75. rocznica bombardowania Hiroszimy i Nagasaki w dobie pandemii

282

6 i 9 sierpnia 1945 roku miały miejsce bombardowania atomowe japońskich miast Hiroszimy i Nagasaki. 75. rocznica wydarzeń zbiega się z kryzysem zdrowia i bezpieczeństwa na całym świecie. Podczas tegorocznych obchodów wzywano do solidarności wobec globalnych zagrożeń.

Burmistrz Hiroszimy Kazumi Matsui wystąpił w czwartek 6 sierpnia podczas corocznego wspomnienia wydarzeń w Parku Pokoju wśród ograniczonej widowni ze względu na rosnącą liczbę zakażeń Covid-19. Silnie podkreślił konieczność roli Japonii jako mediatora w sprawie ratyfikowania zakazu wykorzystania broni atomowej.  Bombardowania, które zabiły od 130 tys. do 220 tys. osób, zostały wtedy uczczone minutą ciszy o godzinie 8.15

„Społeczeństwo obywatelskie musi odrzucać nacjonalizm i jednoczyć się w obliczu wszystkich zagrożeń (…) Hiroszima uznaje to za obowiązek, by budować konsensus w sprawie całkowitego odrzucenia broni atomowych i stworzenia trwającego pokoju na świecie”

Pandemia koronawiursa doprowadziła do znaczącego ograniczenia liczby uczestników ceremonii do mniej niż tysiąca osób. Z tego względu położono większy nacisk na transmisję online, w szczególności moment składania wieńca przez premiera Shinzo Abe.

Podczas swojego wystąpienia premier Shinzo Abe odwołał się do wzrostu napięcia pomiędzy mocarstwami atomowymi, w tym między Stanami Zjednoczonymi, Chinami, Indiami i Pakistanem, wzywając do „odrzucenia nieufności we wspólnej współpracy i dialogu”.

Abe nie wspomniał o Traktacie o Zakazie Broni Jądrowej ONZ z 2017 roku, który ratyfikowało zaledwie 13 państw, ze względu na politykę Stanów Zjednoczonych w tej sprawie. Japonia pozostaje w ścisłej zależności od parasola ochronnego Stanów, co rzuca się cieniem na jej działania w sprawie prawnej walki z bronią atomową. Jest także krajem o największym nagromadzeniu amerykańskich żołnierzy na świecie – wyłącznie na wyspie Okinawa znajduje się ich ponad 26 tys.

Przysięgam tutaj, w mieście Hiroszima, gdzie ludzie od lat modlą się o wieczny pokój, że Japonia zrobi wszystko, co w jej mocy, by stworzyć świat bez broni atomowej, żyjący w trwającym pokoju.

Japonia od 1945 roku konsekwentnie buduje swój obraz na arenie międzynarodowej jako jedynego kraju dotkniętego bombardowaniem atomowym. Pomimo tego coraz głośniejsze są głosy o trudnościach ofiar wydarzeń, które walczą o wsparcie rządowe i społeczne. Opozycyjne media wskazują także na wielowymiarowość polityczną i znaczenie Hiroszimy i Nagasaki w dyskursie o polityce pamięci kraju. Powraca także często pomijana kwestia koreańskich ofiar, których tylko w Hiroszimie było ok. 50 tysięcy.

Bieżące problemy ofiar bombardowania

W Japonii znajduje się obecnie 136 682 osób o potwierdzonym statusie hibakusha (被爆者) – „ofiar eksplozji”. Hibakusha walczą z chorobami popromiennymi, nowotworami, zmianami w krwi na poziomie komórkowym itp. Rejestruje się także deformacje dzieci, poronienia i bezpłodność wśród dotkniętych tym stanem kobiet. W 2010 roku na raka żołądka zmarła jedyna osoba o podwójnym statusie hibakusha, Tsutomu Yamaguchi, który po bombardowaniu Hiroszimy wrócił do swojego rodzinnego miasta Nagasaki i przeżył zrzucenie ładunku „Fat Man”.

