Iran w czasach zarazy

730

 

Islamska Republika Iranu to państwo, które obok Chin i Włoch w najpoważniejszy sposób zostało dotknięte epidemią koronawirusa SARS-CoV-2. Do tej pory odnotowano około 16 000 przypadków zakażeń, w tym niemal 1000 zakończyło się śmiercią. Z chorobą muszą mierzyć się nie tylko zwykli obywatele, ale też znaczna część irańskiej elity. Póki co nie wygląda to dobrze.

Jest takie perskie przysłowie, które w wolnym tłumaczeniu brzmi: „Dobry rok wychodzi z dobrej wiosny”. Z racji tego, że w Iranie obowiązuje kalendarz słoneczny a lata liczone są od hidżry (622 r.) aktualnie kończy się 1398 rok. Zły rok. Wiosną Iran nawiedziły ogromne powodzie, które przyniosły gigantyczne straty. Następnie obserwowaliśmy konsekwentny wzrost napięć w regionie i coraz trudniejszą sytuację ekonomiczną w kraju, która przerodziła się w potężne i krwawo stłumione protesty społeczne. O poranku 3 stycznia Amerykanie przeprowadzili udany atak na generała Qaseema Soleimaniego. Świat wstrzymał oddech w obawie przed pełnoskalową wojną między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Natomiast 8 stycznia samolot ukraińskich linii lotniczych został zestrzelony, a władze Republiki Islamskiej przyznały się do tego dopiero po trzech dniach. Kiedy wydawało się, że końcówka perskiego roku da w końcu upragnione wytchnienie, Irańczycy zostali postawieni przed kolejnym trudnym wyzwaniem – epidemią koronawirusa.

Kom, źródło epidemii w Iranie

Kom jest świętym miastem dla szyitów, centrum nauki teologii tego odłamu islamu, celem pielgrzymek oraz miejscem, gdzie w 1978 roku rozpoczęła się rewolucja islamska. To tam znajduje się również mauzoleum siostry ósmego imama Alego ibn Musy Ridy, Fatimy. Kom jest też prawdopodobnie źródłem epidemii koronawirusa w Iranie.

Na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi, 19 lutego w Iranie doradca ministra zdrowia – Alireza Wahabzadeh poinformował, iż z powodu SARS-CoV-2 w mieście Kom zmarło 2 osoby. Kolejne dni zaczęły przynosić coraz więcej przypadków osób zarażonych, z czego większość znajdowała się w tym mieście.

Kilka dni później, 24 lutego agencja ILNA przekazała informację, iż parlamentarzysta z Kom – Ahmad Amirabadi Farahani oskarżył rząd o zaniżanie liczby zakażonych. Farahani twierdził, iż w samym tylko Kom od 13 lutego z powodu wirusa zmarło nawet 50 osób. Informacja ta została stanowczo zdementowana przez wiceministra zdrowia Iradża Harircziego. Na ironię zakrawa fakt, iż 25 lutego oficjalne irańskie media potwierdziły, że u wiceministra Harircziego wykryto koronawirusa i został poddany kwarantannie.

Reakcja na wirusa

Początkowo irańskie władze bagatelizowały kwestię wirusa. Najwyższy Przywódca Ali Chamenei twierdził, iż aby odstraszyć Irańczyków od udziału w głosowaniu Zachód celowo szerzył „negatywną propagandę„. Obawa społeczeństwa przed zarażeniem była jednym z czynników najniższej w historii Republiki Islamskiej frekwencji. Wydaje się, iż dopuszczenie do odbycia się wyborów w tym czasie było poważnym błędem irańskich decydentów. Z czasem, kiedy liczba osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 był pozytywny, władze Iranu zaczęły poważnie podchodzić do problemu, chociaż nie ustrzegły się brzemiennych w skutkach błędów.

Powołano Narodową Radę do Walki z Koronawirusem i już 26 lutego zdecydowano o odwołaniu piątkowych modłów w miastach, gdzie zdarzyły się przypadki zakażeń. Położono nacisk na zwiększenie świadomości społecznej, zaczęły pojawiać się komunikaty informujące o tym, w jaki sposób należy się zachowywać, aby ograniczyć zasięg rozprzestrzeniania się wirusa. W dalszej kolejności podjęto decyzje o zamknięciu szkół i uniwersytetów, ograniczeniu transportu lotniczego i dezynfekcji środków komunikacji publicznej. Jednocześnie w obawie przed rozszerzeniem się epidemii sąsiedzi Iranu podjęli decyzję o zamknięciu granic z Republiką Islamską.

