My, mieszkańcy wysp. Historia Okinawy i jej współczesne problemy

156

Wysunięta najdalej na południe prefektura Japonii znowu trafiła na czołówki mediów. Tym razem nie za sprawą  stacjonujących tam żołnierzy, ale pożaru.

W nocy 31 października 2019 roku pracownik firmy ochroniarskiej zgłosił pożar we wpisanym na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO 600-letniego zamku Shuri na Okinawie. Lokalna policja potwierdziła, że ogień zaprószył się w głównej świątyni. Po kilku godzinach dogaszania go oszacowano, że kompletnie zniszczona została świątynia Seiden i północna świątynia Hokuden.

W żadnym państwie na świecie nie ma takiego nagromadzenia amerykańskich wojsk jak w  Japonii, a żadne miejsce w Japonii nie mieści więcej żołnierzy niż Okinawa, prefektura położona najdalej na południe, gdzie stacjonuje ok. 26 tys. osób, połowa sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w tym kraju.

Prefektura Okinawa, która leży bliżej Tajwanu, niż japońskich wysp, jest oddalona od Kiusiu o ok. 600 km. Największa z wysp archipelagu ma ok. 100 km długości i 11 km szerokości. Ze względu na strategiczne położenie na styku mórz Wschodniochińskiego i Filipińskiego pozostawała i nadal pozostaje kluczowym punktem ścierania się interesów państw regionu i nie tylko. Okinawa jest tradycyjnie postrzegana przez Japończyków jako nie do końca zasymilowana. Odległość od wysp japońskich oraz obecność baz wojskowych sprawia, że Okinawianie czują się zdystansowani od reszty Japończyków.

Historia Okinawy

Zamek Shuri (po japońsku首里城 Shuri-jō,  po okinawsku Sui Gushiku) którego budowa rozpoczęła się w 1429 roku, został doprowadzony do stanu, jaki znaliśmy do niedawna, w 1800 roku. Od 1429 do 1879 był pałacem Królestwa Ryūkyū, strefy wpływów zarówno Japonii, jak i Chin odróżniającej się od nich kulturą i językiem. Przez prawie 500 lat tworzył centrum polityczne jednoczące wyspy i wyspiarzy, w którym podejmowano wszelkie decyzje związane z handlem zagranicznym i kontaktami z innymi państwami.

Wpływy japońskie były obecne w Królestwie od początku XVII wieku, kiedy klan Satsuma nadał mu status państwa wasalnego. W okresie zamknięcia japońskich granic na wpływy zewnętrzne w latach 1633-1853 wyspy stanowiły jedną z nielicznych bram pozwalających na kontakt i handel zagraniczny. Kiedy w II połowie XIX wieku komodor Perry, który ostatecznie doprowadził do otworzenia przez Japonię granic i zakończenia epoki izolacjonizmu, starał się dostać do zamku, dwukrotnie odmówiono mu wstępu.

Po inkorporacji Okinawy w 1879 roku jako prefektury zamek Shuri stracił na znaczeniu wraz z próbami wprowadzania nowych norm i władzy wśród lokalnej ludności. Został przekształcony na koszary Armii Imperialnej. Mieszkańcy wyspy wykupili zamek na początku XX wieku. W 1923 roku zyskał status skarbu narodowego.

Podczas drugiej wojny światowej zamek uniknął zniszczenia podczas jednych z najbardziej krwawych bitew na tym froncie, która doprowadziła do śmierci ¼ populacji wyspy i jest wymieniana jako jedna z przyczyn, dla których Amerykanie ostatecznie zdecydowali się na zrzucenie bomb atomowych na Hiroshimę i Nagasaki. Zamek oraz znajdujące się pod nim systemy korytarzy służyły wówczas jako baza wojskowa. W trakcie bitwy znajdował się przez 3 dni pod nieustannym ostrzałem i później stanął w ogniu. Jego zdobycie było kluczowym elementem zwycięstwa Amerykanów.

Po rozpoczęciu okupacji amerykańskiej w Japonii cesarz Hirohito wsparł pomysł przedłużenia pobytu Amerykanów na Okinawie. Zamek został w tym czasie przekształcony na kampus uniwersytecki. Od 1992 roku zaczęto przeprowadzać szereg zmian związanych z rekonstrukcją zamku zgodnie z historycznymi zapisami na jego temat. Wtedy też zdecydowano się otworzyć jego park do użytku publicznego.

