Wybory w Partii Liberalno-Demorkatycznej – kto zastąpi Sugę Yoshihidę?

381

Premier Japonii ogłosił, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję na stanowisku przewodniczącego rządzącej partii. Po jego deklaracji czterech członków Partii Liberalno-Demokratycznej zadeklarowało swój udział w zbliżających się wyborach. Decyzja, która zapadnie 29 września wskaże również przyszłego premiera Japonii.

Planowane inaugurowanie rządu następcy Sugi Yoshihide ma odbyć się na nadzwyczajnej sesji parlamentarnej 4 października. Dla zwycięzcy będzie to jedynie krótki przystanek. Kadencja obecnych posłów dobiega końca, a najbliższe wybory do Izby Reprezentantów odbędą się w listopadzie. To one przesądzą o tym, jak silna będzie pozycja zwycięzcy wyborów wewnątrz partii Liberalno-Demokratycznej.

Nowy przewodniczący zostanie wyłoniony głosami parlamentarzystów oraz części szeregowych członków partii. Na każdą z tych grup przypadają 382 głosy. Jeżeli w pierwszym głosowaniu żaden z czterech kandydatów nie osiągnie większości, do drugiej tury przejdzie dwójka z najlepszym wynikiem. Wówczas decyzja zostanie podjęta przez parlamentarzystów oraz przedstawicieli każdej z prefektur. W ewentualnej drugiej turze o zwycięstwie zadecyduje więc 429 członków partii.

W przeprowadzonym 18 września sondażu najpopularniejszym kandydatem okazał się Kono Taro, który zyskał poparcie 43% respondentów. Takaichi Sanae uzyskała 15% poparcia, Kishida Fumio – 13% zaś Noda Seiko – 8%. Pośród parlamentarzystów największe poparcie ma Kishida z ponad 30% poparciem, nieco mniej – Kono z poparciem ok. 25%, Takaichi – ok. 20%. Najgorzej w badaniu wypadła Noda, którą zamierza poprzeć mniej niż 10% parlamentarzystów.  Wielu komentatorów wskazuje, że jeżeli Kono nie zwycięży w pierwszej turze wyborów, zawężone grono głosujących najpewniej wybierze jego przeciwnika.

Najważniejsze problemy w debacie

Dotychczas debata pomiędzy kandydatami skupiała się wokół problemów japońskiego społeczeństwa. Na pierwszym planie znalazła się więc krytyka rządu, który wywodzi się przecież z tej samej partii,
 i jego działań w związku z trwającą wciąż epidemią koronawirusa. Kandydaci informowali o swoim stanowisku w kwestii wprowadzenia prawnej możliwości stosowania kwarantanny oraz sposobu, w jaki powinna być dystrybuowana pomoc finansowa.

Zwrócono również uwagę na niemalże stałe elementy japońskiej debaty. Pierwszym są problemy wynikające ze starzejącego się społeczeństwa. W związku z nimi, kandydaci wypowiadali się również odnośnie planu obecnego premiera by utworzyć ministerstwo ds. dzieci. Drugim ze stałych elementów debaty jest potrzeba znalezienia nowego motoru wzrostu dla japońskiej gospodarki. Trzeci dotyczy przyszłości elektrowni atomowych i reaktorów, które nie zostały ponownie aktywowane od czasu trzęsienia z 2011 roku. Kandydaci wypowiadali się na temat zmian w funkcjonowaniu rodziny cesarskiej i sposobów zapewnienia jej ciągłości. Ostatnim ze stałych elementów debaty, który pojawił się już na początku kampanii, była możliwość zmian konstytucji.

Kolejnym z elementów, na który zwrócono uwagę, jest podejście kandydatów do wizyt w szintoistycznym chramie Yasukuni. Jest on miejscem pamięci o Japończykach, którzy oddali swe życie w walce za ojczyznę. Wśród deifikowanych znajdują się więc m.in. żołnierze armii imperialnej oraz przestępcy wojenni klasy A. Każda wizyta przedstawiciela rządu budzi sprzeciw ze strony Korei Południowej oraz Chińskiej Republiki Ludowej.