Organizacja Nihon Hidankyō, która od 1956 roku zrzesza żyjące ofiary bombardowań i uczestniczy w przekazywaniu ich doświadczeń, alarmuje, że coraz trudniej im walczyć o całkowite odrzucenie broni atomowej na świecie. 72-letnia Kazuko Naganuma, córka 95-letniej hibakusha, wskazuje, że „coraz mniej Japończyków wie, co tak naprawdę wydarzyło się w Hiroszimie”.

Czas działa na niekorzyść hibakusha, których średni wiek wynosi 83,3 lata. W porównaniu z ub. rokiem ich liczba spadła o 9 200 osób. Zagrożenie zakażeniami koronawirusem doprowadziło do zawieszenia szeregu tegorocznych działań organizacji Nihon Hidankyō, w tym wystąpień zagranicznych w Nowym Jorku.

Badanie Kyodo News przeprowadzone przed obchodami 75. rocznicy wydarzeń potwierdziło, że 78% respondentów wśród hibakusha nie może przekazywać dalej swoich doświadczeń. ¼ przyznała, że rezygnuje z działalności ze względu na swój wiek. 12,8% już przestało się udzielać, a 40,3% nie przekazuje swoich doświadczeń w żaden sposób, głównie ze względu na fakt, że byli zbyt młodzi, by pamiętać wydarzenia w Hiroszimie i Nagasaki. W grupie 4 700 badanych 63,1% wskazało, że pandemia koronawirusa wpływa na ich możliwości pracy na rzecz odrzucenia broni jądrowej.

Na pytanie o to, czy Traktat o Odrzuceniu Broni Atomowej ONZ z 2017 roku doprowadzi do zawieszenia działań nuklearnych na świecie, zaledwie 45,2% odpowiedziało twierdząco. W 2018 roku takie nadzieje wyraziło prawie 80% respondentów.

7 sierpnia 2020 roku “Mainichi Shimbun” opublikowało wyniki ankiety, z której wynika, że w 7 prefekturach przedstawiciele prefekturalnych organizacji afiliowanych przez Nihon Hidankyō zawiesili swoją działalność. Za główny powód wymienia się podeszły wiek członków organizacji.

W 13 prefekturach hibakusha wyraziło nadzieję, że ich obowiązki zostaną przejęte przez ich dzieci i wnuki. Z 41 przebadanych ugrupowań 17 prowadzi już działalność rozszerzoną o kolejne pokolenia. 14 grup potwierdziło, że nie ma już w ich szeregach żyjących ofiar bombardowań.

Prefektury Yamagata, Togichi, Shiga, Nara, Wakayama i Tokushima nie zostały poddane badaniu, ponieważ organizacja nie prowadzi tam już żadnych działań. W prefekturze Gunma lokalne biuro potwierdziło zawieszenie pracy.

6 oddziałów w Fukushimie, Yamanashi, Nagano, Kagawie, Oita i w Kagoshimie przyznały, że rozważają zamknięcie biur. Niigata potwierdziła, że zakończy pracę po roku fiskalnym 2020, chociaż nie rozwiąże swoich struktur. Grupy w Hiroszimie i Nagasaki potwierdziły, że nie zamierzają zawieszać działalności, ze względu na fakt, że „całkowity zakaz wykorzystania broni atomowej nie został jeszcze osiągnięty”.

93-letni Shoji Tanaka, hibakusha z prefektury Aomori, komentuje: “Osoby, które przeszły przez doświadczenie bombardowania atomowego, wkrótce wymrą. Sprawami walki o zniesienie broni jądrowej zajmie się kolejne pokolenie”.

Dyskurs społeczny na temat bombardowań atomowych w Japonii

Wraz z postępującą zmianą pokoleniową, dyskurs na temat broni atomowej ulega w Japonii znaczącym przekształceniom. W szeroko cytowanych badaniach Pew Research Center przeprowadzonych z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej zawarto opinie publiczne Japończyków wobec dwóch największych wydarzeń związanych z atomem we współczesnej historii kraju – bombardowaniem w Hiroszimie i zniszczeniem reaktora w Fukushimie w 2011 roku.

Zgodnie z wynikami badań 20% Japończyków wskazało, że wydarzenia w Fukushimie miały większe znaczenie dla relacji ze Stanami Zjednoczonymi niż II wojna światowa, którą wybrało 17% badanych. Jednym z powodów tych wyników jest słynna „Operacja Tomodachi” z 2011 roku, podczas której po raz pierwszy Japonia pozwoliła na udzielenie wsparcia przez żołnierzy amerykańskich.