Amerykańskie siły zbrojne na Okinawie

W 1957 roku amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły stacjonowanie w bazie Fuchu. Okinawa stała się z powrotem częścią japońskich wysp w 1972 roku. Dwa lata później główna baza wojskowa została przeniesiona do Yakota Air Base i tam pozostaje do dzisiaj.

Amerykańskie siły zbrojne w Japonii to ok. 50 tys. żołnierzy, oraz 42 tys. zależnych od baz pracowników militarnych i ok. 8 tys. pracowników cywilnych pochodzenia amerykańskiego oraz 25 tys. pochodzenia japońskiego. Stacjonujące wojsko nadal jest źródłem kontrowersji na Okinawie, w Japonii i na świecie. Chociaż statystyki przestępstw popełnianych przez żołnierzy i pracowników baz wojskowych na Okinawie pozostają relatywnie niskie, od dawna budzą niezadowolenie lokalnej społeczności.

Według danych rządu od 1972 do 2009 roku Okinawa zarejestrowała 5 634 wykroczeń dokonanych przez żołnierzy lub pracowników baz wojskowych, w tym 385 włamań, 127 gwałtów oraz 25 morderstw.

Najbardziej znany przypadek miał miejsce we wrześniu 1995 roku, kiedy 12-letnia uczennica została zgwałcona przez 3 pracowników fizycznych bazy wojskowej. Wywołało to największe w historii Okinawy protesty, kiedy więcej niż 100 tys. osób postulowało opuszczenie wyspy przez żołnierzy. W maju tego samego roku 24-letnia kobieta zginęła od uderzenia młotkiem w głowę przez pracownika bazy tuż przed swoim domem. Ostatecznie nowo zawiązany dialog na ten temat doprowadził do planów przeniesienia bazy w inne miejsce.

Współczesność protestów na Okinawie

W maju 2016 roku, na 8 dni przed historyczną wizytą Baracka Obamy w Hiroszimie, który jako pierwszy amerykański prezydent odwiedził miejsce bombardowania atomowego, pracownik bazy wojskowej zamordował kolejną 20-letnią kobietę na Okinawie. Przed bazą protestowało ponad 60 tys. osób a lokalny rząd zatwierdził rezolucję postulującą zamknięcie baz.

Szczególne emocje budzi Marine Corps Air Station Futenma zlokalizowana w mieście Ginowan. W lutym 2018 roku na Okinawie odbyło się referendum, w którym mieszkańcy prefektury wyrazili opinię w związku z planami przeniesienia bazy w bardziej odległy rejon wyspy. Referendum nie miało mocy prawnej, a jedynie wymiar lokalnego protestu. 72% respondentów, czyli więcej niż 400 tys. osób, które zagłosowało, odrzuciło plan przenosin i postulowało całkowite usunięcie obecności żołnierzy z wyspy. Japoński rząd zdecydował się jednak na kontynuację przeniesienia bazy w region zatoki Henoko.

Dwa tygodnie przed referendum w lutym 2018 roku jedna z wiodących gazet w Japonii, „Asahi Shimbun”, opublikowała wyniki telefonicznego badania przeprowadzonego na grupie 1 125 obywateli Okinawy. Prawie 90% respondentów wskazało obecność baz wojskowych jako zbyt duże obciążenie dla wyspy w porównaniu z resztą Japonii. Prawie 40% wyraziło pogląd, że premier Shinzo Abe nie słucha lokalnej społeczności w tej kwestii.

Wraz z dystansowaniem się wyspiarzy od Japonii wracają stare tradycje, w tym uznawane przez rdzennych Japończyków za tabu tatuaże. W ogólnym użytku pojawiły się znowu słowa z okinawiańskiego na „my”, wyspiarze, uchinachu, oraz „oni”, mieszkańcy głównych wysp, yamatunchu.

Pożar, który miał miejsce w październiku 2019 roku to piąty z kolei, który zniszczył zabytek na przestrzeni lat. Ustalono, że jego przyczyną była najprawdopodobniej wadliwa instalacja elektryczna. Gubernator Okinawy Denny Tamaki, który przejął władzę dzięki obietnicom walki z obecnością żołnierzy na terenie wyspy, przysiągł odbudowę.  Zbiórka zorganizowana w mieście Naha pozwoliła już na zebranie ponad 3 milionów dolarów.

 

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here