kolejności minister Wang Yi spotkał się z szefem polskiego MSZ, Jackiem Czaputowiczem. Razem współprzewodniczyli II posiedzeniu Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele 15 ministerstw i instytucji państwowych z obu stron, w tym ministrowie ds. gospodarczych, rolnych, finansowych i transportu. Ministrowie odbyli też spotkanie dwustronne. Głównymi tematami rozmów były polityczne relacje bilateralne, współpraca gospodarcza, relacje z USA oraz współpraca w ramach organizacji międzynarodowych. Wspólne konkluzje opublikowane po spotkaniu nie zawierają żadnych przełomowych deklaracji, jednak padło w nich kilka weryfikowalnych zapowiedzi.

Jedna z takich zapowiedzi mówi o organizacji kolejnego Forum Regionalnego Polska-Chiny. W latach 2013-2016 miały miejsce cztery spotkania w tej formule, każde z nich skupiało kilkuset przedstawicieli lokalnych władz z Polski i Chin. Zgodnie z terminarzem V edycja miała mieć miejsce w 2017 roku w Wuhanie, jednak się nie odbyła. Teraz ogłoszono, że kolejne spotkanie odbędzie się w 2020 roku w Chinach. Druga zapowiedź dotyczy „co do zasady” organizowania co dwa lata posiedzenia Komitetu Międzyrządowego. Już wcześniej padały jednak takie deklaracje odnośnie Komitetu, który został utworzony w 2012 roku, ale spotkał się tylko w 2015 i 2019 roku.

Spotkanie Wang Yi z premierem i prezydentem RP

W drugiej kolejności minister Wang Yi spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim. Spotkanie to wydawało się mieć charakter czysto kurtuazyjny. Kancelaria premiera RP opublikowała po nim tylko pięć zdjęć i półminutowy film, bez żadnego dłuższego komunikatu. Informacja ze strony chińskiej była nieco szersza, jednak nie było w niej nic, co można by uznać za konkretną zapowiedź.

Również komunikat Kancelarii Prezydenta po spotkaniu z Wang Yi miał dość lakoniczny charakter. Rozmowy miały dotyczyć relacji gospodarczych oraz współpracy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Podobnie jak w przypadku spotkania z premierem Morawieckim, chiński komunikat był nieco dłuższy, jednak bez żadnych zapowiedzi.

Odbudowa zaufania

Wizyta Wang Yi miała charakter roboczy, dlatego nie należało spodziewać się przełomu. W ostatnich miesiąca nawarstwiło się kilka problemów na linii Warszawa-Pekin, a tego typu spotkania były idealną okazją do wyjaśnienia spornych kwestii. Sprzyjająca do tych rozmów była też sytuacja międzynarodowa. Po najnowszym odprężeniu w relacjach amerykańsko-chińskich, polski rząd ma szersze pole manewru. Warszawa postawiła na niemal bezwarunkowy sojusz z Waszyngtonem, co ponownie skomplikuje sytuację gdy rozpocznie się kolejny etap wojny handlowej.

Wizyta Wang Yi bez wątpienia jest początkiem odbudowywania zaufania pomiędzy władzami Polski i Chin. Zwłaszcza z tej drugiej strony widoczna była jego utrata w ostatnim roku. Ważnym elementem tego procesu będzie wznowienie organizacji Forum Regionalnego Polska-Chiny oraz Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego. Już w marcu po rocznej przerwie wznowiono tzw. Dialog Strategiczny Polska-Chiny (spotkania w randze wiceministrów spraw zagranicznych). W dalszej perspektywie warto rozważyć powrót do corocznych bilateralnych wizyt szefów MON obu państw oraz dialogu polityczno-obronnego z Chinami.

Duży niedosyt

Podczas wizyty zabrakło jednak poruszenia kilku kwestii. Po pierwsze, nie podano do publicznej wiadomości czy władze RP zostały zaproszone na uroczystości 70. rocznicy proklamowania Chińskiej Republiki Ludowej. Tegoroczne obchody są szczególnie istotne dla Pekinu, a udział w nich będzie miał duże znaczenie symboliczne. W dodatku wiąże się to z okrągłą rocznicą nawiązania relacji dyplomatycznych, które miało miejsce w kilka dni po proklamacji utworzenia ChRL. Ze strony polskiej, poza kwestiami natury międzynarodowej, problematyczny jest termin uroczystości. Odbędą się one 1 października, na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Przedstawiciele obecnej władzy mogą zrezygnować z udziału w obchodach w Pekinie zarówno z powodu napiętego grafiku kampanijnego, jak i potencjalnej reakcji swojego elektoratu.

Po drugie, strona chińska pozostała przy bardzo ogólnych stwierdzeniach o otwieraniu jej rynku na towary z Polski. Od trzydziestu lat jest to kluczowa kwestia w relacjach polsko-chińskich. Sytuacja jest tym bardziej niezrozumiała, że od lat Warszawa zabiega o większy dostęp dla swoich produktów rolnych. W tym roku z kolei w Chinach jest spodziewany drastyczny wzrost ceń żywności, spowodowany rozprzestrzenieniem się ASF. Władze chińskie mogłyby zapunktować w Warszawie, a jednocześnie chociaż częściowo spowolnić wzrost inflacji dzięki importowi. Niestety na razie żadne konkretne kroki w tym kierunku nie zostały poczynione. Być może strona chińska nie przestudiowała jaki wpływ na stabilność reżimu komunistycznego w Polsce miały ceny żywności?

Powyższe kwestie mogły by zostać poruszone w trakcie kolejnego spotkania wysokiego szczebla. Wtedy jednak władze RP musiałby się spotkać z osobą pochodzącą z gremiów decyzyjnych w Chinach – Biura Politycznego lub jego Stałego Komitetu. Najlepiej oczywiście byłoby zorganizować spotkanie z Xi Jinpingiem lub osobą z kręgu jego bliskich współpracowników. Możliwość takiego spotkania będzie jednak wypadkową sytuacji międzynarodowej oraz zmian na polskiej scenie politycznej po wyborach.

PODZIEL SIĘ
mm
Doktorant na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dwukrotnie nagrodzony stypendium MNiSW dla studentów za wybitne osiągnięcia. Otrzymał prestiżowy „Diamentowy Grant” na badanie procesu rekrutacji i socjalizacji chińskich elit politycznych. Uhonorowany nagrodą pierwszego stopnia w konkursie Ministra Spraw Zagranicznych na najlepszą pracę magisterską z zakresu stosunków międzynarodowych oraz Nagrodą im. Ministra Krzysztofa Skubiszewskiego za rozprawę poświęconą relacjom polsko-chińskim. Trzyma rękę na pulsie chińskiej polityki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here