Turystyka w Korei – zmagania branży w dobie pandemii

655

Pandemia koronawirusa wstrząsnęła międzynarodową gospodarką i zakłóciła życie milionów ludzi na całym świecie. Wraz z dużym ryzykiem zarażenia i zamykaniem granic państw dla przyjezdnych, wiele osób zdecydowało się na zmiany planów podróży, co negatywnie odbiło się na branży turystycznej na całym świecie. Korea nie jest pod tym względem wyjątkiem. Według danych opublikowanych pod koniec maja przez portal Statista, krajowi eksperci spodziewają się, że w pierwszym kwartale 2020 roku turystyka w Korei Południowej odnotuje utratę około 2,9 bln wonów, a liczba zagranicznych turystów odwiedzających kraj spadnie o ponad dwa miliony.

Początek epidemii

Początek roku zazwyczaj wiąże się z dużą ilością zagranicznych turystów, szczególnie z krajów sąsiadujących. W Seulu poziom rezerwacji w tym czasie wynosi zazwyczaj około 80-90% dostępnych miejsc. Pod koniec stycznia wiele rezerwacji zostało odwołanych, głównie przez turystów z Chin, którzy w 2019 w Korei stanowili niemalże 35% spośród wszystkich zagranicznych przyjezdnych. W pierwszym miesiącu 2020 roku Korea Południowa odnotowała deficyt turystyczny w wysokości 928 mln USD. Liczba odwiedzających wyniosła 1,27 mln – o 180 tysięcy mniej niż miesiącu poprzednim.  Gwałtowny wzrost liczby zachorowań w drugiej połowie lutego doprowadził do szybkiego spadku liczby odwiedzających, anulowania licznych lotów międzynarodowych, wzmożenia kontroli osób wjeżdżających i wyjeżdżających z kraju, zamykania atrakcji turystycznych i odwoływania bądź przekładania wielu wydarzeń masowych. Przedstawiciele wyspy Jeju na początku lutego zdecydowali się zawiesić bezwizową politykę wobec cudzoziemców, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Dodajmy, że w 2019 roku, 98% turystów zagranicznych na wyspie stanowili Chińczycy.

Covid-19 uderza w branżę turystyczną

Na początku kwietnia rzecznik Koreańskiego Stowarzyszenia Biur Podróży (Korea Association of Travel Agents) poinformował, że branża turystyczna zmniejszyła się o 90%. Z powodu braku rezerwacji wiele placówek turystycznych zawiesiło swoją działalność. Na przełomie lutego i marca Korea była drugim krajem o największej liczbie przypadków zarażenia Covid-19, przez co 130 krajów zdecydowało się nałożyć zakaz wjazdu bądź surowsze środki bezpieczeństwa na osoby przybywające z Korei Południowej. Z kolei od 1 kwietnia wszyscy podróżujący do Korei, w tym także obywatele kraju, zobowiązani są do przejścia dwutygodniowej kwarantanny. Tego typu działania mają negatywne skutki przede wszystkim dla narodowych linii lotniczych.

W związku z wybuchem epidemii ilość lotów do i z Korei Południowej została znacznie zmniejszona, co doprowadziło także do spadku konsumentów w branży hotelarskiej i usług. Z początku zmniejszono ilość lotów do krajów mocno dotkniętych koronawirusem, głównie do Chin i kilku krajów europejskich. Linie lotnicze Korean Air zdecydowały się na zawieszenie 10 z 12 europejskich kursów. Drugie co do wielkości linie krajowe, Asiana Airline podjęły podobne działania gdy choroba zaczęła rozprzestrzeniać się na całym świecie, dodatkowo zawieszając w marcu wszystkie loty do Japonii, gdy kraj wprowadził ograniczenia wjazdu dla koreańskich obywateli.

Biorąc pod uwagę niewielką ilość osób przybywających i opuszczających Koreę Południową branża transportu lotniczego jest jedną z najbardziej dotkniętych przez pandemię. Na początku kwietnia odnotowano 14% spadek liczby pasażerów, a przychody zmalały o 2,8 mld USD.

Według Koreańskiego Stowarzyszenia Hotelarskiego (Korea Hotel Association), anulowane rezerwacje w 44 największych koreańskich hotelach od początku roku przyniosły już straty wysokości 83,5 mld wonów. W całym kraju znajduje się około 1883 hoteli, a średnia frekwencja i ilość zarezerwowanych pokoi wynosi mniej niż 10%. Dla porównania, w marcu 2019 roku frekwencja wynosiła 70%. Szacuje się, że w samym marcu branża hotelarska mogła stracić nawet 580 mld wonów (475 mln USD).

Jak radzą sobie przedsiębiorcy?

