Korea Południowa ponownie żąda odszkodowania dla „kobiet pocieszycielek”

W dniu 8 stycznia Centralny Sąd Okręgowy w Seulu wydał wyrok, na podstawie którego japoński rząd ma wypłacić odszkodowania niewolnicom seksualnym z czasów II wojny światowej. Japonia stanowczo sprzeciwiła się wyrokowi. Rząd Japonii powinien odwołać się od wyroku do 23 stycznia, w innym wypadku wyrok stałby się prawomocny. Ostatecznie posiedzenie odroczono do marca. Jest więc szansa, że rozstrzygnięcie poznamy niebawem.

„Ostateczne i nieodwołane” porozumienie z 2015 roku

W grudniu 2015 ministrowie spraw zagranicznych Korei Południowej i Japonii podpisali długo negocjowane porozumienie w imieniu pani prezydent Park Geun-hye oraz premiera Shinzo Abe. Już dwa lata później, prezydent Moon Jae-in dążył do renegocjacji wcześniejszych postanowień. Mimo oficjalnych przeprosin oraz odszkodowania w wysokości 1 miliarda jenów nie usunięto pomnika upamiętniającego „kobiety pocieszycielki” sprzed japońskiego konsulatu w Pusanie. Co więcej, stosunek społeczeństwa koreańskiego do historycznych zaszłości jeszcze bardziej zaognił się.

Kategoryczna reakcja Japonii

Rząd Japonii oraz Minister Spraw Zagranicznych Toshimitsu Motegi wyrazili zdecydowany sprzeciw. Po ogłoszeniu wyroku Motegi zadzwonił do Minister Kang Kyung-wha, a podczas rozmowy określił sytuację jako „godną ubolewania i absolutnie nie do zaakceptowania”. Minister Kang przedstawiła stanowisko koreańskie, a Korea Południowa oczekuje „spokojnej odpowiedzi”. Wcześniej na ten temat wypowiadał się obecny Premier Japonii. Yoshihide Suga podkreślał, że porozumienie jest uznawane na arenie międzynarodowej i należy się do niego stosować.

Japonia postrzega wracanie do tematu jako poważną przeszkodę w perspektywie przyszłej współpracy japońsko-koreańskiej. Prezydent Moon Jae-in oparł swoją kampanię prezydencką m.in. na rozwiązaniu sprawy jaką są „kobiety pocieszycielki”. Ostatecznie ciężko będzie pogodzić rozdrapywanie starych zaszłości ze współpracą ekonomiczną oraz wsparciem z zakresie bezpieczeństwa.

Przyszłe wyzwania dla Korei Południowej

Prezydent Moon Jae-in w przemówieniu noworocznym wskazał na planowaną współpracę z USA. Joe Biden jest nadzieją Republiki Korei w walce o zjednoczenie obu Korei. W tym samym przemówieniu Prezydent nie wspomniał o wyroku Sądu Okręgowego, a zamiast tego podkreślał kwestię przyszłościowego rozwoju z Japonią.

W najbliższym czasie Stany Zjednoczone mają być ważnym partnerem w procesie denuklearyzacji Korei Północnej. Niestety defilady wojskowe oraz testy nuklearne wskazują raczej na ciągłe zbrojenie się Korei Północnej. Na początku 2021 roku Kim Dzong-un objął stanowisko Sekretarza Generalnego Koreańskiej Partii Pracy, czyli urząd, który wcześniej piastował jego ojciec.

Trudną kwestią poruszaną w środowisku międzynarodowym jest walka z łamaniem praw człowieka w Korei Północnej. Niedawne zmiany w prawie południowokoreańskim zakazały kampanii ulotkowej prowadzonej przeciwko Pjongjangowi. Mowa o przesyłkach wysyłanych za pomocą balonów, w których znajdowały się materiały propagandowe. Od teraz kara za przesyłanie informacji ocenzurowanych przez Koreę Północną może skutkować karą finansową lub więzieniem.

Czy Korea Południowa może pozwolić sobie na ochłodzenie relacji?

Podsumowując, Korea Południowa pozostaje w relacji bilateralnej z Japonią od wielu lat. Poza wymianą ekonomiczną ważna jest także współpraca militarna oraz polityczna. Innymi słowy, Moon Jae-in nie może pozwolić sobie na utracenie sojusznika jakim jest Japonia. Polityka kierowana na podstawie emocji będzie szkodzić wzajemnym relacjom. Politycy japońscy utrzymują, że historia nie powinna determinować zachowania nowego pokolenia w obliczu bieżących wyzwań.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here