Wykraczając poza politykę wewnętrzną, kandydaci zajęli również stanowiska dotyczące najważniejszych problemów w polityce międzynarodowej. Najważniejszym tematem okazały się relacje z Chińską Republiką Ludową oraz niebezpieczeństwa, jakie mogą wynikać z jej rosnącej potęgi. Ponadto kandydaci wypowiedzieli się m.in. o planowanej polityce względem Korei Północnej.  Dominującym stanowiskiem okazała się potrzeba zwiększenia dialogu z reżimem. Żaden z kandydatów nie odniósł się jednak do tego, na ile będzie to możliwe, biorąc pod uwagę liczne nieudane próby rządu Abe Shinzo. Z drugiej strony rozmawiano również o możliwości uzyskania przez Japonię zdolności ataku precyzyjnego w odpowiedzi na agresję.

Popularne wybory a wpływ partyjnych frakcji

Tradycyjnie najważniejszy wpływ na wybór przewodniczącego partii miały rozgrywki między wewnętrznymi frakcjami. Te wywodzą się jeszcze ze starego systemu wyborczego w Japonii, w którym funkcjonowały wielomandatowe okręgi. Wewnątrz nich głos oddawany był wyłącznie na kandydata i nie przechodził na innych reprezentantów partii. Ponadto, by wygrać partia mogła wygrać wybory, musiała zdobyć więcej niż jeden mandat w każdeym okręgu. Doprowadziło to do potrzeby rozróżnienia kandydatów tej samej partii oraz prowadzenia niezależnych kampanii. Frakcje były jednym z umożliwiających to mechanizmów.

Od przyjęcia reformy systemu wyborczego w 1994 roku wyborca oddaje dwa głosy. Jeden to głos na konkretnego polityka w jednomandatowym okręgu wyborczym, drugi – na partię w systemie proporcjonalnym w jednym z 11 regionów. Na każdą z pól głosów przypada określona ilość mandatów (kolejno 289 i 176). Teoretycznie wyeliminowało to główną pełnioną przez frakcje funkcję. Pomimo tego frakcje nadal odgrywają ważną rolę w partii, zaś równowaga między nimi jest jedynym z czynników wpływających na wybór na większość stanowisk.

Tym razem jednak niemal wszystkie frakcje pozwoliły swoim członkom na głosowanie zgodnie z ich przekonaniami. Wyjątkiem jest ugrupowanie, którego liderem jest jeden z kandydatów – Kishida Fumio. W jego frakcji zrzeszonych jest 46 innych posłów, którzy w obu turach poprą swego lidera.

Malejąca rola frakcji czy strategia wyborcza

Mniejszy wpływ wewnętrznych ugrupowań może być nie tyle przejawem erozji istniejącej struktury, co przyjętą przez partię strategią wyborczą. Większość wyborców w Japonii nie identyfikuje się jednoznacznie z konkretną partią [1]. W połączeniu z systemem wyborczym z 1994 roku doprowadziło to do potrzeby mobilizacji wyborców. Jedną z odpowiedzi okazał się charyzmatyczny lider.

Otwarta debata między kandydatami, liczne wystąpienia i wywiady mają na celu stworzenie oddolnego poparcia dla nowego przewodniczącego. Pozwalają również ominąć restrykcyjne prawo regulujące możliwości sposób prowadzenia kampanii wyborczej [2]. Wszystko odbywa się przecież ponad miesiąc przed wyborami i celem poszczególnych wywiadów nie jest agitacja w wyborach parlamentarnych, a przybliżenie sylwetek kandydatów na przewodniczącego partii. Dla młodszych stażem oraz niepewnych swoich szans na reelekcję posłów wyniki przeprowadzonych systematycznie sondaży będą więc ważnym wskaźnikiem, na kogo powinni oddać głos. Popularny lider partii zwiększy bowiem ich szanse na ponowne uzyskanie mandatu [3].