W Korei skutki pandemii koronawirusa są mocno odczuwalne przez lokalnych przedsiębiorców, zwłaszcza tych zarządzających małymi firmami. W niektórych częściach kraju, jak w nadmorskim mieście Busan, dzielnice uczęszczane najczęściej przez turystów praktycznie opustoszały. Wielu właścicieli restauracji i kawiarni podjęło decyzję o tymczasowym odesłaniu pracowników do domów i zamknięciu lokali, niektórzy decydują się na prowadzenie lokali w pojedynkę. Kierownik jednej z kawiarni W Busanie, w rozmowie z UPI stwierdził, że jego zarobki spadły o 80, a nawet 90%.

Tylko w marcu około 3700 restauracji w Seulu zostało zamkniętych. Wiele restauracji i kawiarni sieciowych wstrzymała wszelkie inwestycje zaplanowane na ten rok, a niektóre, jak CJ Foodville, zdecydowały się na sprzedaż części nieruchomości przynoszących straty. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali o utrzymaniu ciągłości pracy, skupiają się na zamówieniach na wynos i rozwijają oferty dowozu jedzenia do domu. Punkty restauracyjne należące do Lotte Group  w lutym uruchomiły nową aplikację, umożliwiającą łatwiejsze składanie zamówień.

Ciekawym może wydać się, że w niektórych restauracjach w Korei Południowej wprowadzone zostały roboty „usługowe”, posiadające zdolność śledzenia pozycji i określania odległości, dzięki czemu zajmują się m.in. dostarczaniem jedzenia do klientów. Niektóre z nich potrafią także przygotować kawę, ugotować makaron czy usmażyć kurczaka. Zakup robotów możliwy był dzięki wartej 103 mln USD inwestycji rządu koreańskiego w promocję sztucznej inteligencji, robotów i usług bezzałogowych w branży gastronomicznej.

W przeciwieństwie do Chin, w których wybrani, globalni operatorzy hotelowi tymczasowo zamknęli setki hoteli, koreańskie placówki nie zdecydowały się na zawieszanie pracy. Zamiast tego podjęto szereg działań mających za zadanie zapewnić poczucie bezpieczeństwa wśród gości. Większość hoteli w Korei posiada czujniki temperatury przy wejściu, a drogi dostępu do budynku są zamknięte z wyjątkiem wejścia głównego. Właściciele obiektów, podobnie jak w innych branżach, zobowiązani są do zapewnienia odpowiednich środków higieny dla pracowników, jak maski, rękawiczki, żele antybakteryjne. Hotele powinny móc również zapewnić gościom możliwość łatwego przebadania się, w razie podejrzenia o zarażeniu.

W ostatnim czasie pojawiła się zmiana w działaniach marketingowych koreańskich hoteli, szczególnie tych znajdujących się w głównych ośrodkach kraju jak Seul, w dużym stopniu opierających się na międzynarodowych podróżnych. Poza tym, że wielu menedżerów placówek zdecydowało się na zmniejszenie budżetu na reklamę. Hotele aktualnie skupiają się na lokalnych turystach, oferując zniżki i oferty promocyjne na rezerwacje pokojów jedynie na koreańskich stronach.

By zaoszczędzić na rachunkach, niektóre seulskie hotele umieszczają gości na ograniczonej liczbie pięter, co pozwala im na wyłączenie świateł na nieużywanych poziomach. W związku z wysokimi kosztami utrzymania, zamykane są także niektóre restauracje bufetowe, szczególnie popularne w stolicy kraju.

Działania rządu

Rząd koreański zdaje sobie sprawę z tego, jak mocno pandemia uderzyła w sektor turystyczny. Dlatego od lutego ministerstwo ogłosiło już około 21 planów wsparcia dla branży.

W połowie kwietnia rząd poinformował, że podczas opracowywania programów wsparcia starano się jak najbardziej opierać na sugestiach płynących od przedstawicieli środowiska. Oświadczono, że Ministerstwo otrzymało łącznie około 78 propozycji pomocy z czego 59 znalazło odzwierciedlenie w planach.

W ramach jednego z programów 100 mld wonów zostało przeznaczone na pożyczki dla firm turystycznych. Do połowy kwietnia 702 firmy, które złożyły wniosek o pożyczkę, otrzymały datki o łącznej wartości 37,8 mld wonów. Według obliczeń ministerstwa suma przeznaczona na pierwszą falę zapożyczeń miała skończyć się w drugiej połowie maja.

