Korea Południowa rozwija program kosmiczny

205

Koreańska rakieta kosmiczna będzie wyniesiona na orbitę już w tym roku. Do tej pory zasięg kosmiczny kraju był mocno ograniczony przez pakt rakietowy pomiędzy Koreą Południową a Stanami Zjednoczonymi. W maju br. oba kraje podjęły decyzję o zniesieniu tych ograniczeń. Od paru miesięcy widoczny jest wzrost zainteresowania kraju podróżą na księżyc. Jednak poluzowanie założeń paktu rakietowego nie jest na rękę  Korei Północnej.

1 czerwca Korea Południowa po raz pierwszy zaprezentowała w pełni zmontowany model trzystopniowej rakiety kosmicznej, znany jako Nuri. Planowo kraj uruchomi i wyniesie rakietę na orbitę w październiku bieżącego roku. Jak podaje Koreańskie Ministerstwo Nauki i Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych, model został już ustawiony na stanowisku startowym w Centrum Badań Kosmicznych Naro w Goheung. Tam przez najbliższy miesiąc przejdzie liczne testy, m.in. pod kątem oddzielenia rakiety od wyrzutni czy ładowania zbiorników paliwa.

Rzeczywista rakieta kosmiczna pozostaje w trakcie budowy – na ten moment został już zbudowany trzeci stopień Nuri, a pozostałe są jeszcze montowane. Według planów, tej jesieni rakieta wyniesie pozorowany ładunek do orbity kosmicznej. Z kolei na maj 2022 roku zaplanowane jest wyniesienie na orbitę ważącego ok. 200 kilogramów satelity.

Republika Korei przekazała 2 biliony wonów koreańskich (ok, 6,6 miliarda PLN) na opracowanie pierwszej koreańskiej rakiety kosmicznej. Początkowo start rakiety planowano na luty br. Ostatecznie opóźnienia w pozyskiwaniu części, jak i ogólne zmiany w procesie montażu wpłynęły na decyzję kraju o przełożeniu premiery Nuri.

Nie jest to pierwsze podejście Korei do rozwoju swojego programu kosmicznego – w 2013 roku kraj wystrzelił swoją pierwszą rakietę zwaną Naro, jednak pierwszy stopień kosmicznego pojazdu nośnego wyprodukowano w Rosji.

Zielone światło od Stanów Zjednoczonych

Do tej pory zasięg kosmiczny kraju był mocno ograniczony przez pakt rakietowy pomiędzy Koreą Południową a USA z 1979 roku. Umowa ta zakazywała tworzenia pocisków balistycznych średniego i dalekiego zasięgu, także tych niewojskowych. Seul nie mógł ani opracowywać ani posiadać pojazdów o maksymalnym zasięgu lotu większym niż 180 kilometrów. Jednak w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Korei Północnej wytyczne paktu rakietowego tylko w roku 2020 zmieniły się czterokrotnie. Limit zasięgu pojazdów nośnych zwiększono do 800 km.

21 maja tego roku miał miejsce szczyt, podczas którego oba kraje podjęły ostateczną decyzję o zniesieniu ograniczeń dotyczących południowokoreańskich pojazdów nośnych. To zapewniło Republice Korei całkowitą autonomię rozwoju pojazdów kosmicznych.

Dodatkowo Korea Południowa została kolejnym partnerem międzynarodowym amerykańskiego Programu Artemis. Celem programu jest ponowne wysłanie człowieka na księżyc do 2030 roku. Jak mówi koreański minister nauki, Lim Hye-sook, ostatni szczyt między państwami daje Seulowi szansę na „stanie się wiodącym krajem w przemyśle kosmicznym”.

Od paru miesięcy widoczny jest wzrost zainteresowania kraju podróżą na księżyc. Prezydent Moon Jae-in zadeklarował, że Korea również dąży do tego, by do 2030 roku wysłać na księżyc własny pojazd nośny. Także w tym wypadku byłaby to rakieta krajowej produkcji, której zadaniem byłoby wyniesienie zrobotyzowanego lądownika księżycowego.

Głosy krytyki

Ogłoszenie decyzji o zniesieniu ograniczeń względem pojazdów nośnych w maju nie wszystkim jednak przypadła do gustu. Krytycy działań twierdzą, że  nowe wytyczne są w rzeczywistości częścią amerykańskiej strategii przeciwko Chinom. Sam rząd koreański zaprzecza takim doniesieniom, zaznaczając, że Seul utrzymuje bliskie stosunki z Pekinem. Do tej pory Chińska Republika Ludowa nie zgłosiła też żadnych skarg względem ostatnich posunięć Korei.

Poluzowanie założeń paktu rakietowego nie jest na pewno na rękę Korei Północnej. Jak pisze Korea Herald, sąsiadujące państwo oficjalnie określiło ten ruch jako „wyraźne przypomnienie o wrogiej polityce USA wobec Korei Północnej”.

Według Północnokoreańskiej Centralnej Agencji Prasowej (KCNA) zniesienie wytycznych dotyczących rakiet ma w zamierzeniu doprowadzić do „legalnej realizacji rozmieszczenia pocisków średniego zasięgu”. Jak twierdzi agencja prasowa, doprowadzi to do niestabilnej sytuacji na półwyspie koreańskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here