Japonia zapuszcza handlowe korzenie w Azji Południowo-Wschodniej

610

Chcąc przeciwstawić się rosnącemu wpływowi geopolitycznemu Chin w Azji Południowo-Wschodniej, Stany Zjednoczone są skazane na współpracę z sojusznikami w regionie. Kluczowym jest Japonia – jeden z najważniejszych partnerów gospodarczych członków ASEAN-u. Koordynacja i ścisła kooperacja z Tokio może pozwolić Waszyngtonowi realizować strategiczne cele. Japonia dla skutecznego wzmacniania swojej pozycji również potrzebuje Ameryki.

Moda na wszystko, co japońskie

Dynamika rozwoju stosunków handlowych Japonii z Azją Południowo-Wschodnią jest warta uwagi. Japonia jest głównym partnerem handlowym, a także jednym z największych inwestorów zagranicznych w krajach ASEAN.  W 2008 r. weszła w życie umowa handlowa między tymi dwiema stronami (Kompleksowe Partnerstwo Gospodarcze ASEAN-Japonia). Umowa dotyczy nie tylko handlu towarami, ale także takich aspektów jak inwestycje, usługi, ochrona własności intelektualnej, kwestie techniczne barier handlowych i procedury rozstrzygania sporów.

W wielu krajów Azji Południowo-Wschodniej trwa teraz moda na Japonię i wszystko, co japońskie. Ludzie chętnie odwiedzają ten kraj w wakacje, a także kupują towary i jedzenie japońskiej produkcji. W przeciwieństwie do Korei Południowej i Chin, które cały czas konkurują z Japonią w różnych dziedzinach, większość mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej nie obawia się ekonomicznej i militarnej potęgi tego kraju. Mieszkańcy tych państw zazwyczaj wybierają Japonię, kiedy są pytani o to, na jakiego partnera można najbardziej liczyć w podejmowaniu słusznych decyzji i postępowaniu zgodnie z zasadami.

Miliardy jenów na rozwój regionu

O więź łączącą Kraj Kwitnącej Wiśni z Azją Południowo-Wschodnią pieczołowicie dbają japońscy politycy. Jako pierwszego należy wymienić byłego premiera Japonii – Shinzō Abe. Przywiązywał on dużą wagę do budowania pozytywnego wizerunku swojej ojczyzny w oczach mieszkańców regionu. W pierwszym roku swojej drugiej kadencji były premier odwiedził wszystkie dziesięć państw, które są członkami ASEANu, co było dużym sukcesem dyplomatycznym. Zwiększył pomoc zagraniczną Japonii dla tych krajów. W styczniu 2017 r. Japonia przedłużyła Filipinom pakiet pomocy o wartości 1 biliona jenów (8,8 mld USD) na poprawę energetyki i infrastruktury. Następnie, w listopadzie 2017 r., Japonia udzieliła Indonezji wsparcia w wysokości 127,2 mld jenów – ponad 1,1 mld USD . Były to pożyczki na rozwój międzynarodowego portu w rejonie Dżakarty i wzmocnienie indonezyjskiego uniwersytetu. Abe polecił także japońskiej straży przybrzeżnej rozszerzenie współpracy i szkoleń z Azją Południowo-Wschodnią. Po ustanowieniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy gabinecie premiera, utworzył biuro międzyresortowe do koordynowania i wzmacniania japońskiej gospodarki.

Jego następca, Yoshihide Suga, kroczy obecnie tą samą ścieżką. Zwrócił na siebie międzynarodową uwagę, kiedy podczas swojej pierwszej podróży zagranicznej wybrał się do Wietnamu i Indonezji, zamiast do Stanów Zjednoczonych. W Hanoi Suga spotkał się z ówczesnym wietnamskim premierem, a obecnie prezydentem, Nguyenem Xuanem Phucem. Razem podpisali pakty dotyczące kilku kwestii, m.in. partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa. Polityk japoński stwierdził również, że „Wietnam ma kluczowe znaczenie dla realizacji japońskiej wizji „wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku”. W ramach tej współpracy Tokio podpisało umowy o transferze sprzętu obronnego z Malezją i Filipinami. Negocjowało też umowy z Indonezją i Tajlandią. W sierpniu Japonia oficjalnie eksportowała po raz pierwszy w historii sprzęt wojskowy – system radarowy – na Filipiny.

