Recenzja książki „Japonia, Chiny i Korea – o ludziach skłóconych na śmierć i życie” Michaela Bootha

906

Seria: MUNDUS. Fenomeny, Wydanie I, Kraków 2021, ISBN 978-83-233-4913-6, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Powiedzieć, że Michael Booth przedstawia czytelnikowi dziennik podróży, to zdecydowanie za mało. Podróż po regionie Azji Wschodniej, którą rozpoczyna w Japonii, kontynuuje w Korei i kończy w Chinach i na Tajwanie, rzeczywiście jest punktem wyjścia – ale najciekawszą i najbardziej fascynującą częścią publikacji jest rzetelne przygotowanie historyczne.

Nie jest łatwo opowiedzieć historię regionu. Od czego zacząć? Może od mitologii, pierwszych władców i początków państw, które ustaliły strefy wpływów trwające do dziś? Od wydarzeń, w których kraje ścierały się ze sobą, brały udział w wojnach i konfliktach? Czy może należy wyjść od zaskakujących skandali politycznych i stopniowo dostarczać do nich kontekstu?

Duży i mały obrazek

Michael Booth może się kojarzyć z zaangażowanym wykładowcą, który na końcu każdych zajęć pokazuje swoje zdjęcia z podróży. Pisze o dużych wydarzeniach, które ukształtowały nie tylko region, ale i resztę historii świata, często trochę autoironicznie śmieje się ze swoich oczekiwań. Bywa rozczarowany brakiem historycznej atmosfery w miejscach, w których jedna decyzja zmieniła bieg dziejów, tak jak miało to miejsce w Kurihamie, miejscu, w którym Japonia otworzyła swoje granice w 1854 roku. To pierwszy punkt podróży Bootha, który od razu musi trochę rozbrajająco zderzyć się z faktem, że jego „pierwotna hipoteza, iż to Ameryka jest źródłem wszystkich problemów w Azji, była całkowicie błędna”.

Michael Booth wybiera bardzo interesujące miejsca podczas swoich podróży, łącząc miejsca pamięci, duże miasta, kontrowersyjne pomniki i świątynie z punktami, w których poszczególne państwa po prostu się ze sobą ścierają, tak jak w przypadku kreskówkowej wersji Chin w yokohamskim Chinatown. Na jednej stronie przywołuje szczegóły filozofii konfucjańskiej, na drugiej – historię propagandy antyzachodniej w Chinach, by potem od razu przeskoczyć do zorganizowanej przestępczości na Tajwanie. Trudno użyć wobec tej książki innego określenia, niż „fascynująca”.

Im dłużej jednak czytamy, tym bardziej rozbijamy się o to, że te „zaskakujące skandale polityczne” nie różnią się aż tak bardzo od naszego podwórka. Autor przyznaje coraz częściej, że region Azji Wschodniej nie istnieje w próżni, a specyficzna mieszanka polityki odgórnej miesza się z lokalnymi uprzedzeniami jak wszędzie na świecie.

Tygrysy na górze

Korea jest często porównywana do Polski. Położona między komunistycznymi Chinami a faszystowską Japonią była polem bitwy i wojen prowadzonych przez obydwa kraje. Walczyła o niepodległość, była japonizowana, organizowała latające uniwersytety i walczyła o swoją tożsamość m.in. w kościołach. Konsekwentnie buduje swoją politykę zagraniczną w oparciu o wydarzenia z okresu II wojny światowej, co autor czasem kwituje „miłością do przaśnej koreańskiej niedoli”.

Z kolei Japonia, która żongluje trochę narracją o byciu ofiarą II wojny światowej, jako jedyne państwo zbombardowane bombami atomowymi, kładzie ogromny nacisk na budowanie dobrego wizerunku na arenie międzynarodowej. To działa za granicą – zachodni świat myśli w pierwszej kolejności o szybkich pociągach i sushi, a dopiero później o zbrodniach i wydarzeniach, które nakręcają lokalną niechęć, tak jak w przypadku Nankinu.

Chiny i ich specyficzne położenie w polityce i gospodarce świata to także cała gama różnorodnych dialektów, lokalnych różnic i skutków polityki wewnętrznej odczuwalnej na każdym kroku. Z kolei część opisująca Tajwan, najciekawsza dla autorki recenzji, rozbija się bez przerwy o to, w jaki sposób izolacja polityczna i gospodarcza (ale czasem raczej ich iluzja) wpływa bardziej na życie codzienne, niż postrzeganie historii.

Cały czas jednak Booth powraca do kwestii zewnętrznych graczy, którzy wpływają na lokalne układy sił. Tutaj nie trzeba wracać do przeszłości, nawet nieodległej. Okinawa jest obecnie miejscem, w którym stacjonuje najwięcej amerykańskich żołnierzy na świecie. Tajwan, który oficjalnie jest uznawany przez zaledwie 15 państw na świecie, reguluje teraz światową gospodarkę dzięki swojej produkcji półprzewodników. Region Azji Wschodniej pozostaje kluczowy i strategiczny, a jak podkreśla autor publikacji – wiele z jego problemów i konfliktów trzyma się razem jak na taśmie klejącej.

Kto patrzy na patrzącego?

Michael Booth jest autorem siedmiu bestsellerów podróżniczych i współpracuje z tytułami takimi jak „The Independent”, „The Times”, „The Telegraph”. Podczas swojej podróży ściga się czasem z konsekwencjami swojej sławy – w pewnym momencie otrzymuje wiadomość, że fragment jego tekstu, w którym porównuje smak okinawiańskiego tofu do „odpadów nuklearnych” został umieszczony w lokalnym podręczniku szkolnym. Wielokrotnie rozbija się także o swoje osobiste przekonania i oczekiwania – lubi np. pytać o wzajemne stereotypy, które uznaje za „skrajnie rasistowskie”, tylko po to, żeby dalej wsadzać kij w mrowisko – i często później słyszy od lokalnych mieszkańców, że zgadzają się z opiniami innych na swój temat.

Chociaż publikacja, w której sam indeks zajmuje ponad 20 stron, stara się odpowiadać na mnóstwo pytań, czytelnik pozostaje z całym szeregiem własnych. Autorce recenzji wielokrotnie przychodziło do głowy, jak to się stało, że autor nie uwzględnił w tytule publikacji Tajwanu, który czasem nazywa „chińskim Tajpej”. Na którymś etapie ktoś podjął także decyzję o braku bibliografii, pomimo tego, że na każdej stronie pojawiają się kolejne źródła. To fundamentalnie postawiło granicę pomiędzy książką naukową a popularnonaukową.

Należy jednak podkreślić, że czyta się ją jednym tchem i absolutnie każdy będzie w niej stanie znaleźć coś dla siebie – w końcu opowiada o tyglu kulturowym na przestrzeni dziesięcioleci.

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here