Czerwone niebo nad Sumatrą

622

Ten marsjański krajobraz to nie plan filmu science-fiction. Tak wyglądał ostatni dzień na indonezyjskiej Sumatrze, w prowincji Jambi. Zdjęcia i filmy zrobione w samo południe, którymi dzielili się mieszkańcy wyspy, błyskawicznie obiegły internet. Dlaczego niebo nad Sumatrą przybrało taki surrealistyczny wygląd?

Z dymem pożarów

Jak podała indonezyjska agencja meteorologiczna BMKG, na zdjęciach satelitarnych Jambi zaobserwowano liczne zarzewia pożarów i źródła dymu. Jak tłumaczył serwisowi BBC Koh Tieh Yong, profesor Singapore University of Social Sciences, za czerwony kolor nieba odpowiadają pyły obecne w dymie z pożarów lasów oraz zjawisko znane jako rozpraszanie Rayleigha. W uproszczeniu mówiąc, to model zachowania się światła w różnych ośrodkach – rozpraszanie światła słonecznego w atmosferze zwykle nadaje niebu niebieski kolor, ale tym razem pyły o bardzo niewielkich rozmiarach cząsteczek, około 0,05 do 0,7 mikrometra średnicy, zablokowały światło niebieskie. To spowodowało, że powietrze nad Jambi wydało się zabarwione na czerwono.

Smogowa katastrofa

Niestety na zmianie koloru nieba się nie skończyło. Ze względu na obniżoną widoczność, mieszkańcy tego regionu Sumatry mieli problem z poruszaniem się, dochodziło do wypadków na drogach. Media donoszą także o co najmniej kilku przypadkach śmierci spowodowanej niedotlenieniem. Bardzo duże stężenie pyłów w powietrzu powoduje trudności z oddychaniem, podrażnienia oczu, nudności.

Na Sumatrze oraz Kalimantanie odwołano wiele lotów oraz zamknięto setki szkół. Do walki ze skutkami zanieczyszczenia dołączyła się także Malezja, ponieważ wiatr przeniósł pyły przez granicę krajów. Spowodowało to napięcia dyplomatyczne pomiędzy sąsiadami – z pewnością nie ułatwią one procesu likwidowania rezultatów katastrofy. W rzeczy samej można tu mówić o katastrofie. Indonezyjscy eksperci szacują, że problemy z oddychaniem i inne negatywne efekty zdrowotne mogą dotyczyć nawet miliona osób.

Problem ponad granicami

Dlaczego w ogóle doszło do takiego zapylenia? To efekt licznych pożarów pierwotnych lasów deszczowych w Indonezji. Według ASEAN Specialised Meteorological Centre (ASMC), na Kalimantanie są 474 zarzewia pożarów, a na Sumatrze – 387. Nie ustalono jeszcze, czy pożary, bardzo podobne do tych trwających w Brazylii i na Syberii, są skutkiem podpalenia, ale wiele na to wskazuje. Jednocześnie naukowcy twierdzą, że jeśli ten poziom zanieczyszczenia powietrza będzie się utrzymywać, w przyszłości będziemy mogli mówić nawet o 36 tysiącach przedwczesnych zgonów rocznie, obejmujących region Indonezji, Singapuru i Malezji.

Miejmy nadzieję, że czerwone niebo nad Sumatrą stanie się dobitnym pretekstem do znalezienia i wdrożenia skutecznych rozwiązań w zakresie ochrony lasów i gospodarki nastawionej na redukcję zanieczyszczeń, a także sprowokuje dyskusję o ochronie zdrowia – szczególnie w najbiedniejszych regionach dotkniętych pożarami. Nie wiadomo, czy temat indonezyjskiej katastrofy zostanie poruszony na trwającym obecnie w Nowym Jorku kryzysowym szczycie klimatycznym ONZ. Powinien – bo chociaż w wyniku zanieczyszczenia cierpią mieszkańcy Indonezji i Malezji, to kwestia, która pośrednio dotyka nas wszystkich.

PODZIEL SIĘ
mm
Antropolog, student ostatniego roku w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniach mobilności, migracji oraz relacji międzyetnicznych. Od niedawna związany również z EastAnalytics.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here