Koronawirus w Japonii – wiele pytań, mało odpowiedzi

260

Japońskie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 914 przypadków zakażenia, 191 ozdrowieńców i 31 ofiar śmiertelnych koronawirusa. Poza tym ok. 700 osób zostało zainfekowanych na łodzi wycieczkowej. 27 lutego premier Shizo Abe ogłosił zamknięcie szkół od końca ferii wiosennych do początku kwietnia. 5 marca Japonia zamknęła granice dla odwiedzających z Chin i Korei Południowej.

Niektóre południowokoreańskie media oskarżają Japonię o zatajanie prawdziwego obrazu sytuacji epidemii. Przesłanki są związane z porównywaniem liczbę przeprowadzonych testów i zarażonych osób w obydwu krajach. Kontrast pomiędzy 8 320 przypadkami w Korei Południowej a 829 w Japonii wywołał komentarze, że Japonia zataja prawdziwą skalę zarażeń, żeby uniknąć odwołania Igrzysk Olimpijskich.

Seul skomentował decyzję o zamknięciu japońskich granic jako „niedorzeczną, przesadną i bardzo trudną do odżałowania”. Rząd Korei Południowej sugeruje, że decyzja była podyktowana pobudkami politycznymi, a nie związanymi z ograniczeniami zdrowotnymi.

Nadal kwestionujemy, czy Japonia ma inne powody, niż tylko ograniczanie rozprzestrzeniania się zakażeń – przekazał w oświadczeniu Minister Spraw Zagranicznych.

Decyzja została także skrytykowana przez Światową Organizację Zdrowia z takich samych powodów.

Pacjent zero został w Japonii zdiagnozowany w styczniu. To 30 letni Chińczyk, który podróżował do Wuhan i wrócił do Japonii 6 stycznia. Zgłosił się do szpitala, gdzie 16 stycznia otrzymał diagnozę zakażenia koronawirusem.

Gdy pod koniec stycznia zdiagnozowano w Japonii przypadek zakażenia u kierowcy autobusu, który nie podróżował wcześniej do Wuhan, rząd podjął szereg działań ograniczających rozprzestrzenianie się wirusa. Od 3 lutego wprowadzono zakaz wjazdu do kraju tych osób, które podróżowały wcześniej do prowincji Hubei bądź posiadają wydany w niej paszport. Rozszerzono także kwestionariusze zdrowotne standardowo wypełniane na lotniskach.

Najbardziej omawianymi w mediach ogniskami zakażeń jest dom opieki nad starszymi osobami w Nagoi, w którym jak dotąd zmarło 12 osób znajdujących się w grupie wysokiego ryzyka, oraz Gamagori, gdzie zarejestrowano przypadek celowego zarażania innych. Zakażony, który poszedł do baru karaoke, żeby narazić innych, zmarł 17 marca.

16 marca prywatna spółka Kurabo Industries z Osaki wypuściła na rynek zestaw służący do przeprowadzenia testów na obecność koronawirusa w kwadrans. Jak podaje spółka, zestaw w cenie ok. 200 dolarów ma 95% skuteczności i pozwala na dziesięciokrotne przeprowadzenie badania. Obecne zestawy dostępne na rynku pozwalają na zbadanie próbek z gardła. Czas oczekiwania na wyniki to ok. 6 godzin.

Spółka Kurabo Industries przekazała prasie, że współpracuje z laboratoriami, uniwersytetami i szpitalami. Odmówiła podania zysków z pierwszego dnia sprzedaży. Japońskie Ministerstwo Zdrowia skomentowało, że są pewne wątpliwości co do pewności otrzymanych wyników.

Japonia silnie zainwestowała w produkcję zestawów testowych, zwiększając liczbę osób, które można przebadać w ciągu jednego dnia do 7 tysięcy. 14 lutego na polecenie Shinzo Abe otworzono ponad 500 „centrów konsultacyjnych”: 帰国者・接触者相談センター dostarczających informacji dla powracających do kraju i chcących się przebadać obywateli.

W okresie od 18 lutego do 14 marca w Japonii wykonano ok. 30 tys. testów. Najwięcej z nich było wykonywane przy okazji tzw. „kolejek do badania” związanych m.in. z obecnością chińskiego turysty na festiwalu śniegu w Sapporo.

Musimy nadawać priorytet badaniom tych osób, które najbardziej tego potrzebują. Nie wykonujemy testów dla tych, którzy po prostu chcą się upewnić, czy nie są zakażeni. Wymagamy potwierdzenia lekarskiego – przekazał prasie Takuma Kato, zastępca dyrektora Dywizji Chorób Zakaźnych Ministerstwa Zdrowia.