Hiroszima została sceną tzw. „teatru pojednania”. W 2017 roku, po raz pierwszy w historii, w obchodach rocznicy wziął udział urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama. Wcześniej miejsce zostało odwiedzone przez Richarda Nixona, przed objęciem urzędu, oraz Jimmy’ego Cartera, po zakończeniu kadencji. Na kilka tygodni przed przyjazdem Baracka Obamy do Hiroszimy na Okinawie miało miejsce morderstwo Japonki z rąk cywilnego pracownika bazy wojskowej, co wywołało szereg komentarzy o zasadność mówienia o „nowym rozdziale” w relacjach między obydwoma krajami.

Wydarzenia w Fukushimie z 2011 roku do tej pory zbierają grupy protestujących, w tym regularnie zbierających się demonstracji przed biurem premiera. Kompromitacja tzw. „nuklearnej wioski”, czyli kręgów biznesmenów, polityków, naukowców i dziennikarzy lobbujących na rzecz energii atomowej, oraz skutki tragedii doprowadziły do ostrej zmiany dyskursu wobec wykorzystywania atomu w energetyce.

Badania opinii publicznej zebrane przez Atsuko Kitadę w 2016 roku potwierdzają, że w ostatnich 30 latach liczba przeciwników energetyki jądrowej, wzrosła o 70%. Najwięcej z nich zmieniło zdanie w ciągu pół roku po wydarzeniach z kwietnia 2011 roku. Premier Shinzo Abe pozostaje zwolennikiem energii jądrowej.

Broń atomowa w regionie i na świecie – obecna sytuacja polityczna

Pomimo ograniczenia liczby miejsc do 880, na ceremonii upamiętnienia bombardowania w Hiroszimie pojawili się przedstawiciele 80 krajów oraz Unii Europejskiej.

75. rocznica wydarzenia zbiegła się z okresem kryzysu zdrowotnego i bezpieczeństwa. Największe mocarstwa nuklearne rejestrują obecnie wzrost napięcia. 2 największe gospodarki światowe, Chiny i Stany Zjednoczone, wycofały swoich przedstawicieli w konsulatach w Chengdu i Houston. Donald Trump wini Pekin za rozprzestrzenienie się “chińskiego wirusa”, ze względu na nadużycia wobec raportujących zakażenia dziennikarzy i lekarzy w grudniu 2019 roku. W ciągu ostatnich miesięcy Indie i Pakistan przeszły przez szereg potyczek, które ostatecznie doprowadziły do starcia na granicy.

7 sierpnia 2020 roku został opublikowany raport ONZ, który potwierdził, że Korea Północna ma obecnie możliwość miniaturyzowania ładunków atomowych, tak, by mogły być przenoszone przez pociski. Przesłanka na ten temat była obecna w dyskursie medialnym od 2015 roku.

Zgodnie z wynikami testów pocisków balistycznych z 2017 roku, Pyongyang może sięgnąć krajów nie tylko w regionie, w tym Korei Południowej i Japonii, ale także kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.

Spotkanie Trumpa i Kima z 2017 roku nie doprowadziło do spodziewanej i obiecanej denuklearyzacji kraju. USA kontynuuje politykę prowadzenia sankcji politycznych i gospodarczych.

Obchody bombardowania Hiroszimy i Nagasaki są zawsze momentem wewnętrznych starć politycznych w Japonii. Obecnie, zmniejszona liczba widzówi reżim sanitarny skłaniają do refleksji nad globalnymi wydarzeniami, które mają wpływ na decyzje polityczne na całym świecie.

10 sierpnia 2020 roku Japonia przekroczyła próg ponad 50 000 zakażonych. Pytania o to, jak sprawnie administracja Abe walczy z rosnącą liczbą chorych, zestawiają premiera z jego rywalką polityczną, gubernatorką Tokio Yuriko Koike. 10 sierpnia Tokio po raz pierwszy od dłuższego czasu zarejestrowało mniej niż 200 nowych zakażonych osób.

 

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here