Sylwetki kandydatów

Na postrzeganie poszczególnych kandydatów wpływają nie tylko ich poglądy, ale również doświadczenie. W wypadku Japonii to drugie jest w dużej mierze determinowane starszyzną, zaś dostępność stanowisk wiceministra i ministra jest dostępna dopiero po wygraniu konkretnej liczby reelekcji. Nawet po spełnieniu tego warunku, proces mianowania szefów ministerstw często sprowadza się wyłącznie do próby odzwierciedlenia sił frakcji wewnątrz partii. Pomimo tego, obserwując japońską politykę można wyróżnić kilka kluczowych stanowisk. Osoby je piastujące często postrzegane są jako potencjalni przyszli premierzy. Mowa o sekretarzu rządu, głównym sekretarzu partii, zastępcy premiera oraz posłach biorących już wcześniej udział w wewnętrznych wyborach[3]. Wśród najbardziej prestiżowych stowisk znalazły się również przewodniczący komitetu wewnątrzpartyjnego zajmującego się tworzeniem i konsultacją poszczególnych ustaw, oraz minister spraw zagranicznych.

Drugim z elementów jest dziedziczności statusu polityka. Z jednej strony działalność w odziedziczonym po kimś z rodziny okręgu wyborczym pozwala na lepszą pozycję startową, zwiększając tym samym dostępne środki, rozpoznawalność nazwiska oraz zapewniając istniejącą już sieć powiązań służącą do aktywizacji wyborców [4]. Z drugiej często zapewnia szybszy dostęp do stanowisk wiceministra czy ministra. Ze względu na przejęcie istniejących już struktur wspierających dziedzica, często jego polityka będzie odzwierciedlać priorytety tych samych grup interesów. Ponadto często w mniej lub bardziej twórczy sposób podejmują się działań w duchu swoich poprzedników.

Kono Taro

58-letni polityk jest przedstawicielem trzeciego (a biorąc pod uwagę karierę poza parlamentarną – czwartego) pokolenia rodziny w polityce. Jego pradziadek był m.in. przewodniczącym zgromadzenia prefektury Kanagawa. Dziadek, Kono Ichiro rozpoczął swoją karierę w 1932 roku. W powojennej Japonii wielokrotnie piastował stanowisko ministra. Był odpowiedzialny za przeprowadzenie Igrzysk Olimpijskich z 1964 roku. Młodszy brat dziadka był członkiem niższej izby parlamentu przez jedną kadencję oraz reprezentantem swojej prefektury w wyższej izbie przez 30 lat. Ojciec Taro, Kono Yohei, był przewodniczącym partii oraz marszałkiem niższej Izby Reprezentantów. Był przedstawicielem prochińskiej frakcji. Zasłynął z wystosowanego w 1993 oświadczenia, w którym japoński rząd uznał rolę armii w rekrutacji tzw. kobiet pocieszycielek.

Kono Taro wyróżnia się na tle pozostałych kandydatów progresywnym podejściem do kwestii społecznych. Popiera zarówno zgodę na zawieranie małżeństw bez zmiany nazwiska jedno z małżonków, jak i małżeństwa homoseksualne. Wielokrotnie krytykował obecny system emerytalny. Jest zwolennikiem rozwiązania, w którym podstawowy poziom świadczeń nie jest zależny od płaconych składek, a gwarantowany przez państwo. Podczas kampanii nie wskazał jednak konkretnego źródła finansowania, wskazując na środki z podatku konsumpcyjnego jako jedno z możliwych rozwiązań.

Przed rozpoczęciem kampanii wyborczej był wyraźnym krytykiem wykorzystania energii atomowej w Japonii. Podczas jednej z debat okazał jednak, że jego poglądy mogą ulec zmianie, jeżeli od tego będzie zależał jego sukces wyborczy. Chcąc ocieplić swój wizerunek pośród członków partii, z których część posiada bliskie kontakty z firmami powiązanymi z tego rodzaju elektrowniami, wskazał jedynie na konieczność ostatecznego wyłączenia z użytku przestarzałych reaktorów. Zaznaczył również, że należy zastanowić się nad tym, jaką rolę powinna pełnić energia atomowa w przyszłości.