Epidemia koronawirusa silnie oddziałuje na sytuację gospodarczą w Japonii. Niewystarczająca liczba personelu w szpitalach jest wymieniana jako sztandarowy przykład problemów starzejącego się społeczeństwa, a zwiększenie zapotrzebowania na badania dodatkowo nadwyrężyło jego możliwości. Szpitale w Nagoi, centrum industrialnego i ważnym połączeniu portowym, mają więcej zakażonych pacjentów, niż możliwości ich hospitalizacji. Obecnie zdiagnozowano tam 98 przypadków, co prawie trzykrotnie przewyższa 27 miejsc w izolatce.

Jeśli liczby nadal będą wzrastać, nie będziemy w stanie sobie poradzić, i staniemy w sytuacji, kiedy trzeba będzie prosić sąsiednie prefektury o pomoc, albo kazać osobom o mniej uciążliwych symptomach wrócić do domów – przekazał prasie przedstawiciel prefektury Aichi.

Rząd apeluje do samorządów o przygotowywanie się na nadchodzący szczyt pandemii, kiedy Tokio ma rejestrować 20 tys. nowych pacjentów dziennie, z czego ok. 700 w stanie ciężkim, oraz 45 tys. wypuszczać do domu.

Premier Shinzo Abe zapowiedział przekazanie do użytku kolejnych 12 tys. łóżek i 3 tys. respiratorów, ale wywołało to komentarze w całym kraju, w jaki sposób rozwiązać problem braku personelu medycznego.

Koronawirus oddziałuje w sposób szczególny na turystykę i sprzedaż, transport, kwestie logistyczne. 28 lutego zamknięto parki rozrywki takie jak Tokyo Disneyland, Tokyo DisneySea i Tokyo Disney resort. Rząd rozważa wspieranie turystyki specjalnymi funduszami.

Japońskie media raportują przypadki dyskryminacji, z którymi spotykają się osoby chińskiego pochodzenia, także te, które mieszkają w Japonii na stałe.

Coraz większe kontrowersje wywołuje kwestia zaplanowanych na koniec lipca Igrzysk Olimpijskich Tokyo 2020. Yuriko Koike, gubernatorka Tokio, potwierdza, że odwołanie Igrzysk jest „nie do pomyślenia”. Potwierdzono także, że premier Shinzo Abe nie zamierza odwoływać wydarzenia, pomimo presji ze strony środowiska międzynarodowego, w tym Donalda Trumpa. Tradycyjna sztafeta ze zniczem olimpijskim ma się odbyć w najbliższej przyszłości bez obecnej publiczności.

Przewodniczący Komitetu Olimpijskiego przekazał prasie, że aby Igrzyska mogły mieć miejsce, szczyt pandemii musi zostać zarejestrowany nie później niż pod koniec maja. Kyodo News opublikowało wyniki przeprowadzonego przez siebie badania opinii publicznej, z których wynika, że 69,9% respondentów nie spodziewa się, żeby Igrzyska miały miejsce w planowanym terminie.

Rząd Japonii rozważa także przełożenie wizyty cesarza Naruhito i cesarzowej Masako do Wielkiej Brytanii.

Obecnie (19 marca) na świecie zarejestrowano ponad 220 tys. zakażeń koronawirusem, z czego 80 tys. w Chinach, prawie 35 tys. we Włoszech oraz 17 tys. w Iranie. Ok. 80 tys. osób wyzdrowiało, a zarejestrowano 7 155 przypadków śmiertelnych.

Kalendarium rozprzestrzeniania się koronawirusa w Japonii:

16 stycznia – potwierdzenie diagnozy pacjenta zero

28 stycznia – potwierdzenie zakażenia u osoby, która nie podróżowała wcześniej do Wuhan

1 lutego – prawdopodobne samobójstwo pracownika departamentu policji Tokio odpowiedzialnego za ewakuację Japończyków z Wuhan

3 lutego – zamknięcie granic dla osób podróżujących z prowincji Hubei bądź legitymizujących się wydanym tam paszportem

12 lutego – zamknięcie granic dla osób podróżujących do Zhejiang bądź legitymizujących się wydanym tam paszportem

13 lutego – pierwszy przypadek śmiertelny – śmierć 80letniej mieszkanki prefektury Kanagawa

14 lutego – wprowadzenie rządowego systemu konsultacyjnego koordynującego przekazywanie informacji o testach medycznych do publicznej wiadomości

21 lutego – diagnoza dwóch uczniów szkoły podstawowej w Hokkaido

27 lutego – zamknięcie szkół podstawowych i gimnazjów

5 marca – zamknięcie granic dla osób podróżujących z Chin i Korei Południowej

– Ogłoszenie prac nad pakietem rządowego wsparcia gospodarki w wysokości 270 mld jenów

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here