Izraelska policja zastrzeliła palestyńska dziennikarkę

238

Shireen Abu Akleh, palestyńska dziennikarka arabskiej telewizji Al-Jazeera, została zastrzelona przez izraelskie wojsko. Podczas pogrzebu dziennikarki izraelska policja starła się we wschodniej Jerozolimie z żałobnikami niosącymi trumnę z ofiarą ataku. Śmierć palestyńskiej dziennikarki wzburzyła opinią publiczną na świecie. O tym tragicznym wydarzeniu rozmawiał w „Raporcie o stanie świata” dr hab. Łukasz Fyderek.

„Są dwie sprzeczne wersje wydarzeń. Przy czym izraelska jest znacznie mniej wiarygodna od palestyńskiej, podzielanej przez innych dziennikarzy, organizacje zrzeszające dziennikarzy i samą Al-Jazeerę, a także organizacje praw człowieka, włącznie z największą izraelską. Wiemy, że w miejscu śmierci Shireen Abu Akleh w mieście Dżanin rzeczywiście toczyły się starcia. Mimo to strzał został prawdopodobnie oddany z kierunku, gdzie znajdowały się izraelskie oddziały” – komentował dr hab. Fyderek.

Prowadzący program zapytał, dlaczego w ogóle te siły znalazły się w tym rejonie. Według gościa programu łączy się to z niedawnym wzrostem napięć. Dżanin jest miejscem na Zachodnim Brzegu Jordanu (czyli według prawa międzynarodowego poza terytorium Izraela), w którym zdaniem Izraela następuje radykalizacja, szczególnie w palestyńskim obozie dla uchodźców. Został stworzony po pierwszej wojnie izraelsko-arabskiej z 1948 r.

„W odpowiedzi na informacje o śmierci Shireen Abu Akleh premier Izraela zaprezentował video z wymiany ognia palestyńskich bojowników z izraelskimi żołnierzami. Jednak była ona z zupełnie innego miejsca w Dżaninie, z obozu dla uchodźców. Dziennikarka Al-Jazeery była zastrzelona na przedmieściach miasta w inny miejscu. Świadczy to o wiarygodności izraelskiej wersji wydarzeń. Dochodziło do oburzających deklaracji ze strony Izraela. Rzecznik sił obrony powiedział, że Shireen Abu Akleh była wśród uzbrojonych Palestyńczyków, a sama była uzbrojona w mikrofon i kamerę. To chyba nie wymaga komentarza” – mówił ekspert Pulsu Azji.

Na pytanie o śledztwo dr Fyderek odpowiedział, że na pewno się odbędzie, tym bardziej, że dziennikarka miała amerykańskie obywatelstwo. Izraelskie siły zbrojne niejednokrotnie stały za zabójstwem amerykańskich obywateli, często palestyńskiego pochodzenia cywili i aktywistów. Wtedy zawsze śledztwa się toczyły z uwagi na presję USA, ale prowadziły do niewielkich kar, jak prace społeczne za zabójstwo Palestyńczyka. Mówiąc o napięciu, które wzrosło na początku tego roku, dr Fyderek wspomniał o konfrontacji w Strefie Gazy w zeszłym roku, konkludując, że zasadnicze problemy nie zostały rozwiązane pomimo deklaracji nowego rządu w Tel Awiwie. Za tymi deklaracjami nic nie idzie, nie nastąpiła poprawa sytuacji materialnego Palestyńczyków. „Za to kontynuowane jest osadnictwo na terytoriach okupowanych przez Izrael, trwa wyrzucanie rodzin palestyńskich z różnych dzielnic Jerozolimy, dochodzi do brutalnych starć w okolicach meczetu Al-Aksa, gdzie palestyńscy dziennikarze bywają bici przez Izraelczyków. Ekspansywna polityka Izraela na Zachodnim Brzegu zostawia Palestyńczykom bardzo małe pole manewru. Oni stoją pod ścianą, w konsekwencji czego sięgają po środki terroru i chwytają za broń i dochodzi do ataków nożowników” – wnioskował gość programu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here