Naftowa gra w chowanego – Chiny obchodzą embargo USA na Iran

385

Mimo amerykańskiej blokady na irańską ropę, Chiny wciąż przyjmują miliony baryłek cennego płynu. Surowiec nie trafia jednak na rynek Państwa Środka, ale jest przetrzymywany w magazynach celnych, co pozwala na ominięcie embarga – donosi Rzeczpospolita, powołując się na źródła agencji Bloomberg.

Irańskie tankowce pojawiające się u wybrzeży Chin wykorzystują w ten sposób luki w przyjętych sankcjach. Formalnie ropa składowana w chińskich magazynach wciąż należy do Iranu oraz, w niewielkiej części, do chińskich firm płacących za paliwo inwestycjami na rzecz perskich partnerów, a nie bezpośrednio pieniędzmi. Zatem, de iure, nie zachodzi tu wymiana handlowa i obie strony – irańska i chińska – grają na nosie Amerykanom

Cierpliwość ma granice

Mike Pompeo, sekretarz stanu USA, w poniedziałek doprowadził do wpisania na „czarną listę” firmy Zhuhai Zhenrong Company Limited i jej dyrektora generalnego Li Yimina. Spółka ma zakaz prowadzenia interesów z amerykańskimi podmiotami oraz na rynku USA, a jej aktywa w amerykańskich bankach zostały zamrożone. Na swoim Twitterze sekretarz Pompeo podkreślił: „Stany Zjednoczone poważnie traktują utrzymanie w mocy sankcji wobec bezprawnego reżymu w Iranie. Dlatego dzisiaj podejmujemy działania przeciw chińskiej firmie, która nabyła irańską ropę mimo amerykańskich sankcji. Nikt nie powinien wspierać finansowo destabilizujących [region] działań reżimu”.

Dziennikarze Financial Times przypominają, że to nie pierwszy raz, kiedy Zhuhai Zhenrong została ukarana za współpracę z Iranem. Firma ma bardzo silne powiązania z perskim sektorem naftowym i górniczym, które wypracowała w ciągu ostatnich 25 lat. Już w 2012 roku chińska spółka poniosła dotkliwe konsekwencje, wtedy za eksport benzyny do Iranu.

Letnia wojna trwa

Tymczasem napięcie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie słabnie. W ubiegłym tygodniu prezydent Trump chwalił się zestrzeleniem irańskiego drona nad cieśniną Ormuz, który miał jakoby zagrażać jednemu z obecnych w regionie amerykańskich okrętów. Irańska administracja zdementowała jednak te doniesienia, twierdząc, że żadna maszyna nie uległa zniszczeniu.

Niecałą dobę po tym zdarzeniu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zatrzymał na wodach cieśniny brytyjski tankowiec, jednocześnie wkraczając na pokład jeszcze jednego statku. Oficjalne przyczyny zatrzymania nie są znane.

Póki co, rynek naftowy ustabilizował się. Cena za baryłkę podskoczyła wprawdzie w poniedziałek o 1,4% w rezultacie zatrzymania tankowców w cieśninie Ormuz, osiągając poziom 63,31 USD, ale paliwa na razie nie brakuje. Część ekspertów przypuszcza, że cena ropy może jeszcze spaść, jeśli Chiny zdecydują się dalej „handlować” irańskim surowcem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here