W rządzie Sugi odpowiedzialny był za reformę administracyjną oraz za dystrybucję szczepionek. W rządzie Abe był przez dwa lata pełnił funkcję ministra ds. polityki zagranicznej, przez rok – obrony narodowej. Aktywnie prowadzi swój profil na Twitterze oraz systematycznie przeprowadza sesje „Q&A” na swoim kanale na portalu Youtube.

Kishida Fumio

Mający 64 lata polityk był największym rywalem Sugi Yoshihide w poprzednich wyborach na stanowisko przewodniczącego partii. Podobnie jak Kono Taro wywodzi się z rodu polityków. Jego dziadek był 6-krotnie wybrany do niższej izby parlamentu przed amerykańską okupacją oraz raz, w 1953 roku, po jej zakończeniu. Jego ojciec zasiadał w tej samej izbie przez pięć kadencji. Po jego śmierci lokalny kapitał polityczny przejął Fumio.

W swojej dotychczasowej karierze pięć razy został mianowany na stanowisko ministra. Jest również politykiem, który najdłużej w historii pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych – łącznie przez cztery i pół roku. Doprowadził wówczas m.in. do wizyty ówczesnego prezydenta Baracka Obamy w Hiroshimie. Jako reprezentujący ten rejon polityk, jest wyraźnym przeciwnikiem broni atomowej. Kishida opuścił stanowisko ministra,gdy został mianowany przewodniczącym wewnętrznego komitetu partyjnego, będącego główną instytucją tworzenia ustaw i debatowania nad nimi w 2017 roku. Pełnił tą prestiżową funkcję do 2020 roku.

Frakcja, której jest liderem wywodzi się z ugrupowania stworzonego przez premiera HayatoIkedę, który zasłynął m.in. za sprawą swojego planu podwojenia dochodów Japończyków w przeciągu 10 lat. Dotychczas wywodzący się z niej politycy podkreślali wagę obecnej konstytucji i jej pokojowego wydźwięku. Pomimo tego, podczas jednej z debat nie odrzucił wizji uzyskania przez Japonię możliwości uderzeń strategicznych. Wskazał jedynie wskazał na potrzebę dalszej dyskusji. Wbrew historycznie prochińskim tendencjom frakcji, Kishida widzi sytuacje w cieśninie Tajwańskiej jako jedno z dyplomatycznych wyzwań.

Podczas kampanii wielokrotnie podkreślał chęć zmniejszenia rozwarstwienia społecznego. Odnosił się wówczas do potrzeby stworzenia nowego modelu kapitalizmu, który wspiera nie odnoszące sukcesu. Jest za ponowną aktywacją reaktorów atomowych, wskazuje również m.in. na potencjał drzemiący w technologii SMR. Kishida wskazał również na potrzebę zmiany prawa, pozwalające rzadowi i samorządowi na interwencję w wypadku wzrostu zakażeń. W kontekście epidemii COVID-19 wskazywał również na potrzebę zwiększenia wypłat dla poszkodowanych biznesów.

Seiko Noda

Również Noda posiadała kapitał politycznych pochodzący od członków jej rodziny. W jej przypadku został on zdobyty przez dziadka, który w latach 1950-53 zasiadał w wyższej izbie parlamentu, zaś między 1953 i 1979 – w niższej izbie. Po utracie mandatu odszedł z polityki. Jego wnuczka wygrała w tym samym okręgu wyborczym 11 lat później.

Noda wielokrotnie pełniła fukncję ministra oddelegowania do zajęcia się konkretną reformą. Ponadto była również ministrem ds. poczty i telekomunikacji oraz do spraw równouprawnienia. Zgodnie z linią ostatniego ze stanowisk, planuje by połowa szefów ministerstw w jej gabinecie była kobietami. Ważnym elementem jej kampanii jest również poprawa pozycji mniejszości w japońskim społeczeństwie. Popiera małżeństwa tej samej płci oraz jest za możliwością zachowania odrębnych nazwisk po ślubie. Podkreśla również potrzebę przyjęcia żeńskiej linii dziedziczenia jako metoda zachowania ciągłości rodziny cesarskiej. Jeszcze przed rozpoczęciem kampanii Noda wskazywała, że będzie popierać zmiany konstytucji, jeżeli te będą promować pozytywne zmiany w społeczeństwie.

