Protesty przeciwko zmianom w edukacji publicznej w Indiach

Nie ustają protesty na uczelniach państwowych w Indiach w odpowiedzi na próbę podniesienia opłat za pokoje w akademikach w największych ośrodkach akademickich kraju. Regulacje dotyczące zwiększenia odpłatności za miejsca w domach studenckich nieprzypadkowo dotknęły te uczelnie, które – w obliczu rosnącej politycyzacji sfer życia publicznego – zachowały autonomię, wolność nauki i nauczania.

Fala protestów w Indiach

JNU (Jawaharlal Nehru University, czyli Uniwersytet im. Dźawaharlala Nehru) zalicza się do najlepszych uniwersytetów publicznych w Indiach. Można tam studiować zarówno nauki humanistyczne, jak i nauki społeczne. Tuż obok niego pod względem jakości nauczania są Indian Institute of Science (nauki ścisłe) oraz Indian Institute of Technology (IIT) (inżynieria i technologia). Założony w 1969 r. JNU charakteryzuje wysoki poziom zarówno nauczania, jak i prowadzenia badaniach naukowych. Skupia najlepszych naukowców o światowej sławie, zaś wśród jego absolwentów znaleźć można najlepsze nazwiska z polityki, administracji, literatury czy mediów. Nacisk na dialog, rzetelność i merytoryczność badań, wysoki stopień zaangażowania politycznego wśród studentów i niemal fanatyczne zaangażowanie w przestrzeganie zasad sprawiedliwości społecznej – to znak rozpoznawczy kampusu JNU.

Kampus JNU – urokliwe quasi-miasteczko położonym z dala od zgiełku indyjskiej metropolii – jest od niemal trzech miesięcy areną dla politycznie motywowanych wydarzeń. Ich kulminacja nastąpiła 5 stycznia br., kiedy doszło do starcia pomiędzy zwolennikami rządzącej obecnie partii BJP a protestującą społecznością akademicką. W wyniku przepychanek rannych zostało kilkadziesiąt osób, w tym profesorów, zaatakowane zostały także domy mieszkających na kampusie wykładowców.

Kalendarium najważniejszych zdarzeń: 2019

październik 2019

  • znaczne podniesienie opłat za pokoje w akademikach na JNU i w IIT w różnych indyjskich miastach. Dla wielu studentów 30-krotna podwyżka czynszu oznaczać będzie niemożność opłacenia noclegu i w efekcie – rezygnację ze studiów, co jest wbrew idei uniwersytetu powszechnego i dostępnego dla każdej warstwy społecznej

listopad 2019

  • marsz protestacyjny (18.11.2019) będący pierwszym sprzeciwem wobec dyskryminujących zmian administracyjnych; w jego trakcie następuje pierwsze starcie z policją
  • seria protestów na JNU oraz na innych uczelniach, głównie IIT, w celu okazania wsparcia wobec wspólnej sprawy
  • strajk na JNU; reprezentacja związku studentów (JNUSU) spotyka się z ministrem edukacji – w ramach zorganizowanego panelu dyskusyjnego. Zapowiedziane zmniejszenie o połowę planowanych podwyżek czynszu nie spotkało się z zadowoleniem JNUSU; strajk nie został zatem zawieszony.

grudzień 2019

  • nadal trwa strajk studencki – działacze JNUSU nawołują do sprzeciwu wobec nowym niesprawiedliwym regulacjom finansowym poprzez nierejestrowanie się na przedmioty nowy semestr i w ten sposób okazanie solidarności
  • studenci bojkotują egzaminy semestralne – władza bagatelizuje problem i proponuje podejście do egzaminów za pośrednictwem aplikacji WhatsApp

Kalendarium najważniejszych zdarzeń: 2020

styczeń 2020

  • 4 stycznia – studenci przynależący do ABVP (prawicowa organizacja studencka powiązana z nacjonalistycznym ugrupowaniem RSS) zostali powstrzymani przed rejestracją na nowy semestr, której należy dokonać w budynku administracji (Ad Block); wywiązała się szarpanina pomiędzy obiema grupami studentów
  • konflikt eskaluje, gdy jeszcze tego samego dnia następuje atak na uczelniane serwery w celu ich zamknięcia i w ten sposób niedopuszczenia studentów do rejestracji
  • 5 stycznia – popołudniu hostelu Perijar dochodzi do rzekomego ataku na zwolenników prawicowej ABVP przez lewicowych działaczy studenckich. Był to pretekst do późniejszych wydarzeń, tj. wtargnięcia ok. 70 zamaskowanych osób na kampus JNU i zaatakowania pokojowego zgromadzenie studentów i profesorów. W wyniku przepychanek 2 osoby zostały poważnie ranne
  • w dalszej kolejności grupa zamaskowanych agresorów atakuje hostel Sabarmati; według niektórych źródeł celem tego ataku byli muzułmanie i Kaszmirczycy zamieszkujący ów akademik
  • prezydent JNUSU Aiśe Ghosz – brutalnie potraktowana przez chuliganów trafia do szpitala z urazem głowy. Po tym ataku do szpitala przyjęto wówczas 35 osób, wśród nich także prof. Sućaritę Sen
  • z relacji naocznych świadków wynika, iż podczas tej agresji policja nie podjęła żadnych działań, a jedynie przyglądała się sytuacji i czekała na rozkazy z administracji. Na kampusie nie było także ochroniarzy, którzy zwykle strzegą zarówno wejść do budynków (wykładowych i mieszkalnych), jak i porządku publicznego.
  • sytuacja była bardzo napięta także przed główną bramą wjazdową na teren uniwersytetu, gdzie natychmiast pojawiły się grupy osób wspierających obie strony konfliktu. Niektórym sympatykom prawicowych aktywistów udało się przedrzeć do środka. Ci, którzy pozostali przed bramą, atakowali z kolei ludzi, którzy przyszli wspierać lewicowych studentów. Wśród nich znalazł się m.in. Jogendra Jadaw – znany psefolog i prezydent partii Swaradź India, który padł ofiarą szarpaniny.