Wolny i otwarty Pacyfik tylko z Japonią (i Ameryką)

Zarówno USA jak i Japonia potrzebują siebie nawzajem, jeśli nie chcą dopuścić chińskiej hegemonii w regionie. Tokio umiejętnie realizuje swoją politykę regionalną. Stara się z jednej strony zjednywać sojuszników i partnerów gospodarczych, z drugiej nie antagonizować Chin zbyt odważnymi deklaracjami czy zbędnym rozgłosem medialnym. Przykładem jest fakt, że Japonia złagodziła swoją retorykę dotyczącą strategii Indo-Pacyfiku. Było to związane z obawami członków ASEAN, że FOIP (Free and Open Indo-Pacific) może być polityką powstrzymywania wobec Chin. „Strategia” przekształciła się w „wizję”, która brzmi łagodniej, a nacisk kładzie się teraz na centralne miejsce ASEAN w niej.

Jednocześnie przed staniem się efektywnym graczem strategicznym w Azji Południowo-Wschodniej Japonię powstrzymuje kilka ograniczeń. Jednym z nich jest „konstytucja pokoju”, która uniemożliwia Japończykom uzyskanie przeciwwagi wojskowej wobec Chin. Drugim problemem jest to, że będąc dwoma kluczowymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych w regionie, Japonia i Korea Południowa nie potrafią się porozumieć. Chodzi o takie kwestie, jak między innymi rozliczenie zbrodni wojennych popełnionych na Koreańczykach. Dopuścili się ich Japończycy w czasie II wojny  światowej. Kłopotliwe stosunki tych dwóch państw powodują, że potencjał ich współpracy nie jest w pełni wykorzystywany. Dlatego Japonia liczy na to, że pewną pomóc, w postaci gwarancji bezpieczeństwa i sojuszu militarnego uzyska od Stanów Zjednoczonych. Bez odpowiedniego zaangażowania Amerykanów w regionie Japonia może nie być w stanie w długim okresie kontynuować ekspansji gospodarczej. A to dlatego, że przy rosnącej sile Pekinu rywalizacja i konkurencja będzie coraz bardziej wymagająca i kosztowna.

Regionalne organizacje kluczem do stabilizacji

Ameryka z kolei musi brać pod uwagę fakt, że polityczny i gospodarczy wpływ Japonii na kraje Azji Południowo-Wschodniej znacznie wzrósł, amerykański z kolei się zmniejszył w ciągu kilku ostatnich lat. Wskazuje na to chociażby statystyka z 2019 roku – Global Attitudes Survey, która mówi, że od 2015 r. nastąpił znaczny spadek uznawania Stanów  Zjednoczonych jako wiodącej potęgi gospodarczej na świecie. Tak jest na Filipinach (-32 punkty procentowe), Indonezji (-26 pp) i Indiach (-8 pp). Dlatego próba odzyskania swoich byłych wpływów, jaką podejmują Amerykanie na obszarze Indo-Pacyfiku, powinna być ukierunkowana w stronę współpracy strategicznej z Japonią.

Jednym z kluczowych priorytetów obydwu krajów w przyszłym roku powinno być wzmocnienie instytucji regionalnych, w szczególności East Asia Summit (EAS), któremu przewodzą kraje ASEAN.  W tej chwili obawy związane z działaniami Chin w Azji rosną. Region stoi też w obliczu zagrożeń takich jak zmiany klimatu, COVID-19 i cyberbezpieczeństwo. W takiej sytuacji tylko solidna wielostronna organizacja może dawać nadzieję, że zjednoczy kraje azjatyckie w celu rozwiązania tych problemów. Ważnym krokiem, jaki muszą podjąć Stany Zjednoczone, jest ponowne zobowiązanie się do udziału prezydenta w dorocznym szczycie EAS oraz Asia-Pacific Economic Cooperation (APEC).

Stany Zjednoczone potrzebują Japonii nie mniej, niż Japonia Stanów Zjednoczonych, co dobrze wróży strategicznej współpracy tych dwóch krajów w regionie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here