Kandydatka zwraca również uwagę na problemy wewnątrz partyjne. Pragnie rozwiązania frakcji oraz dokładnego dochodzenia w sprawie skandalu związanego ze sprzedażą ziemi dla szkoły Moritomo Gakuen podczas rządów Abe Shinzo (więcej na temat samego zjawiska można przeczytać u nas na portalu – tutaj). W trakcie jednego z wystąpień zwróciła również uwagę, że partia w 2012 roku wygrała wyboru obiecując m.in. redukcję ilości posłów zasiadających w izbie reprezentantów. Według niej niezrealizowanie tego postulatu źle odbija się na zaufaniu wyborców do partii.

Podkreśla pacyfistyczną postawę Japonii. W jednym z wywiadów wskazywała, że planuje wykorzystać pozycję państwa do zmniejszenia napięć między Chińską Republiką Ludową i Stanami Zjednoczonymi.

Sanae Takaichi

Spośród wszystkich kandydatów 60-letnia Sanae jest jedyną, która nie posiada polityków wśród swoich przodków. Jej ojciec pracował w firmie powiązanej z Toyotą, matka – na komendzie policji w prefekturze Nara. Swoją karierę polityczną rozpoczęła w 1993, bogata zarówno w doświadczenie zdobyte podczas pracy dla amerykańskiej kongreswomen oraz w stworzonej przez założyciela Panasonica akademii dla przyszłych polityków. Jako jedyna z kandydatów opuściła na pewien czas Partię Liberalno – Demokratyczną niedługo po zdobyciu mandatu po raz pierwszy.

Otrzymała poparcie od Abe Shinzo, który pomimo zakończenia swojej kariery jako przewodniczący partii, nadal posiada w niej olbrzymie wpływy.  Zamierza kontynuować jego politykę reformy fiskalnej i gospodarczej, tym razem pod nazwą pochodzącą od nowej premier – Sanaenomics. Jest najbardziej konserwatywną ze wszystkich kandydatów. Regularnie odwiedza kontrowersyjny chram Yasukuni i nie zamierza przestać w wypadku objęcia stanowiska premiera. Sprzeciwia się zmianom mogącym umożliwić małżeństwom pozostanie przy odrębnych nazwiskach. W podobnym duchu wypowiada się o prawnym uznaniu związków homoseksualnych oraz możliwości zmiany zasad sukcesji w rodzinie cesarskiej. Popiera rewizję pacyfistycznej konstytucji.

Jest za uzyskaniem przez Japonię pocisków balistycznych średniego zasięgu, chociażby za sprawą stacjonowania tego typu uzbrojenia w amerykańskich bazach. W podobnym tonie wypowiada się o wprowadzeniu regulacji prawnych pozwalających na precyzyjne uderzenie z wykorzystaniem tej broni w bazy potencjalnego agresora. W mającej miejsce 21 sierpnia rozmowie z prezydent Tajwanu, Sanae stwierdziła, że oba państwa powinny zwiększyć współpracę zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i w sprawach bezpieczeństwa. Podkreśla potrzebę zwiększenia wydatków na obronność oraz proponuje wprowadzenie prawa, które utrudniłoby transfer kluczowych technologii do innych państw.


Zródła:

1. Gaunter, A. [red]. 2011. The Routledge of Japanese Politics. s.81-91

2. Christensen, R. 2014. The Rules of Election Game. [w] Hrebenar, R. Nakamura, A. Party Politics in Japan. Political Chaos and Stalemate in 21st Century. s.38

3. Gaunder, A. 2017. Japanese Politics and Government. s.78

4. Hrebenar, R. Nakamura, A. Party Politics in Japan. Political Chaos and Stalemate in 21st Century. s.134

5. Żakowski, K. 2011. Rody Polityków. [w] [red] Żakowski, K. Współczesna Azja Wschodnia. Wybrane Zagadnienia. s. 217-229

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here