Od 17 lutego do 10 kwietnia niektórym przedsiębiorstwom pozwolono także na odroczenie spłaty aktualnych  pożyczek. Według danych ministerstwa branża hotelarska była głównym beneficjentem pierwszego z programów – 472 przedsiębiorców zdecydowało się opóźnić spłaty o łącznej wartości 134,4 mld wonów. Zrefundowano także koszty pracy biur podróży i hoteli, by zapobiec zwolnieniom. Oprócz tego, ministerstwo współpracuje z administracją miejską w celu obniżenia podatków od nieruchomości płaconych przez hotele, obiekty turystyczne i międzynarodowe sale konferencyjne.

Rząd Korei zdecydował się także na wsparcie lokalnej turystyki poprzez „Program wsparcia wakacyjnego” dla pracowników małych i średnich firm, rozpisany do końca lutego 2021 r. W ramach programu na każde 200 tysięcy wonów wydane na wakacje, rząd przyzna pracownikom połowę tej kwoty. Do tej pory wybrano 120 tysięcy beneficjentów. Program umożliwia kupowanie pakietu wycieczek, biletów lotniczych lub kolejowych, biletów do parków rozrywki, rezerwacji pokojów w hotelach i wynajmu samochodu.

Koreańska Organizacja Turystyczna (KTO) ma w planach organizację wycieczek i zwiedzania nocnego, we współpracy z lokalnymi samorządami, by ożywić sektor turystyczny. Tego typu wycieczki mają odbywać się na terenie całego kraju. Według KTO, Korea Południowa ma dobre predyspozycje do organizacji tego typu przedsięwzięć, gdyż  jest znana z bezpieczeństwa. Dodatkowo, na terenie całego kraju znajdują się liczne sklepy całodobowe, co ułatwi cały proces. Organizacja ma nadzieje, że rozwijanie programu nocnych wycieczek przyczyni się do zwiększenia konsumpcji i tworzenia większej liczby miejsc pracy.

Prognozy

Tourism Economics, międzynarodowa firma doradcza pochodząca z Oxfordu, przewiduje, że globalne zapotrzebowanie na podróże powróci do stanu sprzed pandemii dopiero w roku 2023. Wiele krajów już w nieodległej przyszłości planuje na nowo uaktywniać sektor turystyczny, jednak nawet jeśli turyści zaczną powracać, będą musieli zmierzyć się z nową formą zwiedzania, którego jeszcze długo stałym elementem może okazać się podwyższony stopień dbania o higienę, dystans społeczny i inne środki mające zapewnić jak najmniejszą możliwość wybuchu zarażeń wirusem.

Lee Hoon, profesor School na Uniwersytecie Hanyang w Seulu i dyrektor Tourism Research Institute, uważa, że minie dużo czasu zanim sektor turystyczny w Korei wstanie na nogi jednak już niedługo będzie można zaobserwować wzrost popytu na turystykę krajową. W związku z utrudnioną możliwością podróżowania za granicę, wzrośnie zainteresowanie atrakcjami dostępnymi na terenie kraju. Koreańscy eksperci oczekują, że popyt na turystykę „wyjazdową” może poprawić się na jesień, jednak jest to ciągle zależne od tego na jakim etapie walki z Covid-19 będzie znajdywał się świat. W związku z tym, że Korea Południowa i Chiny to jedne z pierwszych krajów, którym udało się opanować rozprzestrzenianie się choroby, przepływ podróży między tymi dwoma krajami może powrócić do normalności w pierwszej kolejności.

Park Sangwon, profesor w Szkole Hotelarstwa i Turystyki na Politechnice w Hongkongu, zdaje się być optymistycznie nastawiony co do przyszłości sektora turystycznego w Korei Południowej. Uważa, że powszechnie panująca dobra opinia na temat działań rządu kraju w obliczu pandemii i skuteczne zasady bezpieczeństwa wprowadzane przy okazji „odmrażania” niektórych sektorów gospodarki  mogą przyciągnąć w niedalekiej przyszłości zagranicznych turystów.

Według Parka atrakcje turystyczne dbające o dokładne zarządzanie środkami higienicznymi i troszczące się o bezpieczeństwo odwiedzających będą cieszyły się większym zainteresowaniem turystów, w związku z większą wrażliwością ludzi na higienę, szczególnie w miejscach trudniących się zakwaterowaniem i żywnością.

Opracowanie: JU

PODZIEL SIĘ
mm
East Analytics bada rynki, państwa i społeczeństwa. Oceniamy szanse i zagrożenia dla firm obecnych w Azji, na Bliskim Wschodzie lub planujących ekspansję zagraniczną. Jeżeli chcesz eksportować poza Europę swoje produkty, wysyłać pracowników, kontaktować się kontrahentami lub inwestować – jest wysoce prawdopodobne, ze możemy Ci pomóc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here