Jak informowaliśmy na łamach Pulsu Azji, 9 marca Najwyższy Przywódca Ali Chamenei odwołał swoje tradycyjne wystąpienie z okazji perskiego Nowego Roku wygłaszane w meczecie imama Rezy w Meszhedzie. Kilka dni później prezydent Hassan Rouhani zwrócił się do Irańczyków z prośbą o zostanie w domu podczas święta Nourouz. Społeczeństwo irańskie przykłada dużą wagę do więzów rodzinnych a jednym ze zwyczajów praktykowanych podczas perskiego Nowego Roku są odwiedziny starszych krewnych, którzy pozostają w grupie podwyższonego ryzyka.

Władze pojęły też próby wykorzystania epidemii w polityce zagranicznej – 12 marca  minister spraw zagranicznych Iranu Javad Zarif wezwał do złagodzenia sankcji w związku z trudnościami, jakim musi sprostać służba zdrowia. Minister podkreślając, iż „wirus nie dyskryminuje, ludzkość również nie powinna” w jednym ze swoich tweet’ów załączył listę wyposażenia, którego brakuje w irańskich szpitalach. Co więcej, Zarif zwrócił się z prośbą o wsparcie do sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa. Ponadto pierwszy raz w historii Republiki Islamskiej szef irańskiego banku centralnego poprosił Międzynarodowy Fundusz Walutowy o udzielenie 5 miliardów USD pożyczki. Jeszcze do niedawna, irańskie władze wzbraniały się przed tym krokiem, uważając, że podda on gospodarkę kraju kontroli zewnętrznej.

Tego samego dnia Ali Chamenei stwierdził, że koronawirus może być rodzajem biologicznego ataku wymierzonego przeciw Republice Islamskiej. W typowy dla siebie sposób reżim ajatollahów ogłosił również, że pracujący nad okiełznaniem epidemii zmarli lekarze i pielęgniarki będą oficjalnie określani doniosłym w szyizmie mianem męczenników.

Epidemia dotyka każdego aspektu irańskiej rzeczywistości. Irańskie zakłady karne nie słyną z odpowiednich warunków sanitarnych i są potencjalnymi siedliskami epidemii. Dlatego też władze podjęły decyzję o zwolnieniu 85,000 więźniów, w tym politycznych. Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, iż jest to pozytywny krok reżimu to, co następnie dzieje się z więźniami budzi bardzo duże wątpliwości. The Guardian na swoich łamach przytoczył historię Anoosheha Ashooriego, obywatela Wielkiej Brytanii i Iranu skazanego za szpiegostwo, który został przeniesiony na oddział, gdzie przebywają zarażeni. Z przytoczonej przez dziennik rozmowy telefonicznej Ashooriego ze swoją żoną wyłania się zatrważający obraz. Oddziały dla więźniów są przepełnione i zapluskwione, panuje chaos a warunki sanitarne wcale nie są lepsze niż w zakładach karnych.

Czy rząd (znowu) kłamie?

Dane o epidemii są kluczowe dla jej zwalczania, tymczasem istnieją podejrzenia, iż informacje o zakażonych przekazywane przez rząd irański są niepełne. Tak w każdym razie sugeruje list przesłany do dyrektora WHO przez lekarzy pochodzenia irańskiego rezydujących w 12 krajach świata. Autorzy, powołując się na informacje przekazywane od ich kolegów po fachu zmagających się z epidemią koronawirusa w Republice Islamskiej twierdzą, iż władze znacznie zaniżają liczbę ofiar, która najprawdopodobniej przekracza 3000. Co więcej, lekarze (niebezpodstawnie) oskarżają rządzących o zbyt późną reakcję na zagrożenie. W szczególności wskazują na utrzymywaniu połączeń lotniczych z Chinami tuż po wykryciu pierwszych przypadków w kraju oraz konsekwentnym odmawianiu izolacji Kom. Lekarze wezwali Światową Organizację Zdrowia do wysłania misji aby pomóc w opanowaniu epidemii. Zalecili jednocześnie ostrożność, gdyż reżim może próbować wykorzystać pomoc humanitarną do celów propagandowych.  W podobnym tonie wypowiedział się doktor Rick Brennan, dyrektor WHO ds. nagłych wypadków w regionie Bliskiego Wschodu. Jego zdaniem oficjalne liczby mogą być nawet pięć razy niższe niż w rzeczywistości.

