400 tysięcy osób w Chinach poddane „całkowitemu zamknięciu”

203

Prowincja Hebei wprowadziła nowe, zaostrzone zasady wobec 400 tys. osób mieszkających blisko Pekinu w związku z obawami o drugą falę pandemii Covid-19. Zgodnie z wytycznymi Anxin ma być „całkowicie zamknięte i poddane ścisłej kontroli”. 

Obecnie Światowa Organizacja Zdrowia, która ogłosiła przekroczenie progu milowego 10 mln zakażeń Covid-19 na świecie, wskazuje, że następuje kolejny, niebezpieczny etap pandemii. Zanim zarejestrowano pierwszy milion zakażeń minęły 3 miesiące, ale obecnie każdy nowy milion chorych jest odnotowywany średnio co 8 dni.

Anxin leży 150 km na południe od Pekinu. Wraz z nagłym wzrostem zakażeń w stolicy,  w mieście odnotowano 18 nowych przypadków. Rząd nakazał mieszkańcom pozostawanie w domach. Pracownicy zatrudnieni w branżach kluczowych mają pozwolenie na poruszanie się. Inni mieszkańcy mogą wychodzić raz dziennie na zakupy. Osoby, które nie są rezydentami, nie mają pozwolenia na wkraczanie do budynków ani wiosek.

Do 29 czerwca Pekin odnotował 311 nowych przypadków zakażeń Covid-19 w związku z ogniskiem na bazarze żywności. Wyłącznie w czasie od 28 do 29 czerwca zarejestrowano 14 nowych przypadków.

Wraz z nowymi obostrzeniami w Pekinie, gdzie wprowadzono ograniczenia podróży, pojawiły się nowe możliwości przeprowadzania masowych testów. Przed wystąpieniem nowego ogniska zakażeń Chiny przez 57 dni nie odnotowywały nowych chorych. Na początku marca zarejestrowano 80 tys. przypadków, a od tamtej pory – dodatkowe 4,7 tys. Jak podają oficjalne źródła, inne regiony Chin walczyły wyłącznie z nielicznymi przypadkami związanymi z powrotami z zagranicy.

Coraz więcej ekspertów wskazuje na istnienie „wierzchołka góry lodowej” reprezentowanego przez oficjalnie odnotowywane i hospitalizowane przypadki chorych. Największe tempo rozwoju pandemii rejestrują Stany Zjednoczone, gdzie wynik pozytywny otrzymuje ok. 40 tys. osób dziennie, w Brazylii, gdzie ograniczono liczbę wykonywanych testów oraz w Indiach, gdzie dzienna liczba nowych chorych przekroczyła 15 tys.

Koronawirus, nazywany „chorobą ubogich”, uderza w silnie zaludnione społeczności, w których dystansowanie społeczne jest utrudnione, a dostęp do opieki zdrowotnej i bieżącej wody ograniczony. Wraz z pandemią zaostrzeniu uległy istniejące problemy systemowe i związane z wydolnością służby zdrowia. W Ekwadorze w pewnym momencie trwania pandemii ciała ofiar były składowane na ulicach przed szpitalami.

Część liderów państw otwarcie zaprzecza istnieniu kryzysu. Prezydent Tanzanii zablokował przesył oficjalnych danych na temat ilości zakażeń na początku maja. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który nazwał pandemię „zwykłym katarem”, otrzymał sądowy nakaz noszenia maski ochronnej.

Donald Trump, który pochwalił gubernatora Teksasu Grega Abbotta za szybkie odmrożenie gospodarcze, przekazał mediom, że Stany odnotowują wysokie liczby chorych z powodu rozbudowanego systemu przeprowadzania testów. Odmówił także noszenia maski, zaostrzając  związane z tym protesty „ograniczania wolności osobistej” pojawiające się w całym kraju.

Państwa, które były w stanie ograniczyć przebieg pandemii, to m.in. Nowa Zelandia, Korea Południowa i Tajwan. Wraz z nowymi przypadkami zakażeń w Seulu rząd zapowiedział, że w przypadku odnotowania 30 nowych chorych przez 3 dni z kolei, wprowadzi na nowo zasady społecznego dystansowania się. W tym samym czasie Wielka Brytania, która odnotowuje tysiąc nowych chorych dziennie, poluzowała zasady funkcjonowania barów, restauracji, przestrzeni publicznych itp.

 

 

 

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here