Jordania. Zamach stanu, którego nie było

1605

W sobotę, 3 kwietnia doszło do aresztowań wśród członków jordańskiej elity politycznej. Rząd poinformował, że aresztowani mieli przy współpracy z obcym wywiadem planować spisek w celu destabilizacji kraju. Pośród siedemnastu zatrzymanych jest brat przyrodni króla, książę Hamza ibn Husejn.

Poza nim zatrzymany także został Bassem Ibrahim Awadallah – szef personelu dworu i były minister gospodarki i planowania oraz Szarif Hassan bin Zaid, członek rodziny królewskiej i były ambasador Jordanii w Arabii Saudyjskiej.

Aresztowania i następujące po nich oświadczenie rządu jordańskiego wywołały falę spekulacji odnośnie rzeczywistych motywów władz. Podsyciła je wypowiedź przebywającego w areszcie domowym księcia Hamzy, który w wiadomości wideo przekazanej przez swojego prawnika określił system władzy w kraju jako „przeżarty korupcją i niekompetencją” i zadeklarował, że „nigdy nie był częścią zagranicznego spisku”.

Spór braci

W świetle informacji przekazanych przez wicepremiera Jordanii elementem spisku miały być kontakty żony księcia Hamza, księżnej Basmy Bani Ahmad z przedstawicielami zagranicznego rządu. Książę Hamza z małżonką i dziećmi mieli planować ucieczkę samolotem z królestwa na teren tego państwa. Dodajmy, że księżna Basma jest pilotem, a jej mąż – prezesem Królewskiego Aeroklubu Jordanii.

W obliczu jordańskiego kryzysu politycznego USA, Arabia Saudyjska, Egipt, Bahrajn i inne państwa Rady Współpracy Państw Zatoki wydały oświadczenia popierające prawowitego władcę Jordanii, króla Abudullaha II. Królestwo Jordanii jest bliskim sojusznikiem USA w regionie i ma dobre relacje ze swoimi dwoma kluczowymi sąsiadami – Izraelem i Arabią Saudyjską. W niestabilnym regionie Bliskiego Wschodu królestwo rządzone od 1999 roku przez Abdullaha postrzegane jest jako oaza stabilności politycznej.

Ksiązę Hassan ibn Talal w trakcie wizyty w IBDW UJ
Książę Hassan ibn Talal

Spór, w centrum którego znalazł się książę Hamza, wydaje się być na drodze do rozwiązania, dzięki mediacji stryja królewskiego rodzeństwa, cieszącego się dużym autorytetem księcia Hasana. W poniedziałek na oficjalnych profilach społecznościowych pojawił się list, w którym książę Hamza deklaruje że „w obliczu wydarzeń minionych dwóch dni oddałem się do dyspozycji Jego Królewskiej Mości i potwierdzam, że zawsze pozostanę wierny przymierzu przodków, wierny ich dziedzictwu, podążając ich śladami, oddany ich wizji i misji oraz wierny Jego Królewskiej Mości”. List został podpisany przez księcia Hamzę, a na dole dokumentu widnieje też podpis księcia Hassana oraz adnotacja, że dokument sporządzono w pałacu królewskiego stryja.

Problemy wewnętrzne

Jordański kryzys polityczny ma przede wszystkim wymiar wewnętrzny. Pomimo swojej stabilności, Jordania zmaga się z szeregiem poważnych problemów ekonomicznych i społecznych. W kraju, w którym nadal znajduje się ponad 600 tysięcy uchodźców syryjskich, wzrost gospodarczy nawet przed wybuchem pandemii był powolny i nie przekraczał 2% rocznie w ciągu ostatnich pięciu lat. Pandemia zahamowała napływ kapitału do kraju i zmniejszyła możliwość zarobkowania Jordańczyków za granicą. Bezrobocie i niskie zarobki nie są jedyną przyczyną niezadowolenia Jordańczyków. COVID 19 obnażył też słabości jordańskiego systemu zdrowotnego: 13 marca w szpitalu w As-Salt sześciu pacjentów zmarło w szpitalu z powodu przerwy w dostawie tlenu, co spowodowało protesty i zamieszki. Król zdymisjonował ministra zdrowia i dyrektora szpitala, niemniej Jordańczycy coraz częściej postrzegają system rządów w kraju jako nieskuteczny i skorumpowany.

