„Gulfood” – trendy i nowe nisze na rynku żywności

2413

Niedawno skończyły się targi żywności „Gulfood” w Dubaju – jedne z największych na świecie. W jednym miejscu wystawiło się ponad 5 tys. czołowych producentów żywności, celem prezentacji swych ofert. Dyskutowano o kosztach produkcji, chłonności rynków, aktualnych trendach, szczególnie na rynkach wschodzących, pozwalających na lepsze zrozumienie zachodzących tam zmian. Mówi się, że efekty tych rozmów w znacznym stopniu przyczyniają się do szacowania poziomu światowych cen żywności na kolejny rok.

Producenci bardzo chętnie wykorzystują kosmopolityczny rynek Dubaju dla weryfikowania potencjalnego popytu na swoje nowe produkty, przed wprowadzeniem ich na inne rynki.

Jednym z trendów jest dynamiczny wzrost popytu na świeżą żywność, której udział, według szacunków Euromonitora, w przeciągu następnych 3 lat osiągnie wielkość kilkunastu procent światowej produkcji żywności. Niezmiennym tematem rozmów była stała poprawa jakości żywności, co przekłada się na zmiany na praktycznie wszystkich etapach łańcuchów dostaw: ekologicznej produkcji, efektywnego pakowania, sprawnego transportu oraz atrakcyjnej prezentacji produktów konsumentom. W zamożnych krajach Bliskiego Wschodu rośnie zainteresowanie organiczną żywnością dostarczaną przez lokalnych, niewielkich producentów, co powinno dodać pewności siebie również polskim producentom.

Rynek żywności, a szczególnie napojów, staje się coraz bardziej zróżnicowany. Nawet bardzo duże firmy eksperymentują z promowaniem różnych lokalnych produktów, potraw, przypraw czy bardzo bogatej oferty różnorodnych napojów na bazie herbat, ziół, egzotycznych owoców. Producenci bardzo chętnie wykorzystują kosmopolityczny rynek Dubaju dla weryfikowania potencjalnego popytu na swoje nowe produkty, przed wprowadzeniem ich na inne rynki.

Dużo mówiono o rosnącej roli sektora prywatnego w produkcji zdrowej żywności w wielu krajach rynków rozwijających się. Wskazywano na konieczność, że powinien on w znacznie większym stopniu uzupełniać dominującą dotychczas rolę sektora publicznego jako producenta żywności. Argumentuje się ten proces jako konieczny, chcąc w efektywny sposób modernizować sektor produkcji żywności oraz zwiększając jego wydajność bez obniżania jakości produktów. Zwracano uwagę na dynamicznie rosnący popyt na żywność na wielu rynkach rozwijających się, przy konieczności zachowania możliwie niskich cen dla konsumentów.

Mając na uwadze lokalizację targów, nie dziwi znacząca uwaga poświęcona żywności halal, które to produkty coraz częściej konsumowane są również przez nie-muzułmanów, na przykład w diecie wegetariańskiej. Ocenia się, że ten sektor konsumowanej żywności na świecie wrasta rocznie aż o kilkanaście procent. Popyt rośnie szczególnie w krajach z liczną grupą muzułmanów, jak w przypadku USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji oraz w krajach azjatyckich: Indiach, Malezji, Pakistanie, Indonezji czy Chinach.

Oprócz dyskusji nad rosnącą ofertą tego typu produktów na wielu rynkach, często podnoszono kwestię właściwej certyfikacji oraz ochrony marek producentów. Przez ostatnie lata obserwuje się intensywną rywalizację różnych podmiotów certyfikujących taką żywność na skalę międzynarodową, a przynajmniej regionalną. Obecnie kwestie te regulują przepisy poszczególnych państw.

Na targach obecnych było około 40 polskich producentów żywności, którzy regularnie prezentują tam swą ofertę. Mimo silnej konkurencji w aktywny sposób poszukują możliwości rozwoju na rynkach państw Zatoki, Azji czy Afryki. Targi to dobra okazja do zainicjowania kontaktu, wymiany doświadczeń i pogłębiania wiedzy w zakresie dostępu do poszczególnych rynków oraz weryfikacji regulacji prawnych.

Eksport polskiej żywności przez ostatnie lata rósł rocznie o 7-8%, jednakże w ostatnim roku dynamika tempa wzrostu osłabła, co jest efektem rosnącej konkurencji oraz niskich cen żywności. Ponad 80% polskiej żywności trafia na rynek UE: Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Holandii. Za tymi rynkami przemawiają atrakcyjne ceny, niedrogi transport, przejrzystość regulacji prawnych, aczkolwiek na wspólnym rynku obserwuje się coraz silniejsze tendencje protekcjonistyczne.

Wzrost wolumenu sprzedaży eksporterów żywności w coraz większym stopniu zależy od sukcesów na nowych rynkach, z czego zdaje sobie sprawę znakomita ich większość. Jak podkreśla Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności: –  Bardzo obiecujące dla polskich producentów są rynki Dalekiego Wschodu, głównie Chiny i Indie, a także kraje arabskie. (…) dynamika rozwoju eksportu na te rynki nie jest jednak tak wysoka, jak mogłaby być.

Potencjalny sukces wymaga dość wysokiego stopnia zaangażowania polskich firm w dłuższej perspektywie czasu, zatem im wcześniej działania te zostaną podjęte, tym koszt ten może być mniejszy.

PODZIEL SIĘ
mm
Doktor nauk politycznych UJ, dyrektor ds. usług doradczych w East Analytics, analityk rynków rozwijających się, konsultant łączący praktykę doradztwa biznesowego z doświadczeniem akademickim. W Pulsie Azji odpowiada za rozwój, interesują go współzależności pomiędzy państwami Azji i Bliskiego Wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here