🇨🇳 Ile lotniskowców mają Chiny? Historia i znaczenie chińskiej floty w XXI wieku
Wprowadzenie
Jeszcze kilkanaście lat temu chińska marynarka wojenna była postrzegana jako siła regionalna, skoncentrowana głównie na ochronie własnych wybrzeży.
Dziś Chiny budują flotę, która ma ambicje globalne — a jej symbolem stały się lotniskowce.
To właśnie te ogromne okręty, zdolne do przenoszenia samolotów i dowodzenia grupami bojowymi, stały się jednym z najważniejszych elementów nowoczesnej potęgi morskiej.
Nic dziwnego, że pytanie „ile lotniskowców mają Chiny” pojawia się coraz częściej w kontekście rywalizacji o wpływy w Azji i na oceanach świata.
Ile lotniskowców mają Chiny?
W 2025 roku Chiny dysponują trzema lotniskowcami:
Liaoning, Shandong i Fujian.
Każdy z nich reprezentuje inny etap rozwoju chińskiej marynarki wojennej – od pierwszych prób po nowoczesne konstrukcje pokazujące rosnące możliwości technologiczne kraju.
Od kopii do własnych projektów – krótka historia chińskich lotniskowców
🔹 Liaoning – pierwszy krok ku morzu otwartemu
Pierwszy chiński lotniskowiec, Liaoning, wszedł do służby w 2012 roku.
Okręt ma przede wszystkim znaczenie szkoleniowe – był platformą do zdobywania doświadczeń, testowania procedur i szkolenia załóg.
To dzięki niemu Chiny po raz pierwszy mogły zbudować własny system startów i lądowań samolotów pokładowych.
🔹 Shandong – pierwsza konstrukcja „made in China”
Drugi lotniskowiec, Shandong, dołączył do floty w 2019 roku.
To pierwszy w pełni zbudowany w Chinach okręt tego typu.
Choć konstrukcyjnie podobny do Liaoninga, jest bardziej zaawansowany pod względem wyposażenia i organizacji przestrzeni.
Symbolizuje przejście od etapu nauki do samodzielnego rozwoju technologii.
🔹 Fujian – krok w stronę nowoczesności
Trzeci okręt, Fujian, został zwodowany w 2022 roku, a jego próby rozpoczęły się w kolejnych latach.
To jednostka nowej generacji, zbudowana w całości w chińskich stoczniach.
Fujian symbolizuje ambicję Chin, by dołączyć do grona mocarstw, które mogą prowadzić działania morskie daleko poza własnymi granicami.
Po co Chinom lotniskowce?
Lotniskowce to nie tylko ogromne okręty – to narzędzia polityki i prestiżu.
Ich rola w chińskiej strategii morskiej jest wielowymiarowa:
- Projekcja siły i ochrona interesów
– Chiny coraz częściej działają poza swoim terytorium: chronią szlaki handlowe, uczestniczą w misjach humanitarnych i anty-pirackich. - Prestiż międzynarodowy
– Lotniskowiec to symbol nowoczesności i technologicznej samodzielności.
Dla Pekinu to także dowód, że kraj potrafi konkurować z największymi potęgami świata. - Szkolenie i rozwój technologiczny
– Każda nowa jednostka to poligon doświadczeń dla chińskich inżynierów, pilotów i załóg.
W praktyce flota lotniskowców służy więc zarówno celom wojskowym, jak i naukowym oraz wizerunkowym.
Jak lotniskowce zmieniają chińską marynarkę wojenną
Chińska marynarka wojenna (PLAN – People’s Liberation Army Navy) w ostatnich dwóch dekadach przeszła ogromną metamorfozę.
Jeszcze na początku XXI wieku była flotą przybrzeżną, a dziś operuje na pełnym oceanie – od Pacyfiku po Ocean Indyjski.
Lotniskowce odgrywają w tym procesie kluczową rolę:
- pozwalają koordynować duże operacje morskie,
- umożliwiają działania w odległych regionach,
- wzmacniają obecność Chin w międzynarodowych misjach.
Dzięki nim kraj zyskuje nie tylko potencjał militarny, ale też zdolność reagowania kryzysowego i dyplomacji morskiej.
Jak Chiny wypadają na tle innych krajów
Chiny nie są jedynym państwem rozwijającym lotniskowce, ale ich tempo rozbudowy floty należy do najszybszych na świecie.
Dla porównania:
- Stany Zjednoczone mają największą flotę lotniskowców – jedenaście aktywnych jednostek.
- Wielka Brytania, Francja czy Indie mają po jednym lub dwa.
Choć chińska liczba jest mniejsza, skala inwestycji i postęp technologiczny sprawiają, że kraj ten staje się coraz ważniejszym graczem w światowej gospodarce morskiej.
Co dalej?
Według obserwatorów Chiny nie zatrzymują się na trzech jednostkach.
Nowe projekty mają służyć zwiększeniu zasięgu działania floty i zdobyciu doświadczenia w eksploatacji większych okrętów.
W perspektywie kilkunastu lat kraj może dysponować kilkoma nowoczesnymi lotniskowcami, zdolnymi do długotrwałych rejsów oceanicznych.
To część szerszego planu budowania tzw. „blue-water navy” – floty oceanicznej, która może operować na dowolnym akwenie świata.
Podsumowanie
🇨🇳 W 2025 roku Chiny mają trzy lotniskowce: Liaoning, Shandong i Fujian.
Każdy z nich to krok w rozwoju technologii i ambicji morskich Państwa Środka.
Choć wciąż daleko im do potęgi floty amerykańskiej, Chiny konsekwentnie rozwijają swoje możliwości morskie.
Lotniskowce stały się dla Pekinu symbolem nowoczesności, prestiżu i globalnych ambicji – a także dowodem, że kraj, który przez wieki był cywilizacją lądową, coraz śmielej spogląda na ocean.
FAQ
Czy Chiny mają własne lotniskowce?
Tak. Wszystkie obecne jednostki należą do chińskiej marynarki wojennej, a dwie z nich zostały w całości zbudowane w Chinach.
Czy Chiny planują kolejne lotniskowce?
Tak – władze zapowiadają dalszy rozwój floty w ramach długofalowej strategii morskiej.
Dlaczego lotniskowce są ważne?
Bo umożliwiają działanie daleko od kraju, wspierają misje humanitarne, obronę szlaków handlowych i zwiększają wpływy polityczne.
Czy Chiny mają największą flotę świata?
Pod względem liczby okrętów wojennych – jedną z największych, ale pod względem doświadczenia i globalnego zasięgu wciąż ustępują USA.
