Izrael: polityka Netanyahu traci poparcie

128

Mieszkańcy Izraela przywitali Nowy Rok kolejnym lockdownem. Mimo obostrzeń, liczba zachorowań wciąż rośnie. Obecnie w kraju monitoruje się 19827 aktywnych przypadków spośród 52892 wszystkich zarejestrowanych. Na początku tego tygodnia liczba zmarłych przekroczyła 2000.

Według przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia Izraela, reżim sanitarny zostanie utrzymany przez co najmniej cztery miesiące, zależnie od liczby przypadków. Kraj zostanie podzielony na strefy, w zależności od liczby chorych, które będą stopniowo wyprowadzane do normalnego funkcjonowania.

Polityka Netanyahu

We wrześniu premier Benjamin Netanyahu przyznał, że Izrael zbyt szybko otworzył niektóre gałęzie gospodarki, co mogło skutkować wzrostem zachorowań po zakończeniu pierwszego lockdownu. W szabas rozpoczynający Nowy Rok – święto Rosz Haszana – kraj został ponownie zamknięty. Netanyahu zapewnił, że rząd dąży do wyważenia potrzeb zdrowotnych i gospodarczych, jednak jego decyzja nie spotkała się z entuzjazmem obywateli.

Decyzjom premiera oraz krajowego koordynatora ds. epidemii koronawirusa, Ronniego Gamzu, sprzeciwiają się szczególnie społeczności ultraortodoksyjnych żydów. Chcąc uniknąć zamknięcia jesziw i synagog, przerwania nabożeństw oraz innych zakłóceń życia wspólnoty, charedim ignorują wytyczne administracji.

Cytowana przez Deutsche Welle ultraortodoksyjna blogerka i aktywistka z Jerozolimy, Pnina Pfeuffer, przyznaje, że sprzeciw wobec polityki rządu ma różne oblicza w różnych odłamach chasydyzmu. „To nie tak, że nie wierzą w istnienie koronawirusa czy liczą, że choroba ich nie dotknie. To po prostu zbyt duża cena – na nieokreślony czas zawiesić życie wspólnoty”, podkreśla.

Jednocześnie trzeba nadmienić, że wiele wspólnot religijnych nie darzy administracji zaufaniem ze względu na porażkę pierwszego lockdownu. Epidemii w kraju nie udało się powstrzymać, mimo poświęcenia życia wspólnotowego i religijnego – najważniejszych rzeczy dla każdego pobożnego żyda.

Sprzeciw społeczeństwa rośnie

Tymczasem to właśnie wśród najbardziej konserwatywnych żydów zaobserwowano najwyższy wzrost zachorowań. Główne ogniska wirusa odnotowano wśród uczniów w jesziwach w okresie Świąt Rosz Haszana i Jom Kippur. Jednak mimo tej tendencji, opór wobec działań Netanyahu nie słabnie, nie tylko wśród ultraortodoksów.

Dzisiejszej nocy aktywiści z umiarkowanego ruchu Darkenu uczcili pamięć 2000 ofiar epidemii, rozpalając na placu Paryskim 2000 świec, po jednej za każdego zmarłego. Plac sąsiaduje z rezydencją premiera przy ulicy Balfour.

Yaya Fink, przewodniczący organizacji, oświadczył, że „porażka w wojnie przeciwko covid-19 powinna zostać poddana dochodzeniu. 2000 ofiar koronawirusa, milion bezrobotnych i seria błędnych, bezsensownych decyzji to wystarczająca przesłanka do podjęcia państwowego śledztwa”. Dodał, że próba uciszenia protestów jedynie je wzmocni.

Protesty przeciwko polityce premiera trwają od połowy września w Jerozolimie, Tel-Awiwie i innych miastach. Demonstranci żądający odejścia Netanyahu spotkali się z oporem telawiwskiej policji. Funkcjonariusze uzasadniają użycie siły tym, że protestujący łamią obowiązujące przepisy sanitarne, zabraniające zgromadzeń większych niż 20 0sób. Manifestanci domagają się równego traktowania, wskazując na rządzących, którzy sami nie przestrzegają obostrzeń.

Polityczny wpływ Benjamina Netanyahu słabnie. Wydaje się, że pytanie nie brzmi czy, ale kiedy nastąpi zmiana izraelskiej administracji? Po serii niepowodzeń w walce z wirusem, kontrowersyjnej i agresywnej polityce wobec Palestyny i zaognieniu się sytuacji w sąsiednich krajach, premier prawdopodobnie będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem. Czy poda się do dymisji sam, czy też zostanie odwołany – to kwestia otwarta.

PODZIEL SIĘ
mm
Antropolog, student ostatniego roku w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniach mobilności, migracji oraz relacji międzyetnicznych. Na co dzień związany również z East Analytics.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here