Książę Hamza, który w latach 1999-2004 był następcą tronu, cieszy się sporą sympatią wśród plemiennej części społeczeństwa jordańskiego, najbardziej dotkniętej kryzysem gospodarczym. Książę, którego żona wywodzi się z tych warstw społeczeństwa Jordańskiego, często spotykał się ze starszyzną plemienną i był znany ze swojego krytycznego stosunku wobec sposobu sprawowania władzy przez brata.

O ile jednak Hamza uosabia tęsknotę Jordańczyków za transparentnym i nieskorumpowanym rządem, to drugi z wpływowych aresztowanych, bliski współpracownik króla Bassem Ibrahim Awadallah jest postrzegany zupełnie inaczej. Awadallah to biznesmen z szerokimi kontaktami międzynarodowymi w regionie, w szczególności w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Przez lata wykorzystywał on swoją uprzywilejowaną pozycję na dworze Abdullaha do budowania osobistej fortuny. Awadallah Jordańczykom kojarzy się przede wszystkim z protekcją, skandalami finansowymi i próbami uciszania dziennikarzy krytycznych wobec niego.

Ślad zagraniczny

Wydaje się zatem, że aresztowania wśród jordańskiej elity miały na celu wyeliminowanie bardziej potencjalnego niż bezpośredniego zagrożenia dla stabilności państwa. Jak jednak należy tratować oskarżenia o spiskowanie z obcym państwem? Czy jest to tylko narzędzie dyskredytacji przeciwników politycznych? To wyjaśnienie wydaje się najbardziej prawdopodobne. Główne mocarstwa regionalne są żywotnie zainteresowane podtrzymywaniem rządów króla Abdullaha. Nie dotyczy to jedynie Iranu – Abdullah był wielokrotnie krytyczny wobec Islamskiej Republiki, jednak wpływy irańskie w Jordanii są nikłe, a współpraca z tym państwem byłaby politycznym samobójstwem dla każdego jordańskiego polityka. Jednym państwem arabskim w regionie, z którym stosunki Jordanii uległy w ostatnich czasach ochłodzeniu, są Zjednoczone Emiraty Arabskie, a w szczególności dom panujący w Dubaju. Nie ma jednak aktualnie przesłanek by sądzić, że którykolwiek z rządów w regionie był zaangażowany w przygotowania zamachu stanu w Jordanii.

Jordański kryzys wydaje się mieć podłoże przede wszystkim wewnętrzne. Jest czymś więcej niż sporem pomiędzy synami byłego króla Husejna – królem Abdullahem (synem księżnej Muny – Angielki) i księciem Hamzą (synem królowej Noor – Amerykanki). Dotyka bowiem strukturalnych problemów jordańskiego społeczeństwa – korupcji, niewydolności państwa i trudności gospodarczych. W kraju tak strategicznie położonym jak Jordania istotne wydarzenia polityczne często postrzegane są przez pryzmat polityki zagranicznej. W tym jednak przypadku problemy polityki wewnętrznej mają prymat przed sprawami międzynarodowymi.

PODZIEL SIĘ
mm
Politolog specjalizujący się w problematyce państw autorytarnych i przechodzących transformacje oraz w polityce regionu Bliskiego Wschodu. Jest adiunktem w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Analizuje globalne ryzyka polityczne i doradza w ekspansji zagranicznej przedsiębiorstw. Jest współzałożycielem firmy doradczej East Analytics i szefem projektu Puls Azji. Absolwent Instytutu Nauk Politycznych UJ i Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum UJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here