Tymczasem Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego, wbrew naciskom ze strony przedstawicieli służby zdrowia, podjęła decyzję o nieizolowaniu ostanu (irański odpowiednik województwa) Gilan w północnym Iranie. Tam sytuacja jest w tej chwili najtrudniejsza. Podobne decyzje zostały podjęte w odniesieniu do ostanów Isfahan, Kom oraz Mazandaran.

Koronawirus wśród elit Islamskiej Republiki

Wśród zarażonych i ofiar wirusa SARS-CoV-2 znalazł się znaczny odsetek przedstawicieli irańskich elit. Poniżej znajduje się lista bardziej znaczących oficjeli, którzy zostali dotknięci koronawirusem.

Zarażeni:

  • Eshaq Jahangiri Kouhshahi – pierwszy wiceprezydent Iranu, póki co najwyższy rangą przedstawiciel władz państwowych zarażony SARS-CoV-2. W dniu 15 marca Tehran Times poinformował o negatywnym wyniku ponownego badania na obecność wirusa w organizmie Jahangiriego
  • Masoumeh Ebtekar – wiceprezydent Iranu ds. Kobiet i Rodziny. Brała udział w słynnej okupacji amerykańskiej ambasady w latach 1979 – 1981, która rozpoczęła kryzys dyplomatyczny między nowymi władzami Iranu a Stanami Zjednoczonymi. Z racji bardzo dobrej znajomości języka angielskiego Ebtekar występowała jako nieoficjalna rzecznik prasowa studentów. 28 lutego media poinformowały o jej zarażeniu koronawirusem. 11 marca za pośrednictwem swojego konta na Twitterze sama Ebtekar ogłosiła, iż wyzdrowiała.
  • Ali Akbar Welajati – z wykształcenia lekarz, wieloletni (1981 – 1997) minister spraw zagranicznych Islamskiej Republiki Iranu a następnie doradca Najwyższego Przywódcy w sprawach polityki zagranicznej. Welajati jest jednym z bardziej rozpoznawalnych polityków w Iranie. 12 marca agencja Tasnim poinformowała o wykryciu u niego wirusa i poddaniu kwarantannie
  • Ali Asghar Mounesan – minister ds. dziedzictwa kulturowego, rękodzieła i turystyki
  • Reza Rahmani –minister ds. Przemysłu, kopalń i biznesu
  • Mojtaba Zolnour – parlamentarzysta z Kom i szyicki kleryk
  • Mahmoud Sadeghi – nowowybrany parlamentarzysta z Teheranu, prawnik i nauczyciel akademicki
  • Iraj Harirchi – wiceminister zdrowia
  • Morteza Rahmanzadeh – burmistrz 13. Dzielnicy Teheranu
  • Reza Ghadir – dyrektor Uniwersytetu Medycznego w Kom
  • Mohammad Sadr – doradca Najwyższego Przywódcy, członek Rady Oceny Celowości
  • Esmail Najjar – przewodniczący organizacji reagowania kryzysowego

Zmarli:

  • Mohammad Mirmohammadi – starszy doradca Najwyższego Przywódcy, członek Rady Oceny Celowości, były wiceprezydent, były członek parlamentu
  • Ajatollah Seyed Hashem Bathaee – członek Zgromadzenia Ekspertów
  • Fatemeh Rahbar – nowowybrana parlamentarzystka z Teheranu reprezentująca frakcję konserwatywną
  • Mohammad Ali Ramezani – nowowybrany parlamentarzysta z Gilan, weteran wojny iracko-irańskiej, 67 lat.
  • Generał Nasser Shabani – jeden z dowódców Gwardii Strażników Rewolucji, który w 2018 roku zasłynął przyznaniem się, iż IRGC wsparło ataki jemeńskich Houthi na saudyjskie tankowce
  • Hadi Khosroshahi – szyicki kleryk, były ambasador Iranu w Watykanie
  • Farzad Tazari – były dowódca Gwardii Strażników Rewolucji
  • Mohammad-Reza Rahchamani – wieloletni parlamentarzysta, członek obozu reformistow, weteran wojny iracko – irańskiej
  • Ajatollah Mohsen Habibi – członek Najwyższej Rady Seminariów w Teheranie
  • Hossein Sheikholeslam – były ambasador w Syrii, były doradca Javada Zarifa
  • Ajatollah Reza Mohammadi Langroudi
  • Akbar Dehghan – jeden z przewodniczących seminarium w Kom
PODZIEL SIĘ
Absolwent prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, aktualnie związany z Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Jego szczególne zainteresowanie budzą okolice Zatoki Perskiej, głównie Iran. Ponadto pasjonują go podróże po niesztampowych miejscach w Polsce i na świecie, bieganie i literatura faktu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here