Protesty: ciąg dalszy

  •  nie ustają pokojowe protesty i wiece na JNU. Na wielu indyjskich uczelniach – m.in. Tata Institute of Social Sciences na Delhi University, szkoły techniczne typu IIT, Bombay University trwają protesty, mające na celu okazanie wsparcia JNU. Swój sprzeciw wobec brutalnych wydarzeń dnia poprzedniego okazują także inne instytucje i środowiska (np. 7 stycznia na kampusie JNU zjawia się Deepika Padukone, znana aktorka bollywoodzka). W mediach ukazują się liczne raporty, relacje naocznych świadków, a nawet uczestników ataków. Przeważają teksty szukające winnych eskalacji przemocy. Policja rejestruje kilkanaście zawiadomień o popełnieniu przestępstwa (formularz FIR, First Information Report) – m.in. wobec Aiśy Ghosz i kilku innych lewicowych działaczy, jednak ani jednego wobec sprawców o inklinacjach prawicowych.
  •  protesty wobec podwyżek czynszów w nadal trwają. Równolegle do problemu wysokich opłat za hostele studenci oprotestowują najnowsze kontrowersyjne postanowienia rządu w postaci trzech ustaw: nowej – CAA (Citizen Amendment Act) oraz aktualizowanych – NPR (National Population Register) i NRC (National Register of Citizens). Nowe zapisy zmieniają zasady przyznawania indyjskiego obywatelstwa, zasadniczo wykluczając z nich społeczność muzułmańską. Wyrażany sprzeciw środowisk studenckich wobec dyskryminacji i – w konsekwencji – szerzenia religijnie motywowanej nienawiści odbierany jest jednak jako kolejny dowód na niesubordynację, anty-nacjonalizm i chuligaństwo.

Uniwersytet? Nie dla każdego

Akty przemocy zaobserwowane na kampusie JNU w dniu 5 stycznia 2020 należy rozpatrywać w kontekście większego problemu, jakim jest metodyczny i stopniowy demontaż systemu uniwersytetów publicznych w Indiach, prowadzący do prywatyzacji i korporalizacji szkolnictwa wyższego. Ze względu na rozsądną strukturę opłat, stosunkowo bezpieczne środowisko i politykę wyrównywania szans JNU jest uniwersytetem wybieranym przez studentów należących do zmarginalizowanych społeczności. Do takich zaliczani są  dalici, mniejszości i ludność plemienna oraz zacofane gospodarczo klasy społeczne, w szczególności należące do rodzin o dochodach poniżej linii ubóstwa (BPL). Zmiana zasad opłat, zgodnie z sugestią zawartą w powiadomieniu wydanym w październiku 2019 r., automatycznie wykluczałoby tę dużą grupę z dostępu do szkolnictwa wyższego wysokiej jakości.

Przypadek JNU wpisuje się w szerszą narrację urynkowienia edukacji w Indiach, podobnej do tej, która jest udziałem kilku instytucji publicznych doświadczających systematycznej przemocy i zastraszania ze strony aparatu państwowego. Skoordynowane i brutalne tłumienie sprzeciwu na różnych kampusach uniwersyteckich ma utorować drogę do dalszych zmian w indyjskiej edukacji poprzez obalenie jej dwóch fundamentalnych założeń. Pierwszego – że publiczne finansowanie szkolnictwa wyższego jest jedynym sposobem na zapewnienie dostępu do niego uczniom z różnych środowisk społeczno-ekonomicznych. Drugiego – że jeśli szkolnictwo wyższe ma być postrzegane jako środek wspierania demokratycznego, sprawiedliwego społeczeństwa, musi nim rządzić demokratyczny proces decyzyjny z udziałem wszystkich zainteresowanych stron na uniwersytetach.

JNU: demontaż publicznego uniwersytetu?

Poprzedni rząd kierowany przez Partię Kongresową pracował nad zwiększeniem wydatków publicznych na uniwersytety. Tymczasem obecny rząd konsekwentnie dąży do znacznego ograniczenia edukacji publicznej i większego nacisku na rozwój prywatnego szkolnictwa wyższego, postrzeganego jako „opłacalne”. Kolejnym posunięciem obecnej władzy, która zdaje się być przeciwna wydawaniu publicznych pieniędzy na edukację, jest dążenie do „autonomii” instytucji szkolnictwa wyższego. Oznaczałoby to zasadniczo przyznanie zupełniej swobody decyzyjnej rektorom uczelni, którzy następnie mieliby kierować instytucjami edukacyjnymi zgodnie z własnym kaprysem. Byłby to również śmiertelny cios dla wolności akademickiej i badawczej studentów i wykładowców, którzy już dziś muszą mierzyć się z coraz to nowym zasadami rekrutacji i publikacji. Wszystko to wydaje się powoli prowadzić do demontażu dotychczasowej struktury szkolnictwa wyższego w Indiach.

Współautor: Roshni Sengupta

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ
mm
Doktor nauk humanistycznych, indolożka, orientalistka, kulturoznawczyni. Absolwentka filologii orientalnej (specjalność: indologia) oraz kulturoznawstwa bliskowschodniego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2003 lektorka języków hindi i urdu; od ponad dekady biegły tłumacz języka urdu i hindi. Adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here